Przeczytałem akurat jakiś temat na forum i pomyślałem, że napiszę coś na swoim blogu. Ni będzie to nic szczególnego, ale jakoś muszę zacząć wkońcu 
No więc tak:
Znałem dziewczynę jakiś 1,5 roku, jeździmy razem busem do szkoły. Podrywałem jedną laskę(16 latek), ale jakoś nie pykło, to był mój pierwszy raz próby
Nic z tego nie wyszło. Ale nie o tym
No to jakieś 3tyg temu zacząłem się bardziej interesować tą 20latką(ja mam 18 za 3 miechy). Gadka szmatka, jakoś nic szczególnego. W któyś piątek chciałem wziąć nr od niej, ale nie mogłem jej nigdzie w szkole znaleźć. Napisałem do niej na nk(wiem, żę to źle, ale nie szło inaczej, nk i gg nie używam do tego typu rzeczy), żeby podała. Dała bez problemu. Mieszka ode mnie jakieś 25km, też w wiosce 
Jako, że w niedzielę było ciepło pojechałem do niej na rowerze. Jeszcze w domu dzwonię do niej, czy jest w domu, mówi, że tak, więc jadę. Jak jestem blisko jej miejscowości dzwonię i pytam gdzie jest, konkretne miejsce. Ona mówi, że idzie na spacer w 4 osoby(wiedziałem, że ma chłopaka(18) i tak jak myślełem szła z nim, siostrę i mamą 
No i znalazłem ich na głównej drodze, zaproponowała mi, że mogę iść z nimi do parku, Poszedłem trochę ścięty tym chłopakiem, ale co tam 
Trzymali się za ręce, trochę mnie to wkurzało, ale przez ten cały spacer jeden raz dała mu buziaka, co dalej było to nie wiem. No nic, jadę do domu 
W drodzę dostaję smsa od niej: Napisz jak dojedziesz do domu 
Odpisałem, że jestem i że ma napisać jak ona dojdzie do domu 
Odpisała.
Póżniej kilka dni jakieś tam smski, wiem, że to nie za dobrze, ale jakoś jak o tym nie przypomniało mi się 
Kilka dni póżniej spotkaliśmy się na przystanku, nie miałą już busa do domu i dzwoniła do brata, żeby po nią przyjechał, było więc trochę czasu, więc poszliśmy na loda. Ja płaciłem, chciała oddać, ale nie chciałem. Pomyślałem, że powie, że następnym razem ona stawia
Tak też się stało.
W czwartek pojechałem do niej na motorku i poszliśmy z psem na spacer po polach, ale jakoś nie odważyłem się na jakiś buziak, czy coś takiego. Wiem, że ma chłopaka i to mnie blokuje.
I wczoraj znowu poszliśmy na loda, ona stawiała, chciałem oddać, ale nie chciała, też dobrze 
Wczoraj znowu kilka smsów, ja zacząłem niestety.
Wieczorem dostaję smsa, żę nie zrobiłą tego co miała w planach, bo znalazła inne zajęcie. Nie wiem po co mi to napisałą, ale napisała. Odpisałem po 2 godz, że:
"Nie było mnie w domu i nie miałem tel(byłem w domu). Ciekawe, jakie zajęcie znalazła i że ją obudziłem, bo napisałem to późno"
Narazie cisza, ja nie zamierzam pisać narazie nic, bo i tak przesadziłem z tymi smsami.
Pojechałbym znowu do niej jutro, ale pewnie będzie z chłopakiem, a poza tym ma jakąś uroczystość rodzinną.
Mobilizuję się jak mogę, żeby wkońcu coś w jej kierunku zrobić, możę coś wyjdzie 
Chciałem tylko opisać te moje "wyczyny" 
Napiszcie jakieś wskazówki, zjdzicie mnie jak trzeba, może to pomoże
Smsy napewno nie potrzebne, ale jakoś tak, no wiecie...
Nie mogłem się powstrzymać
Dzięki za przeczytanie tego niczego
Aha, no i z kinem to jakoś tak marnie idzie narazie niestety...
Odpowiedzi
Niby czemu? Ja zawsze mówię,
sob., 2011-04-02 08:46 — saveriusNiby czemu? Ja zawsze mówię, że idziemy na loda.
no właśnie Ja też. A
sob., 2011-04-02 08:58 — Guestno właśnie Ja też. A interpretację pozostawiam jej
Nigarte, czujesz opory przed
sob., 2011-04-02 09:02 — AlejandroNigarte, czujesz opory przed slownictwem ktore kojarzy Ci sie z seksem?
co do tematu, to jak dla mnie, szybko sie ta Twoja sielanka skonczy, a potem bedzie placz i zgrzytanie zebow... "co zrobilem zle! nietypowa sytuacja! takiej jeszce nie bylo!"
Czyli popadam szybko w ramę
sob., 2011-04-02 11:06 — insektCzyli popadam szybko w ramę przyjaciela, tak?
Niepotrzebne smsy, brak kontaktu, kina?
napalasz sie, to po pierwsze.
sob., 2011-04-02 14:20 — Alejandronapalasz sie, to po pierwsze. pewnie juz myslisz, jakby to bylo miec z nia dzieci, albo przynajmniej jak by to bylo z nia chodzic. Przejdzie ci, jak pare razy focha walnie, a przynajmniej powinno przejsc.
Żeby od razu dzieci, to nie,
sob., 2011-04-02 17:08 — insektŻeby od razu dzieci, to nie, ale z resztą i może masz racje...
Musze się opamiętać
Ona czegoś potrzebuje.... ale
sob., 2011-04-02 19:06 — K-manOna czegoś potrzebuje....
ale Ty jej tego nie dasz, a mógłbyś