Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

2 KC w 1 dzień...

Portret użytkownika Maykel

Sobota. Dzień zacząłem z bardzo optymistycznym nastawieniem, jako, że wieczorem miałem iść na imprezę z kumplami i koleżankami.

Godzina 14. Spotykam się z pewną niedawno poznaną dziewczyną. Spacer po parku, buduję rapport. Widzę IoI z jej strony. Sam nie okazuję większego zainteresowania. Siedzimy tak na ławce i w końcu całuję ją. Później to już gładko poszło. Idziemy za rękę, co chwilę się liżemy. Po spotkaniu wróciłem do domu i zacząłem ogarniać się na imprezę. Wreszcie przyszedl kumpel. Poszliśmy najpierw do pubu, gdzie była reszta kumpli i koleżanek. Wychyliliśmy po kilka piwek. Zagraliśmy w billarda. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się. Ogólnie bardzo pozytywnie. W dobrym humorze idziemy do klubu. Były to połowinki jakiegoś liceum innego. Dodam, że było bardzo dużo ludzi. W tym klubie jeszcze tylu osób na jednej imprezie nie widziałem.

Wbijam, od razu dobry socjal, dużo znajomych, szybkie wymiany zdań. Biorę piwko i siadam z kumplami. Obserwuję, szukam potencjalnych targetów. Wbijam na parkiet. Tańczę najpierw ze znajomymi koleżankami. Potem już z innymi panienkami. Później wyszedłem się przewietrzyć. Kiedy wróciłem, zauważyłem na parkiecie hb8 tańczącą z jej koleżanką też hb8. Nie namyślując się długo podbijam do niższej z nich. Tańczę z nią. Niewinny taniecz szybko przerodził się w namiętne zbliżenie. Robiłem dosłownie to na co miałem ochotę. Brałem jej ręce i kładłem na swojej szyi, albo zjeżdżałem nimi po swojej klacie. Łapałem ją za biodra, kiedy ona przytulała się do mnie. Co chwilę IoI z jej strony. Uśmiechy. Długi kontakt wzrokowy. Wymiana kilku zdań. Po chwili wziąłem ją za rękę i wyprowadziłem na zewnątrz. Bez problemu wpisała mi swój numer. Pogadałem z nią jeszcze o jakichś duperelach po czym wróciliśmy do klubu. Ona wpatrzona we mnie. Tańczymy znowu, tym razem naprawdę namiętnie. Zbliżam ją do siebie, za chwilę oddalam i ponownie przyciągam. Obracam nią. Wszystko to się jej bardzo podobało. Potem tańczymy wtuleni w siebie. I nagle dotykam ustami jej szyi. Ona obraca głowę do moich ust i całujemy się. Lizaliśmy się dosyć długo. Po tym pocałunku ona nagle zostawiła mnie i poszła do koleżanek. Chciałem potem zapytać się jej o co chodzi, albo zatańczyć. Jej koleżankom włączyła się taka sukotarcza, że w odpowiedzi słyszałem tylko "odejdź od niej! zostaw ją samą!". Zdziwiłem się tym, no ale poszedłem bawić się dalej. Tańczę z innymi panienkami. Obracam jedną, która przyszła z chłopakiem, ale najwyraźniej nie spełniał jej kryteriów odnośnie tańca. Cały czas czułem na sobie wzrok mojego targetu, z którym się lizałem. Widziałem ja spoglądała i nagle unikała spojrzeń widząc, że ja się patrzyłem. Po około 2 godzinach podbiłem do niej w celu zatańczenia. Ona się nagle obróciłą i do mnie "wypierdalaj!". Zmieszałem się trochę, no ale zostawiłem już ją. Potem tańczyłem jeszcze z kilkoma, ale już bez KC czy numeru. Po godzinie 3 zwinąłem się z kumplami do domu.

Dzień zaliczam do udanych. Pierwszy raz zaliczyłem 2 KC w jeden dzień. Jest progres - i są efekty Smile

Odpowiedzi

Wielkie szczere gratulacje

Wielkie szczere gratulacje wyczynu. Znam to uczucie z autopsji. Pamiętam dobrze swój pierwszy i jak dotąd jedyny dublet. Co prawda była inna konfiguracja, bo wszystko na NG w jednym klubie i z małym odstępem czasowym.

Szkoda, że nie przytoczyłeś więcej szczegółów z KC w parku. Jakieś dialogi też by lepszy obraz dały

Co do tych odzywek koleżanek i później Twojego targetu, to widać, że trafiłeś na ostrą, zaprawioną w takich akcjach sunię. I nie chodzi mnie o to, że ona z każym się liże (bo na marginesie takie kobiety nie istnieją), tylko o to, że ona cały czas kontrolowała sytuację i cały czas jej rama była ustawiona wyżej. Zostałeś wykorzystany, ale nie odbierałbym tego negatywnie;) Tylko wybrani zostają tak wykorzystani. Nie mniej mimo że nie znam wielu istotnych szczegółów, to odwaliłeś kawał dobrej roboty, bo bez Twojej inicjatywy i właściwych kroków by do tego wykorzystania nie doszło

Wprawdzie czego innego spodziewałem się po tytule i wiesz co mam na myśli.Wink

Sam bym się chętnie dowiedział jak należy postępować po takiej reakcji od koleżanek czy targetu, bo zwykłe odpuszczenie chyba nie jest najlepszym wyjściem. Jak pisał kiedyś Lego albo Guest od KC do FC dużo krótsza droga niż od poznania do KC. I na pewno miałeś myśli w stylu "WTF. To ja tyle atrakcyjności, jaj pokazałem, rozgrzałem ją, a tu taka rekacja" Jeszcze mnie zastanawia jak brzmiało te "Spierdalaj". Mogło równie dobrze być powiedziane w sposób "spierdalaj (bo nie wytrzymam i zaraz Cię zgwałcę jak nie odejdziesz)"

Portret użytkownika Maykel

Dzięki za pozytywny wpis

Dzięki za pozytywny wpis Przemo. Zawsze dobrze usłyszeć (w tym przypadku przeczytać) słowa uznania od kogoś bardziej doświadczonego. Wink

Co do tego KC w parku, to wyglądało mniej więcej tak, że od początku spotkania (dodam, że było to nasze pierwsze spotkanie) stosowałem kino. Przywitanie z przytuleniem, potem okazjonalny dotyk tu i tam. Od neutralnych tematów, zacząłem przechodzić do bardziej intymnych. Przekazy emocjnoalne, kilka negów. Potem siedząc z nią na ławce w parku, ona mi się wygadała, że czasami testuje chłopaków, a ja jestem pierwszym, któremu o tym powiedziała. Ja spojrzałem jej głęboko w oczy i powiedziałem "To chodź, teraz ja przetestuję Ciebie." po czym przystąpiłem do KC. Wink

To "spierdalaj" było wypowiedziane w sposób raczej arogancki. Ewidentnie chciała, żebym się od niej odpieprzył. No cóż... jej strata Wink