Pierwsza z nich to odroznienie pewnosci siebie od cwaniactwa. Czytalem oczywiscie art po lewej dotyczacy tej tematyki ale on za bardzo mi nie pomogl. Otoz jak nie przekroczyc tej cienkiej, czerwonej linii bo mi sie wydaje, ze ja ja przekraczam czesto... Podrzuccie jakies inne arty/blogi dotyczace tego tematu...
Druga sprawa jest to slynne "to ja jestem nagroda". Powtarzam to sobie dzien w dzien i co najwazniejsze zachowuje sie tak jakbym tak myslal ale sam w to nie wierze... Jak juz pisalem staram sie tak zachowywac i byc moze innych oszukuje i pokazuje, ze ja jestem nagroda ale sam siebie nie moge. Jak to zmienic ? A moze nie trzeba tego zmieniac, wystarczy to co pokazuje na zewnatrz ?
ad 1/ może opisz jakieś swoje zachowanie to bedzie można poanalizować na konkretnym przykładzie
ad 2/ nie wystarczy, bo bedziesz zachowywał się nienaturalnie. Znajdz w sobie cechy, ktore bedą wyjątkowe i sa twoimi atutami, które Cię dowartościują
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
1. Chociazby gdy chodze to zauwazylem, ze trzymam wysoko glowe, lekko zadarta i krocze jak "terminator". Albo tez podczas rozmowy (nie pamietam niestety czego dotyczyla) uslyszalem, ze "jestem troche cwaniak"...
2. Cholera to niedobrze. Ale z 2 strony wydaje mi sie, ze bardzo dobrze idzie mi to udawanie... Niemniej jednka musze nad tym jakos popracowac...
Broda lekko w górze jest ok, dodaj do tego uśmiech i wyluzuj trochę w ruchach tego terminatora i będzie ok. W rozmowie jak już cwaniakujesz rób to tak aby nie dało się określić czy żartujesz czy sam w to wierzysz, czyli przede wszystkim usmiech na gebie i dystans do siebie.
2 - z tym tez mam problem ;P
P.S. Co do tego cwaniaka, to moze zdarza Ci się przechwalać na swój temat?? mam takiego kumpla który bardzo dobrze radzi sobie z podrywaniem dziewczyn, jest pewny siebie, wysportowany i ma ładna buźkę, ale im dłużej podrywa tym bardziej ta jego pewnosc siebie przeradza sie w cwaniactwo. Lubi sie przechwalać "co to nie on..." i że moze mieć każdą. jak dla mnie takie zachowanie jest zenujące i jeśli masz tendencje do przechwałek to albo przestan, albo rob to w formie żartów.
Jesli chodzi o pkt 1 to czesto jak jest jakas rozmowa, wkracza na moj temat to np. mowie z bananem na mordzie "wiem, wiem, zajebisty jestem" itp. Uwazam,ze jesli ktos jest kumaty to ten banan na mordzie go nakieruje na to, ze mowie to pol zartem pol serio...
Jesli chodzi o te przechwalki "co to nie ja" to tego oczywiscie nie robie , gdyz sam nienawidze, gdy ktos tak sie przechwala i mnie to drazni...
Nikt nie pomoze ?
Glupio mi tak odswiezac ale wydaje mi sie, ze te 2 problemy dotycza wielu uzytkownikow i dobrze by bylo znac na nie "lek".
Prosze o dalsze wypowiedzi
ad 1
Sam czasem słyszę, że jestem cwaniakiem, albo że jestem zbyt pewny siebie. Moim zdaniem większość kobiet jednak to uwielbia. Oczywiście istnieje pewna grupa, która woli facetów spokojnych, milczących i skromnych. Cwaniactwo zaczyna się wtedy, gdy jestem tylko JA JA JA najlepszy, nieomylny i niezniszczalny. Myślę, że osoba pewna siebie nie boi się przyznać do błędów, mówi o nich głośno tak jak o swoich wadach, ale z podniesioną głową. Cwaniak zawsze odwróci kota ogonem, zawsze swoich błędów będzie się wypierał.
ad 2
Co do nagrody - po prostu jeśli masz z czego wybierać i nie jesteś potrzebujący, a przynajmniej się tak nie zachowujesz - jesteś nagrodą. Chodzi o takie odwrócenie sytuacji w relacjach z kobietą, że to ona ma się czuć trochę zestresowana przed spotkaniem, i to ona ma go chcieć. Żeby to osiągnąć potrzeba trochę pracy nad swoją psychiką, i przede wszystkim trzeba inicjować dużo kontaktów z kobietami. Pozdro
semper fidelis