Witam, na piątek po kombinowaniu i 2 nie udanych próbach, ostatecznie umówiłem się z Panią Pauliną... Jest ona świeżo po rozstaniu z chłopakiem który (znam go) był i jest pizdą i pieseczkiem na każdym kroku, mimo to ona po nim "płacze" z tego co się orientuję. Na szatańkim portalu na którym mam konto z potrzeb bardziej służbowych niż osobistych, napisała coś w stylu "jak zapomnieć, gdy serce wciąż boli itd..." Skomentowałem to krótko, lecz nawiązała się mała dyskusja:
-Jest sposób
-jaki?
-Moja słodka tajemnica 
-No powiedz, bo mam dość już 
-Wystarczy mi niecała godzinka...
-Wchodzę w to!
-Odezwij się na tel to się ugadamy kochana.
Ostatecznie napisała sms, zadzwoniłem umówiłem się z nią na piątek, lecz nie wiem jak to rozegrać w 5 dzień tygodnia. Nie chcę robić za plaster i wysłuchiwać jaka to ona nieszczęsliwa i jaki to on potwór. Prowadzić rozmowę umiem, ale czy domknę z pocałunkiem? Jak grać aby wyjść zwycięsko i następnym razem zaliczyć FC... Jest naprawdę ładna i zgrabna, i myślę że mogłbym spróbować "wplątać" się w coś dłuższego...
Więc słucham waszych porad, i "taktycznych" rozgrywek, jak to pociągnąć na spotkaniu... Nie mam doświadczenia w sytuacjach takich jak ta... A za plaster NIE CHCĘ ROBIĆ!
Pozdrawiam 
Masz zainteresowanie, polowa sukcesu. Teraz pytanie jak to rozegrasz
. Byly jakies ciekawe rutyny, chyba o "bezdotykowym pocalunku", moze by sie zdala w tym przypadku.
Po krotce:
1) Mowisz, zeby zamknela oczy.
2) Bedzie je otwierac, wiec wyczekaj moment, w ktorym w koncu ci zaufa.
3) Calujesz
Jest dotykowy, ale raczej nie bedzie miala ci go za zle
. Grunt to stworzyc dobra atmosfere i eskalowac dotyk + podgrzewac atmosfere.
Powodzenia!
Ja z doświadczenia odradzam laski po rozstaniach. temat.dla zaawansowanych.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Variato laikiem nie jestem, co do tej rutny to znam, i też miałem to jak i inne rozwiązania w głowie, lecz chciałbym się poradzić tych którzy już doświadczali takie laski i z jakim sukcesem. Jeżeli to taka klapa to odwołać spotkanie? Czy jednak zebrać doświadczenie i spróbować choć wszystko przegrane na starcie... Tak to rozumiem gdy czytam twój post przyjacielu (#2)
Myślicie że temat o wspomnieniach unikać? (może ona je nawiązać w pewien sposób do jej byłego) Czego unikać? CO piętnować?
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !
Istnieje taka opcja, że panienka najpierw się pobuja trochę z Tobą, a potem i tak wróci do byłego, bo "ona go kocha".
Co do nie bycia plastrem - oczywiście możesz od razu zaznaczyć, że u Ciebie psychoterapia kosztuje 100zł/h i potrzebna jest kozetka, więc proponujesz, że zamiast opowiadać historie z przeszłości będziecie się razem dobrze bawić.
Niestety prawdopodobnie i tak będziesz plastrem, który odleci po kilku dniach/tygodniach.
Może lepiej odczekaj trochę, aż się jej sytuacja z facetem wyklaruje i wtedy uderzaj ?
z treści waszych wiadomości wnioskuję że bardzo ją zaintrygowałeś a to spory plus. Przede wszystkim postaraj się wejść w odpowiednią ramę - nie plaster a osoba przy której zapomni o zmartwieniach i będzie świetnie się bawić, ponadto zaznaczaj jak tylko się da że Cię pociąga itp (oczywiście nie dosłownie, ale tak żebyś nie został uznany za kumpla) A reszta zależy od Ciebie..
..i pamiętaj żałuj tylko tego czego nie zrobiłeś!
Przerabiałem taką laskę było kc wszystko elegancko ale i tak jak były kiwnął pejczem to wróciła .
Temat nie jest przegrany na starcie ale musisz być gotowy ją stracić i nie dać się jej gierkom.
Często przywiazanie wygrywa. Choćbyś nie wiem co robił. Ale oczywiście cenne doświadczenie i nauka na własnych błędach.
No i nie rob.tego co ja czyli nie daj w ryj jej byłemu/obecnemu
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Może wyjdę na pedzia lecz nie preferuję wręcz nie cierpię siłowych rozwiązań... Oczywiście obejrzę sobie Boks czy gale mma ale nie obijam mord nikomu. Spróbuję, a raczej STWORZĘ ramę w której to ja będę sterem a ona pasażerem.
Dobrze że napisaliście mi że muszę być gotów ją stracić, bo to przecież nie gra o być albo nie być... Ale nie powiem, FC jak bym zaliczył to był by to mój jeden z naprawdę udanych sukcesów. ;D
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !
Lubie twój tok myślenia, lecz od pierdolenia jeszcze nikt nic nie zrobił. W piątek po randce lub w sobotę opisze przebieg sytuacji, jeżeli dojdzie do spotkania ;D
Zachęcam do śledzenia, bo mam zamiar dać z Siebie wszystko. Czuję w sobie energię której mi brakowało od dłuższego czasu, Kilka dni temu pisałem temat o wypaleniu się, a tu tym czasem, odzyskałem iskrę która może wzniecić pożar tysiąclecia.
edit: Dziś dostałem wiadomość od koleżanki Pani Pauliny, mniej więcej taka konwersacja:
ona:Piszę więc i pytam o przebieg zacnej terapii Twej, bowiem iście mnie to ciekawi.
ja:Tajemnica zawodowa Gdybym Ci powiedział musiałbym Cię zabić.
ona:Nieładnie. Czuję się podstępnie oszukana.
ja:Sama sprawiłaś sobie zawód
Zapewne chodzi o to jak mam "wyleczyć" jej koleżankę z miłości do jej byłego... Nie odpisze na reszte jej wiadomości, nie lubię analizować ale zastanawiam się czy ta jej koleżanka jest mną zaintrygowana i zainteresowana a może zazdrosna? Albo chuj wie co i suko e-tarcza się włącza dla jej koleżanki? macie jakieś pomysły?
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !
A masz już jakiś plan na te spotkanie??
Pomyśl o czymś niebanalnym! Siedząc w knajpie czy kawiarni dużo nie zdziałasz moim zdaniem.
Łyżwy na lodowisku, lepienie bałwana, kręgle... Przy takich rzeczach jest kupa śmiechu i bardzo łatwo stosować kino. laska zapomni o ex a przy nim wyjdziesz na zajebistego kolesia.U mnie bardzo dobrze się to sprawdza.
Miałem zamiar zrobić wojnę na śnieżki i tak jak napisałeś małego bałwana ulepić
Lecz ta jej koleżanka dalej nie daje mi spokoju... Niby nic a jednak coś.
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !
Miej opcje zapasową, bo ja też na ostatnie spotkanie miałem w planach zabawy w śniegu, a okazało się że target lekko przeziębiony i wylądowaliśmy w knajpie, niby fajnych klimat, ale średnio jestem zadowolony, bo pole działania zawężone. Poza tym trochę to spowodowało że moja energia do działania zmalała i wyszło jak wyszło.
A i poinformują ją że ma się odpowiednio ubrać, bo jak tego nie zrobisz, to pewnie tak się odjebie, że może nie być szczególnie zadowolona z pomysłu
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Dawaj znać kolego jak ci idzie wyrywanie tej panny, co to z typem sie rozstała.
http://www.podrywaj.org/randka_n...
Prosze
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !