Witam wszystkich !
trafilem tutaj z checia pomocy komus ale i takze porad co do wlasnych spraw..
Moja historia wyglada tak :
spotykam sie z pewną kobietą (wiek 20), czasem wymieniamy sie wiadomosciami sms (nie za duzo ale wystarczajaco), znamy sie juz od 3 lat (wczesniej tylko wiadomosci sms,gg, od roku spotykamy sie na real). w czasie tego roku weszlismy jak to sie mowi w związek, trwal on 3-4 miesiace po czym ona zerwala, przyjalem to z godnoscią , powiedzialem ze ok rozumiem i dalem spokoj.. (z tego co sie orientuje to pozniej spotykala sie z jakims gosciem, ktorego pozniej olała a on i tak sie lasi do dzis) po jakims czasie odezwalem sie i zaczalem starac "nie myślcie ze sie zfrajerzylem bo nic z tych rzeczy, mam swoje zdanie, nie gadam o uczuciach itd" od tego odezwania jest w miare dobrze,spotkania, pocalunki itd. ale nauczylem sie jednego co mi z tych spotkan skoro ona moze odejsc do innego i robic co chce skoro jest wolna?. nie jestem typem ktory narzeka na kontakty z pannami bo jestem zdania ze moglbym poderwac kazda ale lubie miec pewnosć, taka jest moja jedna z zasad w uczuciach. (pewnosc czyli bycie w zwiazku). dalem sobie czas do 6 grudnia, w ten dzien zamierzam ostatecznie zapytac ją o tzw "powrot do siebie", jesli bedzie sie wykrecac to wtedy bedzie to nasze ostatnie spotkanie. chce dac jej ladny lancuszek na mikolajki i wtedy tez o to zapytac przy winie ..co o tym myslicie? moze jakies inne pomysly? moje drugie pytanie brzmi jak sie zachowywac od dzis do tego 6 grudnia? starac sie? olewac? co lepsze.. zawsze bylo tak ze to ja proponowalem spotkania, zaparszalem do siebie, pierwszy calowalem, pisalem prawie zawsze pierwszy..co do dzwonienia to ona nigdy nie dzowni, ja czesto do niej. po prostu gdyby nie ja to ona nie wiemc zy by sie tak odzywala..chce po prostu jakos tez aby to jej starania bylo ronwe z moim..dzieki z gory za pomoc, i etz bede sie staral wam wszystkim doradzic we wlasnyc problemach.pozdrawiam.
Jak się upewnisz, że ona chce tego związku to wtedy możesz ostatecznie jej coś tam kupować. Kobiety bardzo uczuciowa podchodzą do seksu więc dąż do tego... Do tego 6 grudnia dąż do seksu, proponuj spotkania jak się zgadza to chyba tego chce, nie dzwoń często, jakiś miły sms, który pobudzi jej wyobraźnie... Ale nie przeginaj. Nie sądze zeby ktokolwiek dał ci gotowy patent, bo takiego nie ma. Jak rozkochać kobietę - jest taki artykuł, wiec przeczytaj go jeszcze raz sobie i postępuj wedle wskazówek.
Powielane już było miliony razy - ja wyznaję zasadę - nie kupują nic dopóki się z nią nie prześpię a do byłych nie wracam. Uwielbiam patrzeć jak to one się starają o mnie, gdy chcą do mnie wrócić, gdy tylko któraś z nich się dowie, że byłem na dyskotece i zajebiście bawiłem się z jej koleżankami czy innymi pannami a ona/jej koleżanki to widziały. To wspaniałe uczucie, lepsze od związku z ex. Jeżeli raz mieliście chwile zwątpienia to będziecie mieli drugi, trzeci i czwarty raz.
Masz 21 lat - super, ja mam 20 i dzisiaj mam urodziny - jesteś młodym bogiem swojego życia - tak samo jak ja czy ktokolwiek inny, kto trafił na tą stronę, który może mieć każdą. Skoro ona Ciebie jebnęła wtedy to nie pada się przed nią na kolana i nie wyciąga się pierwszemu ręki. Zależy Ci na niej? Prześpij się z 4 innymi i zmienisz zdanie albo zerwij kontakt i zrób tak jak pisałem wyżej aby to ona się o Ciebie starała i trzymaj to na dystans. Wtedy dopiero możesz stworzyć zdrowy związek z eks, kiedy przez cały czas jak się spotykacie masz wyraźne IOI i ona zainicjowała pierwszy kontakt.
Wrócicie do siebie i wspomnisz moje zdanie - pierwszy, drugi czy trzeci miesiąc - nie ważne - zacznie to Was nudzić, zacznie się monotonia, rutyna i ona pójdzie do innego.
Pozdro!
"nie kupują nic dopóki się z nią nie prześpię" - fajnie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
@Guest nie wiem skąd wypływa Twoja ironia, ale jest ona irracjonalna -_- tam jest literówka, jeżeli o to chodzi. Chyba, że sam masz kokardkę sponsora przypiętego do swojego niebieskiego kołnierzyka
wypływa z Twojego konsumpcyjnego podejścia
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ty przestań ją kurwa miziać i całuski = dupuski, bo to kurwa nie przedszkole.
weź ja puknij, porządnie.
i ZERO związku. i żadne kurwa kupowanie prezentów!!!!
tylko zdupcys. i przyjdziesz 7 grudnia, by się nam wypłakać.
Żeby ci nikt jej 'nie zajebał' do 6 grudnia...
Czas raczej wpływa na twoją niekorzyść. Moim zdaniem to ona rozdaje karty, ona rozgrywa... a ty masz wygrać partie...
Polecam ci teraz zaatakować
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
teraz zaatakowac czyli co zrobic?
kupe... Nikt ci nie napisze co masz zrobić krok po kroku i nikt ci nie napisze jakies scenariusza co masz mówić, jest tyle blogów na tej strone tyle tematów na forum, że jak wpiszesz w wyszukiwarkę to na pewno coś znajdziesz.
Zaatakuj czyli dąż do seksu.
sex byl i jest.. chodzi o to aby starania byly po 50% a nie tak jak do tej pory moje 80% a jej 20 %..
Lepszy seks : )
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
usunąć : )
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
A więc teraz zrób mały chłodnik, tak aby poczuła, że cię traci. Jak jesteś dla niej wartościowy to na pewno nie pozwoli ci ot tak odejść. BO teraz to nakreśliłeś siebie jako CIPE... dlatego CHŁODNIK, ale nie taki 100%, tak żeby czuła, że coś nie tak, że możesz w każdej chwili odejść, że wasza relacja opiera się na jednej cienkiej nitce.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
@Guest zapoznaj się z niektórymi pojęciami i nie udawaj mądrzejszego niż jesteś w prawdziwym życiu, bo na takiej filozofii daleko nie zajedziesz i liźnij trochę ekonomii