Witam ponownie 
Wracam z nową historią.
W sobotę poznałem w klubie babeczkę która od samego początku była mną delikatnie zainteresowana 
Sama zagadała gdy samotnie potupywałem, i choć zlewałem ją to i tak potem dziwnym trafem co któryś mój powrót na parkiet "trafiała na mnie"
Potem przypadkowo dosiadła się gdy siedziałem na ławce przy parkiecie i zaczeliśmy luźną gadkę, która skończyła się tym że poszła do swoich koleżanek potańcować, uprzednio pytając się czy pójdę z nią. Nie poszedłem. Pod koniec imprezy zobaczyłem że siedzi sama w loży więc zaczepiłem ją, po czym zrobiła mi miejsce więc dosiadłem się. Gadaliśmy lóźno o pierdołach, a przy okazji zagadywałem do jej koleżanek i podrywałem kelnerke
Gdy oznajmiłem jej że muszę zawijać na bana, zaczęła marudzić że nie zdąrzyła mnie wykorzystać, więc zapaliła mi się zielona lampka żeby wziąść jej numer (nie myślałem o tym bo wiedziałem że ma 28 lat, a ja 20,5 i z urody była hmmm... średnia
. Dała bez problemu, wymieniliśmy się buziakami i zawinąłem się. We wtorek zadzwoniłem ale nie odebrała. Po chwili telefon od niej. Gadaliśmy 20 minut, podczas których dowiedziałe się że troche się "zastała" i mało wychodzi, więc powiedziałem jej że jeśli chce się rozerwać to mam czas w czwartek (tzn. dziś) o 19:00. Odparła że zorientuje się czy będzie miała samochód (bo nie jest z wrocławia). Mówię spoko, i gadamy dalej. No ale żeby mnie nie uprzedziła to pierwszy skończyłem rozmowę. A dziś dostaję wiadomość
"Sorki że dopiero teraz pisze.:)nie przyjade do Wrocławia.:(ale dziekuje za zaproszenie.:)"
*pisownia oryginalna
No i teraz mam rozkmine co dalej zrobić? 
Zapomniałem dodać, jeśli zrobiłem coś źle to proszę, wytknijcie mi to, bo w sumie na tym najbardziej mi zależy.
Z góry dzięki
"jesli chcesz sie rozerwac to mam czas w czwartek" ja bym zamienil na cos gdzie Ty mowisz ze musicie sie spotkac, a nie ze ona ma decydowac.
"jesli chcesz sie rozerwac to mam czas w czwartek" ja bym zamienil na cos gdzie Ty mowisz ze musicie sie spotkac, a nie ze ona ma decydowac.
Może w wakacje wybiore się do Wrocławia skoro MILF'y śmigają po klubach. 7 lat starsza, muszę w końcu spróbować
btw
riddim wyczerpał już temat...
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Jak jesteś kozak to możemy razem iść, tylko daj znać gdy będziesz we Wro
Ooooo super

Zajebiste dzięki ^^
Kino było znikome, bo miałem zahamowania co do tego że jest o tyle starsza... bałem się prawdę mówiąc
Olej..poczekaj po spotykaj się z innymi i znowu spróbuj za jakiś czas...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"