Witam wszystkich.
Dwa słowa wstępu. Moja przygoda z uwodzeniem i całym stylem życia zaczęła sie 2 lata temu. Początki jak to początki do łatwch nie należały. Pożniej przyszedł czas na zebranie owoców-wszytsko zaczęło sie układac już po mojej myśli. Studiuje we Wrocławiu, panny bardzo chętnie "odwiedzają"moj pokój-dobrze, że do akademika przyszedł nowy rocznik bo powoli nie byłoby nowych kobiet pod reką
Wszystko było cud miód aż poznałem Anie (lat 19, klasa maturalna w technikum).
Z początku typowy schemat aż tu nagle STOP przed łóżkiem... (Wydawało mi sie, że potrafie przełamywac takie opory). Dobrze wiec olewka i po jakims czasie umawiamy sie na spotkanie w klubie. Doszło do spotkania wszytsko fajnie jednak wyszedłem ze zajomymi i wróciliśmy do akademika.
I tu sie zabawa zaczyna-wiem, wiem co powiecie, złamałem wszytskie oowiązujące zasady...
Dzwoniłem nie odbierała, pisałem, umwailismy sie na spotkania ktore odwoływała (mowiła, że ma jakis swoj osobisty dramat), ogólnie wyszedłem maksymalnie needy. Wkocu zacząłem sie wkurzac i poleciało pare mocniejszych haseł typu (niezła z CB suka, a to peły etat w biedronce Ci nie pozwala sie ruszyc? Nie dramatyzuj, i podobne o szacunku dla drugiej osoby o jakis regułach i normach postepowania etc.)
Oczywiscie rozmowa miała miejsce na gg innej opcji nie było. koczyla sie hasłem 'Nie pisz juz' kore olałem napisałem cos mocnego (juz dokładnie nie pamietam) a Ona nie odp.
Zadzwoniłem jakies dwa tyg po tej romowie z propozycja wyjazdu do Poznania i odmowiła, znowu ostre teksty i rozłaczenie.
Dobrze, że moj przyjaciel zobaczył ze cos jest nie tak i postawił mnie do pionu. Od tamtego czasu minęły 2 miesiące (ciszy) znowu obracam co ładniejsze studentki ( i panią od fitnesu
) ) Jednak ciągle pozostaje niesmak...
Ciagle chce ją zdobyc.
Wiem gdzie chodzi do szkoły, kojarze jej przyjaciółki jednak nie widuje ich w klubach czy innych miejscach. Nie mam pojecia co obecnie robi poza szkoła.
Jedyne miejsce spotkania to szkoła i wsumie moglbym na nia "przypadkowo wpasc bo mam tam dobre układy z wf-ista (był moim trenerem) wiec zawsze moge go odwiedzic.
Jesli ktos mial na tyle heroizmu zeby caly ekst przeczytac prosze o rade.
Olac czy kontunowac? i jak?
Olać, sam mówisz, obracasz studentki itp itd, nie ma co sobie czasu marnować.Według mnie już za dużo zostało wypowiedziane słów, także nie myśl o niej zajmuj się innymi.
Tots units fem forca !
czy koniecznie trzeba zepsuc sobie całą zabawe i rozwój tylko dlatego, że jedna ci nie dała? Nic dziwnego, że kobiety maja swoje sposoby i uwazaja ze są bardzo skutecznie, skoro wystarczy rzucic kilka razy sluchawke i dac komus na wstrzymanie... ja nie wiem jakie pobudki nia kieruja ale napewno olałbym ją
jest kilka dróg które możesz zastosować jeśli chcesz ją zdobyć
chłodnik nie wchodzi w grę chociaż może być tylko przykrywką:
1. stań się kimś kto obdarowuje, wysyłaj jej kwiaty albo kup 2 bilety do kina i daj jej powiedz " w ramach rekompensaty że byłem dupkiem" i cokolwiek ci ludzie na tej stronie powiedzą dzięki tym zabiegom zbliżysz się do niej, po mimo że dostaniesz nalepkę frajera. Potem gdy już się zbliżysz możesz starać się przekalibrowywać to wszystko czyli zmniejszać zainteresowanie wobec niej a zwiększać zainteresowanie nią sobą. Innymi słowy zaczniesz pokazywać jej wartości prawdziwego faceta którymi przebijesz wcześniejsze frajerstwo.
2. Zacznij zdobywać jej otoczenie, nie zwracaj na nią uwagi tylko na wszystkich wokół niej, czyli zacznij od trenera i kolejno starać się nawiązać kontakt ze wszystkimi wokół niej oprócz niej samej. Postaraj się "zdobyć jej znajomych" imponując im a tym samym jej samej.
3. Poderwij ją w sieci jeśli możesz, oczywiście anonimowo;)
potem się ujawnisz i wszystko będzie ok:D:D:D
Ja tylko takie widzę możliwości
no istnieje jeszcze 4 ewentualność
4. Stań się fenomenem - nie próbuj zdobywać od niej przyjaciół, stań się kimś obleganym przez wszystkich kimś wyjątkowym z kim każdy chciałby mieć kontakt. Czyli zrób coś co przyniesie ci sławę, pieniądze i szacunek wśród wszystkich
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
euzechiel - zmień człowieku dilera bo brednie wypisujesz
Pomysł nr 1. całkowita porażka broń boże tak do tego podchodzić
Pomysł nr 2. jedyne w miarę racjonalne wyjście z sytuacji - czas/korzyści - nie opłaca się
Pomysł nr 3. tak dokładnie bądź cichym wielbicielem prześladowcą internetowym "cześć jestem, Andrzej też mam 13 lat" hahaha
Pomysł nr 4. Super opcja tylko, że zanim to się uda ona będzie siedziała w jakiejś chatce z mężem i grupą bachorów na głowie
I ten tekst autora jakoś bajkowo przemawia do mnie...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
pomysł 1. Wiem że wydaje się zupełnie masakryczny, ale jeśli jesteś "chytry" to przebierzesz się za kurę;) i ona zaprosi cię do swojego kurnika. I kiedy zdobędziesz kontakt odzyskasz go jako kumpel wtedy możesz stopniowo stawać się bardziej męski i pożądany. Ona musi wiedzieć że wpuściła lisa do swego kurnika:) ALE to jest proces długofalowy i wierzcie mi jeśli jesteś cierpliwy skutkuje, tylko broń boże niech to nie będzie jedyna kobieta o której będziesz myślał;)
pomysł 3. Wszystkie laski lubią tajemniczość jeśli zrobi się to w odpowiedni sposób nie staniesz się psychopatą a jej najlepszym znajomym
P.S.
Wiedziałem że pomysł 1 spotka się z krytyką, ale jeśli kolega potrafi się wznieść nad swoje emocje to jest to szansa powodzenia. Tylko z początku znajomości nie mógłbyś pokazać że ci zależy i nie popełniać błędów pokazujących jakiekolwiek emocje, czysta "bezinteresowność"
Najgorsze w tym wszystkim jest to że chłopakiem szargają emocje:/
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
"3. Wszystkie laski lubią tajemniczość jeśli zrobi się to w odpowiedni
sposób nie staniesz się psychopatą a jej najlepszym znajomym" - człowieku ale on już za nią latał i jak ona wpadnie na to, że to abdul weźmie go za narwańca...
1. to kompletnie odpada, jak dla mnie jedna wielka porażka !
Jak ma jej niby nie pokazywać że mu zależy jak radzisz bieganie z kwiatami i zapraszanie na kolacje... powiedz mi w jaki sposób ona by to odebrała ?!
Nie ważne co on powie ona tego logicznie nie odbierze a wszystko przełoży na emocje...
Jak dla mnie powinieneś to zostawić najnormalniej w świecie olać i skoro tak świetnie sobie radzisz szukać swojej 10tki
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
nie kwiaty??? chodzi mi np "słuchaj mam dwa bilety na koncert i chciałbym ci je dać. Zabierz kogoś bliskiego...itp itd" ty nie idziesz z nią nie prosisz ty dajesz nic nie prosząc w zamian:)
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
No jeszcze lepiej ! Weź mu ktoś wyjaśnij bo mnie krew zalewa...
Kupiłem samochód ale wiesz mogę Ci go oddać bo nie mam z kim jeździć haha
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
dokładnie o to chodzi? i jakie miałbyś myśli o kimś takim? pomyśl trochę jakie myśli chodzą ci po głowie. Co pomyślisz o człowieku który odda ci samochód tak po prostu?
Ludzie którzy oddają pieniądze na dom dziecka kim są ? potrzebującymi czy obdarowującymi ??
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Jak nie czaisz tego szelmowskiego planu to widocznie jesteś słaby w te klocki:D:D ona(jeśli przyjmie ten podarunek) na pewno bedzie chciała przekonać się czy byłeś bezinteresowny.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Że jest skończonym idiotą, nie ma kolegów i chce się wkupić w moje łaski, został ciężko skrzywdzony przez życie, jest materialistą i do tego mnie nie szanuje myśląc że może mnie kupić... a samochód by mi się i tak nie przydał bo nie mam prawka hahahah tym bardziej bilety bo na koncerty nie chodzę haha - a laska pomyśli że można fajnie go wykorzystać do tego
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
i właśnie o to chodzi
niech myśli że może mnie wykorzystać
grunt żeby stopniowo zmniejszać te "bezinteresowne" nagrody:D:D;) aż w końcu przestać jej je dawać w odpowiednim momencie. Co do tych bezinteresownych prezentów pamiętaj że musza być takie by ją :zainteresować, by było to coś co ona lubi a zobaczysz że będzie ok:) ale pamiętaj nie możesz przez ten czas żądać czegoś w zamian
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
i chuj dostać.... dobra rada ode mnie ? Idź na forum przyjaciółki
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Dzięki wszytskim za szybkie odpowiedzi. Utrzymaliscie mnie w przekonaniu, ze ta panne nalezy olac :)
@ euzechiel
Kiedys probowałem czegos podobnego i wyszedłem na jeszcze wiekszego frajera.. Nie popełniłem zadnych błedów, chciałem stopniowo odzyskiwac sympatie ale bylo jeszcze gorzej. Moze wtedy brakowało mi jeszcze umiejetnosci a moze to działa wyłacznie na okreslone typy kobiet. Tak czy inaczej dzieki.
"1. stań się kimś kto obdarowuje" -Świętym Mikołajem czy sponsorem?
"2. Zacznij zdobywać jej otoczenie" -przecież napisał, że nigdzie nie spotyka jej koleżanek choć jakby było inaczej to mogłoby to przynieść jakiś skutek.
"3. Poderwij ją w sieci" -błazenada.
"4. Stań się fenomenem" -czyli musi wygrać program "mam talent".
Najlepszym rozwiązaniem byłoby przypadkowe spotkanie, na którym byście normalnie pogadali i zaczęli znajomość od nowa bo po ostatnich rozmowach zostawiłeś na niej złe, agresywne wrażenie.
Trochę nie podoba mi się Twoje przedmiotowe podejście do kobiet:
"Jednak ciągle pozostaje niesmak... Ciagle chce ją zdobyc."
Jak dla mnie to ją olej.
"KOBIETA JEST JAK CIEŃ, GDY GO GONISZ TO UCIEKA PRZED TOBĄ, GDY IDZIESZ PRZED SIEBIE BĘDZIE PODĄŻAĆ ZA TOBĄ"
więc wszyscy mają rację, mówiąc że masz ją olać ale wiesz jaki osiągnieś skutek? Ona uwierzy że nie jest twoim cieniem!!! wszystkie te sposoby mają na celu pokazanie że potrafisz jej coś dać po za niesmakiem. Żaden z was nie wierzy w mój sposób nr 1 A czy któryś z was wszedł do autobusu z różą i podarował najładniejszej dziewczynie w autobusie? zróbcie tak a potem usiądźcie plecami do niej nie odwracając sie za nią i nie robiąc nic co mogłoby pokazać że jesteście nią zainteresowani. Zróbcie to oczywiście ze szczerym uśmiechem i najlepiej namówcie kumpla żeby zaobserwował zachowania tej kobiety.
Sami zobaczycie co się wydarzy...
Być obdarowującym to jedyny słuszny sposób
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Gówno się wydarzy bo ona nic nie zrobi człowieku ! Pomyśli sobie "co za debil" zrobi mine typu "ojej to słodkie" i na tym wasza znajomość się skończy dopóki mordy nie otworzysz to nic z tego nie będzie, ocknij się ze snu i z tych swoich pomysłów bo niedobrze się robi... całe życie dajesz kurwa kobietom prezenty i szukasz usprawiedliwień na swoje zachowania bo nie wiesz w jaki sposób je zainteresować ? Musisz mieć pretekst żeby zagadać ?
To nie jest normalne... zabierzcie go bo już nie wytrzymuje albo pomysł z internetem no kurwa hahahah
Z tego co Abdul pisał ogarnia temat i prędzej czy później sobie poradzi...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Czy ja cię tu obrażam?? Stary weź się opanuj bo twoje dziecinne i emocjonalne nastawianie twojej inteligencji się nie przysłuży. Współczuje ci stary jeśli nie potrafisz się wzbić po za własne "ja". Kobiety lecą tylko na tych którzy potrafią się wznieść ponad własne słabości, emocje a ty co robisz?piszesz podstawy olać olać olać ... ja podaje tylko przykłady jak pokazać że jest się tym który obdarowywuje. Można dawać prezenty kobietą tylko trzeba dawać to w sposób umiejętny i stostowny, ale trzeba robić to jako dodatek do nagrody jaką ty jesteś a nie w podziękowaniu za to że ona się do ciebie uśmiechnie.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
No pewnie ja jestem nagrodą i ja jej kupuje prezent widzisz logikę panie inteligentny ? To tak jakbyś kupował prezent a do prezentu dawał prezent ?!
Jeśli ja nie wznoszę się ponad swoje ja to widocznie uznałem, że nie potrzebuje za to Ty próbujesz wyjść z siebie ale i tak jesteś bardzo nisko w porównaniu do mnie... i skąd Ty możesz wiedzieć na co lecą kobiety jak z Twoich postów bije mi tym, że nie masz o nich najmniejszego pojęcia!
Tak żebyś wiedział że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji ją olać i nie tracić swojego cennego czasu na 1 kobietę a to, że stworzył sobie jej wyimaginowany obraz nie jest niczym szczególnym jak dla mnie...
Po prostu podałeś przykłady ok analizowaliśmy je jak widzisz nie są za dobre ale dalej brniesz w swoim postępowaniu zamiast przyznać albo odpuścić "ok chłopaki może serio macie racje, chociaż pewnie jest gdzieś po środku" to wypisujesz nam o podejściu w autobusie i kwiatach siadaniu plecamy do panny i koledze który ma obserwować reakcje i co ?! No odpowiedz mi co potem ? Zapisujesz sobie to w notesie ? Reklamę kwiaciarni robisz ? We florystę się bawisz i bukiety tworzysz ?
Nie obchodzą mnie Twoje doświadczenia, wiek, wyznania ale te pomysły szczególnie 1,3,4 - na 15 lat mi wygląda i to bez obrazy dla niektórych bo serio potrafią zaskoczyć
W każdym bądź razie powodzenia...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Wiesz co ten kwiat miał osiągnąć, w autobusie zupełnie nic... Dajesz kwiat bo uznajesz piękno kobiety... to wszystko. Niczego nie żądam w zamian i niczego nie oczekuję. Przynajmniej na tą chwilę. Będzie się uśmiechać i nie zrobi nic w twoim kierunku to pewne na 95%, ale widzisz różnica między mną a tobą polega na tym, że ja zauważyłem jej piękno i jej to okazałem bo tak chciałem. I jeśli mam ci powiedzieć coś o kobietach to to że nie możemy wybrać sobie kobiety możemy im tylko dać okazję ku temu, by chciały się przekonać jacy jesteśmy niesamowici. A wiek nie ma tu żadnego znaczenia możesz mieć 30 i być ciotą a możesz mieć 15 i być mistrzem;)
aha co do 3. masz rację to jest głupi pomysł:D:D
co do 4. podtrzymuje swoje zdanie i dalej uważam że gdyby mu się udało to osiągnąć to miałby szansę...(niestety wszyscy dobrze wiemy jak to jest w życiu)
co do 1. Tylko ludzie którym udał się pomysł 4. mogą się na to zdobyć bo kobiety już widzą w nim kolesia wartościowego a nie świra albo jakiegoś totalnego idiotę;)
i dlatego np. Jakby tak zrobił taki Antonio Banderas, Tom Cruise albo Orlando Bloom czy Johny Deep to powinniście panowie zdawać sobie sprawę że laska byłaby cała mokra;)
I masz rację że trzeba olać, ja mu podałem jednak przykłady jak może ją JESZCZE zdobyć w sposób który gwarantuje mu skutek. Niestety on jest tylko przeciętnym człowiekiem. Więc macie racje że mnie ganicie za moje "idiotyczne" pomysły.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
No i sprawa prosta
Ty widzisz piękną kobietę podchodzisz dajesz jej kwiatek, ja widzę piękną kobietę podchodzę, pozwalam jej się poznać i daje jej niezapomniane chwile i naprawdę dużo szczęścia... Ja mówię o ludziach tutaj, którzy coś przeczytali, czegoś się dowiedzieli i zależnie od wieku w jakiś sposób to interpretują a akurat sposób postrzegania jest zależny od wieku i doświadczeń także sądzę że 30 latek który wejdzie, przeczyta, otworzy oczy zacznie o wiele szybciej działać, dochodzić do wniosków niż 15 latek który zanim cokolwiek zrobi założy 100 głupich tematów, bez większego sensu bo nie zrozumie, że należy szukać najlepszej wersji siebie i zacznie się na siłę zmieniać nie dochodząc tym sposobem nigdzie - czysta generalizacja.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Koledy kurwa nie ma sie o co klócic.Kazdy ma swoja teorie i juz.Mysłe ze kazdy z was ma po czesci racje.Jednak bardziej skłaniam sie do tego zeby nie przesadzac z tymi prezentami.Sam kiedys mysłalem ze kwiatki mile slowka itd to jest wlasciwa droga.Jednak zycie nie jest takie proste.Mozna szarpnac sie na jakis prezent ale przy szczegolnej okazji a nie kupowac hurtowo kwiatow bo staje sie poprostu nudne.Ladna laska nie poleci na kwiatka bo poprostu dla niej jest to banalne,takie cos co ma na codzien.Kolego Euzechiel bez obrazy ale troszke bujasz w obłokach,oczywiscie sa rozne kobiety,nie mozna tego generalizowac ale z tego co zrozumiłem to bys swoja panne wrecz obsypywał prezentami.I co pozniej jak to sie stanie nudne.Nigdy na dłuzsza mete nie kupisz zainteresowania kobiety.Tylko utwierdzisz ja w przekonaniu ze czegos ci brakuje ze probujesz zrekompensowac jej swoje wady.