Witajcie
Spotkalem sie z dziewczyna której nie widziałem 8 lat.
Wyrosła, stała się śliczna kobieta w dodatku z pazurem.
Ok spotkanie Nr 1, więc ustaliłem datę i godzinę spotkania, zgodziła się bez wachania. Był to spacer w zimny wieczor. Rozmowa kleiła się
bardzo, ona prawiła mi komplementy i czuc było, ze uważa sie
za taką która nie jest godna bycia ze mna.. dziwne uczucie.
Na koniec przytulilem ją mocno tak z 5 min, a później buziak.
Ona nie chcąc wyjsc na łatwą dała tylko któciutkiego cmoka
mowiąc " nie " i uciekła z usmiechem do domu. ;P hehe sam wzialem
to za słodkie.
Ok spotkanie Nr 2 odbyło się 2 dni później, znow ustalilem date i godzine. Bez wachania zgodziła się
. Usiadlismy w lokalu, zapytałem się co chce do picia, stwierdzila ze sama sobie kupi, opowiedzialem, ze skoro chce to wporządku. Rozmowa weszla na wyzszy poziom, wiele razy dotykałem jej ramienia, chwytałem za nadgarstek kiedy mowilem cos ważnego itp. Ona mnie komplementowała, ze jestem skromny, ze mam do siebie dystans i dawno z zadnym facetem nie mogla porozmawiac na takiim poziomie jak ze mna. Zatracilismy sie tak spojrzeniami i rozmowa ze aż wyrzucili nas z lokalu po 23:00.. a ona odrzekła, że nawet nie poczuła kiedy te 4 godziny uciekły. OK
Wiec na koniec odwiozłem ją do domu ( pierwszy raz moim samochodem ). Dała mi buziaka w usta delikatnego i tekst " nie całuję się na 2 spotkaniu " ;D.. odrzekłem " własnie to zrobiłaś " i z takim pewnym usmiechem pojechalem.
2 dni pozniej jechala na impreze sama do znajomych w gory. hym
nie dawałem poznac ze troche dziwnie sie czuje jakby spotkala tam faceta.. wiec nie pisalem w ten wieczor smsow do niej itp. Po tym dniu spytałem smsem " jak sie czuje itp " takie tam bez wscipskich wypytywan czy cos. W kolejny dzien ( poniedzialek ) umowilem sie z nia na wtorek u mnie i czwartek u niej.. pisalismy do siebie po 3 - 4 smsy dziennie czesto ona dawala tych buziakow wiecej odemnie, wiec to było mile ale wiem, powiecie ze to gowno znaczy hehe. Przyszedl wtorek a ona odmowila piszac cos w stylu:
- " mam korepetycje z 2 przedmiotow, wybacz "
odpisalem
- " wporządku, swiat się jutro nie kończy
"
W Czwartek rano napisalem jej
- " czesc Kasiu, znalazłem herbatke za ktora tak przepadasz, o ktorej mam czekac, zebysmy mogli delektowac sie jej smakiem
?
Odpisała
" Nie moge zabij mnie, potnij, ale szefowa rzucila mnie na popoludniową zmiane, mialam miec wolne... wybacz
"
I TUTAJ POPELNIAM 1 BLAD ( dzwonie dwukrotnie ), po czym pisze smsa " A więc nie napijesz się herbatki. Miłego dnia życzę
".
od tej pory 2 dni się nie odzywam, dziś leci 3-ci. Ona tez nic nie pisze.
Co radzicie zrobić, jak wybrnąć z tego? Bylem zbyt chamski ? Może wymowka była faktycznie prawdziwa a ona czuje ze jej nie zaufalem ?
"uważa sie
za taką która nie jest godna bycia ze mna.. dziwne uczucie."
TY zastanawia mnie jak ty to odbierasz co takiego zrobila ze ty uwazasz? . Wiesz mowisz ze rozmowa sie kleila rozmawialiscie w pubie 4 godziny super , ale powiedz czego chcesz? okresl sie z nia i dzialaja!
Ta sytuacja w samochodzie co Cie pocalowal i odp ze nie caluje sie na drugim spotkaniu miales inaczej zrobic tak odp "wlasnie mnie pocalowalas" po czym zlapac ja za szyje lub tyl glowy przyciagac do Ciebie i pocalowac namietnie . A tak moze ona mam metlik w glowie ze nie chce kolejnego przyjaciela , ja bym odczekal jeszcze 2-3 dni zadzownil jakby nigdy nic zaproponowal spotkanie i przeliz ja wkoncu chlopie po 14 lat nie macie
A z tym tekstem ze uwaza mnie za jakies bozyszcze lasek to rzucała teksty typu " nie wiem jak moglbys sie nie podobac jakies lasce " lub kiedy umowilem sie z nia na 2 spotkanie " no jestem w szoku ze sie ze mna chcesz umowic
)) " albo " ze mnie taka zwyczajna dziewczyna, nie jestem jakas piękna czy cos, a ciebie pewno podrywa dużo lasek" na co odpowiadam " tak moja skrzynka SMS jest zapełniona, a sąsiedzi potykają się o pluszaki kiedy przechodza pod moimi drzwiami " ;D itp.
Dzieki za rade
Dam znać jak poszło.
MERO
ona myśli,ze jesteś na nią obrażony, że zarzuciłes focha - a to źle! Oczywiście zadzwon do niej i nie pokazuj,że cokolwiek cię ruszyło. Do tematu absolutnie nie wracaj, żadnych wymówek, komentarzy... W relacjach zdecydowanie nie pokazuj, że jesteś na nią napalony. Delikatnie i z wyczuciem. Sama Ci mówi, że jesteś dla niej nagrodą...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Rozumiem ze mam sie odezwac za jakies 2 - 3 dni tak jak pisał poprzednik ?. To ze mam jej nie wypominac itp to akurat wiem
.. Jakby sprawy nie było
. Mozesz mi podpowiedzieć, jak zacząć rozmowe, lepiej sms, czy telefon ? Bo wiesz telefonu moze nie odebrac... jak to baby... zadzwonic wtedy drugi raz, czy odczekac znow 3 - 4 dni i zadzwonic ponownie ? co radzisz
?
MERO
jaki sms, kur...? Dzwonisz i mówisz, że chcesz gdzieś ją zabrać. Konkretnie, bez tekstów "czy nie zechciałabyś? o ile masz czas?". Jak jej nie pasuje, alternatywny termin 2-3 dni później. Jak cos kręci - pasujesz i ew. oczekiwanie na jej inicjatywę.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzięki za lekcje
, tak też zrobie.
MERO
Zbyt bardzo ci zależy, stajesz się nachalny, wrzuć na luz, kobiety czasami też są zalatane mają swoje życie:) Będzie dobrze, tylko daj jej oddychać
Następnym razem daj jej szansę, żeby wykazała się inicjatywą. Nie inwestuj tyle.
dzieki chlopaki, było tak jak gadaliscie, zadzwonilem byłem wesoły, ona odebrala od strzala, widac ze ja roznosiło od srodka, umowilem sie na jutro wieczor. Więc dzięki za pomoc, napewno wiele mnie to nauczyło, teraz wiem, że kazde jej wykroczenie musze karac obojetnoscia i narzucic swoje zasady poprzez powiedzenie co lubie a co nie
. Dzięki Pozdro !
MERO