Tak wogóle to witam wszystkich!
Mój problem jest następujący:
w mojej sql jest dziewczyna 2 lata starsza, idealnie pasująca do moich zasad
Poznalismy się na balu ale rozmowa była niestety krótka ze względu własnie na to, że do dziewczyn starszych mam po prostu jakąś niemoc... nie wiem sam trudno mi o czymkolwiek z takimi gadac... W ferie zacząem z nią pisać przez gg. Gadało się całkiem przyjemnie i szczerze ale póżniej można było poznać, że traktuje mnie jak... malucha. (Nie uważam się za jakąś ciote, słyszałem wiele razy od dziewczyn nawet starszych że im sie podobam itp.) Nastawiałem się na to, że możę coś z tego będzie, a tu nagle taki kiks...
W szkole miałem już do niej zagadac na przerwach ale niestety krótkie przerwy i ogólny brak miejsca przez dużą ilość osób mi to uniemożliwił (ależ sie ładnie wypowiedziałem)
.Dtuga sprawa to to że większośc czasu widzę ją w pobliżu albo gadającą z kumpelkami... Na początku zawsze gdy ją widziałem było "hej" albo cos w tym stylu, jednak póżniej doszedłem do wniosku, że to troche frajerskie w szkole mowić do dziewczyny "cześć" a pozniej nawet z nią nie gadać. Nawet po pewnym czasie przestałem się z nią witać bo myślałem że moze sie nadarzy jakas stosowna chwila żeby do niej zagadać.
A tu dzisiaj stoje na korytarzu i gadam z kolegą, a tu nagle ta dziewczyna szczypneła mnie w brzuch
Nie wiem o co i po co? ale teraz niewiem co dalej robić?
Co o tym myslicie?
Tak postępowała ze mną, gdy byłem dzieckiem, żona mojego starszego brata. xD
Narzuć tej znajomości kontekst, niech ona poczuje twój dotyk(eskalacja), zacznij z nią rozmawiać, a nie się tylko witać, dobry byłby nls podczas rozmowy(zaczynasz się kojarzyć z podnieceniem). Bądź przede wszystkim mężczyzną w jej otoczeniu!
"Girl.. you will be a woman, soon..."
http://www.youtube.com/watch?v=Q...
ok a co to to nls jednym słowem ?
NLS to wzbudzanie emocji w kobiecie, ale to trudna sztuka i może Ci to nie wyjść.
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
Uu, chłopak ma dopiero 15 lat. Odradzam jeszcze nls'u, w ustach takiego młodziaka głupio zabrzmi(moim zdaniem).
"Girl.. you will be a woman, soon..."
http://www.youtube.com/watch?v=Q...
rozumiem
no rzeczywiscie dziwnie by to brzmiało
skupie sie na razie na normalnej rozmowie 
"A tu dzisiaj stoje na korytarzu i gadam z kolegą, a tu nagle ta dziewczyna szczypneła mnie w brzuch Nie wiem o co i po co?"
Stary miałeś taką okazję i pretekst żeby podejść i zagadać i nie wykorzystałeś tego, szok!
Ale jeszcze nic straconego, jutro też będzie na to dobry dzień
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Nie czekaj na okazje, tylko podejdź do niej. Ja pierdole.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Chlopie,excusy masz naprawde cudownie,szkoda gadac.
)
Zrob to na co masz ochote,to co chcesz...glowa blokuje? Wez sieknij scierwo powinno pomoc na przelamanie,ale nie na gadke... Takm jak ty nie da sie pomoc,zmien to w swojej glowie!(z tym scierew to zart,nawet tego nie probuj
No ja myślę, że żart. Chłopak ma dopiero 15 lat hee...
Koleszko zalepiłeś z tym nie mówieniem cześć...
Nie przejmuj się Jej wiekiem (dobrym przykładem jestem ja, gdzie mam panienkę 5 lat strasza - moża?) jeśli jesteś dla Niej fajnym chłopakiem, wiek nie będzie przeszodą...
Tylko przesrane, że wcześniej nie mówiłeś cześć, a teraz zaczniesz nagle... Ja bym nie umiał patrzyć znajomej w oczy i nie przywitać się... Ale to już wg uznania coż...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
no masz racje, ale mi sie to wydawało troche dziwne chodzic po korytarzu i zawsze sie z nia witac, a nie pogadac... nie wiem tylko jak ona to moje zachowanie odebrała i to jest najgorsze...
Ok Wszystko poszło zgodnie z planem
Na dodatek była dyskoteka no i nie obeszło się bez baletów. Trochę sobie z nią pogadałem. Powiedziałem szczerze o tym moim żenującym zachowaniu - jej reakcja była pozytywna
Teraz już będzie o wiele lepiej jesli chodzi o moje excusy bo (jak chyba wszyscy wiemy) samo podejscie jest najgorsze. Spodobało się jej że się nie boje 2 lata starszej dziewczyny. Tylko teraz co tutaj dalej robić żeby nic nie spaprać ?? Musze jeszcze z nią oczywiscie sobie pogadac ale chce wiedziec co robic a co nie, co się jej spodoba a co nie, (wiem że są na ten temat poradniki ale chce wiedziec jak to było w waszym wypadku albo ew co byscie robili jakbyscie byli na moim miejscu?) Aha no i jeszcze jedna rzecz mianowicie czy robili byscie cos na dzien kobiet?? Może poprostu poprosic gdzies na bok przytulic... niewiem pocałować
?
Absolutnie oczywiście! Zabierz Ją do jakiejś kawiarni daj kwiatka, poprzytulacie sie będzie miło:)
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
No no
bedzie konkretnie ale żębym nie strzelił żadnego przypału bo nigdy nie miałem do czynienia z czyms takim.
Pomyśl o tym jak będzie zajebiście, a nie o tym, że gafę strzelisz:)
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
tylko, że własnie ja na razie nie chce z nią chodzic, tylko sie dobrze zapoznac i zrobic na niej dobre wrażenie, żeby ew pózniej spróbowac moich sił w związku (gdzies tak w liceum), bo powiedzmy sobie szczerze, że związki w tym wieku są totalnie bezsensowne i mogą tylko zniszczyc przyjazn, a tego bym w ogóle nie chcial.
Jeśli chcesz zostać Jej przyjacielem, to powodzenia, tylko później nie rób tematu "Jak wyjść z ramy przyjaciela"
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
nie chodzi mi o to. Po prostu mam na razie 15 lat i nie wiem czy będe w stanie w tym wieku zabierać ją jako moją kobietę np do klubu albo do innych ciekawych miejsc. Będzie to trudne pod względem kasy, czasu, i ciągłych wymówek przed starszymi. I nie chodzi tutaj o moje ekscusy przed związkiem tylko o to żeby nie zrazic do siebie kobiety i wysjc z sytuacji tak żeby i wilk był syty i owca cała
A druga rzecz to taka, że gdybym powiedzial starszym o tym, że poznałem wartosciową, mądrą i piękną kobietę to pewnie by mnie wysmiali i powiedzieli żebym sie brał do nauki. Jeszcze raz mowie, że może i jestem młody jak na miano "prawdziwego mężczyzny" ale wiem dużo, o prawdziwej miłosci i związkach. Z resztą, ona sama mi przyznała, gdy weszlismy na taki temat, że nie nigdy spotkała bardziej dojrzałego chłopaka w tym wieku. Nie lece tylko na to żeby przeruchac i zostawic. Już sobie uswiadomiłem co jest w zyciu rzeczywiscie najważniejsze. Wiem moze smiesznie zabrzmiały te słowa od takiego gnojka ale na prawdę tak jest i tak się czuje wewnętrznie.
Pierdol opinię starych, jeśli nie tolerują Jej. Albo z nimi pogadaj. Dobrze, że niechcesz pierwszej lepszej. To jest dobra cecha. Czego się boisz? Ona też nie jest jakoś specjalnie dorosła... Możecie się spotykać jak każdy inny...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
dzieki za słowa otuchy.. ale jak ty to widzisz? według Ciebie to normalne, że w takim wieku zabieram dziewczyne np gdzies nad jeziora albo wogóle... byle gdzie? dochodzi do tego transport, czas (ona teraz jest w liceum),mój czas. Chce żebysmy byli szczesliwi ze sobą (jeżeli wogóle bedziemy razem). A nie chce żeby sie dziewczyna ze mną zanudziła. Jak Ty bys sie zachował na moim miejscu?
Nie przejmował się zbytnio, bo przegrasz sprawę. Zabieraj Ją w ciekawe miejsa, teraz zacznie robić się ciepło co wiąże się ze spacerkami przy zachodzie słońca, grillami, ogniskami, namiotami pod gwiazdami, jeziorkami itp.
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
jakos tego nie mogę pojąć jakim sposobem mam to zrobic... Jak niby mam sie w srodku roku szkolnego znalezc czas żeby gdzies z nią pojechac? (nie chodzi o to, że sie jej boje tylko troche nie pojmuję tego jakim sposobem mam se tam dostac! jak to wszystko zorganizowac w ciągu bez wiedzy starszych !? bo im na pewno nie będzie wtedy obojętnie czy siąde przed książkami czy gdzies wyjade...I też wreszcie skąd wziąć choć ODROBINĘ pieniędzy bo jak na razie to mam tylko jakies moje zaskórniaki, które i tak przebywają w moim portfelu jako "kartka wartościowa" - to efekt pożyczania ode mnie kasy przez starszych ) a druga sprawa taka, że niewiem jak pogodzic dziewczyne z treningami i zajęciami pozaszkolnymi.... na prawde bym tak chciał ale nie jestem pewien czy to możłiwe, no chyba, że w wakcacje... Nie chce zostawac jej "przyjacielem", nie chce też zostac ciotą która zaoferuje związek w tak młodym wieku, a póżniej nic z tego nie będzie(i jeszcze raz mowie że to nie przez strach czy brak pomysłów, bo pomysłów i różnych fantazjii w głowie mam mnóstwo, tylko przez brak tego pieprzonego czasu i problemami ze starszymi)chcę znacząco wryć się w jej pamięć i utrzymywac cały czas kontakty - być takim troche kochankiem, a kiedy będzie odpowiednia chwila dojsc do związku..
ja pierdole na prawdę nie wiem co robic!
Proszę niech też inni wyrażą swoje zdanie (to dla mnie na prawde ważne!)
"Jak niby mam sie w srodku roku szkolnego znalezc czas żeby gdzies z nią pojechac?"
-A jak do cholery robi to tysiące innych osób? Trochę chęci i poświęcenia...
"tylko troche nie pojmuję tego jakim sposobem mam se tam dostac?"
-Autobus, tramwaj, autostop, rower, piechota, dyliżans...
"...bez wiedzy starszych"
-Jeśli nie zrozumieją tego, że chcesz mieć dziewczynę, chcesz z kimś stworzyć związek i być z Tą osobą szczęśliwy, to co do kurwa za rodzice?? Pogadaj z nimi, miej jaja!! Jeśli dasz dupy i nic to nie da... Poprostu powiedz, że idziesz kurwa do kolegi na jebane urodziny...
"I też wreszcie skąd wziąć choć ODROBINĘ pieniędzy bo jak na razie to mam tylko jakies moje zaskórniaki, które i tak przebywają w moim portfelu jako "kartka wartościowa"
-Kieszonkiwe, Imeniny, Urodziny, Dzień Kurwa Dziecka, podkradnij matce... Ja niewiem jakie Wy macie problemy,
"a druga sprawa taka, że niewiem jak pogodzic dziewczyne z treningami i zajęciami pozaszkolnymi..."
-Jeśli naprawdę Ci zależy, to czasem trzeba z czegoś zrezygnować...
"Nie chce zostawac jej "przyjacielem", nie chce też zostac ciotą która zaoferuje związek w tak młodym wieku, a póżniej nic z tego nie będzie"
-A czemu ma nic z tego nie być? To nie problem Ona jeśli Cię pokocha, to zrozumie, że np. masz porytych starych, nie masz za dużo kwitu... Będzie czuła, że chcesz dobrze. Tylko miej na tyle jaj, by robić to czego tak naprawdę chcesz!
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
ok, chyba zostało mi już tylko pogadac ze starszymi, dzięki!