Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Świeża singielka... Sytuacja do odratowania??

29 posts / 0 new
Ostatni
Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10
Świeża singielka... Sytuacja do odratowania??

Witam
Swoją ogólną sytuację związaną z tym portalem opisałem na blogu, a jako, że nie można formułować w blogowych wpisach pytań, chciałbym poprosić o jakieś wskazówki tutaj na forum. Ona 21 lat, ja 27. By się nie powtarzać oto wycinek z bloga o sytuacji z nią:
"Stara koleżanka. Spotkaliśmy się w ubiegłym tygodniu na piwie. Akurat przy mnie stwierdziła, że nie może być już ze swoim facetem, który po wyjeździe do pracy na drugi koniec Polski, od miesiąca nie daje znaku życia, ewentualnie zdawkowo wyśle sms raz na tydzień, zawierający kilka słów. Stwierdziła, że nigdy by tak nie postąpiła, ale jako że on z nią pogrywa, rozstaną się telefonicznie, bo na to zasłużył ("dziecinada za dziecinadę" jak to określiła). Rozmowa kleiła się kapitalnie, wchodziliśmy sobie w zdanie z tak samo sformułowanym zdaniem, rozumieliśmy się bez słów, 4 godziny spotkania zleciały jak z bicza strzelił i umówiliśmy się na kolejne spotkanie, kolejnego dnia. Miała tylko 2 godziny czasu, bo musiała przywieźć wujka z pociągu z miasta oddalonego o 50km o danej godzinie, więc znów posiedzieliśmy chwilę i porozmawialiśmy. Kolejne zgranie charakterów i nawet sekundy nie zmarnowaliśmy na ciszę, bo obydwoje mieliśmy sobie tyle do powiedzenia. Jako, że stwierdziłem sobie, tak jak większość osób proponuje, że w każdym przypadku 3 spotkanie musi zakończyć się pocałunkiem, bo kolejne można sobie darować tak sobie postanowiłem. Krótka wiadomość, że o tej i o tej godzinie będę u niej (mam 40km), stwierdziła, że nie da rady, żebym przyjechał wcześniej, bo ma tylko godzinę i musi się szykować następnego dnia do wyjazdu (w sobotę miała wesele jako osoba towarzysząca). Krótka wiadomość ode mnie, że w takim razie może innym razem, bo nie lubię pić piwa w pośpiechu. Trochę ponarzekała na mnie, ale uparcie twierdziłem że na godzinę nie chcę się spotykać i stwierdziliśmy, że ok kiedyś się spotkamy ale nie "dziś". Po upływie godziny, dwóch, otrzymuję wiadomość, że jednak uda jej się wyrwać. Szofer załatwiony, więc jadę. Twierdzi, że wcześniej zawita do domu, bo jeszcze malowanie włosów itp. Kolejny wieczór mija znów na pochłaniającej rozmowie, do domu zamiast po krótkim spotkaniu odprowadzam ją po 2 w nocy. Na klatce nadchodzą ostatnie chwile rozmowy, umawiamy się wcześniej jeszcze na dwa kolejne spotkania, tym razem wyjazdy z aktywnym spędzeniem czasu. Wystawia mi rękę na pożegnanie, ja mówię, że nie jest moim kolegą, że tak się żegnać nie będziemy. Pocałunku odmawia, bo "wiesz dobrze, że dopiero rozstałam się z facetem, nie mogę tak od razu itp.". Stwierdzam, że w takim przypadku miło było spędzać z nią ten czas, ale z wyjazdu będą nici, bo nie różniłby się niczym od wyjazdu z kolegą, a ona wydaje mi się interesującą i inteligentną kobietą. Zawzięcie jednak stoi przy swoim, więc mówię cześć, uśmiecham się i schodzę na dół. Zbiega za mną i przed klatką daje mi buzi w policzek. Mówię ciepło i kulturalnie, że i tak zdania na temat wyjazdu nie zmienię, znów uśmiech i odchodzę. Wracając do domu zaczynają się smsy, że nie wyleczyła się jeszcze z jednego związku, ma dosyć na razie facetów itp. Niepotrzebnie wdaję się w rozmowę (wiem mój błąd) i tak do 4 rano wymieniamy jeszcze wiadomości. Kolejnego dnia kilka wiadomości w ciągu dnia, m.in. ode mnie, że zepsułem jej głowę, ale fajnie że wie na czym stoimy w relacji jaka jest między nami itp. Wieczorem będąc na imprezie i relaksując się rozmową z innymi kobietami (by nie wpaść w pułapkę oczarowania tą "jedną jedyną, jakby innych na świecie nie było", choć po części sam czuję że wpadam, bo naprawdę genialna kobieta) otrzymuję smsa, że jest na miejscu, dojechała, pije piwo, ale nie sprawia jej ono radości, zamula itp. Następuje znów wymiana smsów i rozmowa (alkohol psuje człowiekowi głowę, bo się zmiękcza), wypalam na koniec głupią gadkę, że nie czuję do niej żalu że odmówiła, a powinienem (wiem, nawet alkohol mnie nie usprawiedliwia, ale to były już potężne ilości Laughing out loud). Sobota, niedziela upływa bez kontaktu, choć korciło mnie niesamowicie by się do niej odezwać. Wyjazdy poszły się kochać, czyli dotrzymałem słowa, że w przypadku takiego rozwoju sytuacji, nie chce mi się jechać. Dzisiaj krótka notka z jej strony na moim profilu na fb odnośnie mojego statusu, z mojej strony jeszcze bardziej sucha odpowiedź. Sytuacja robi się patowa, wiem, popełniłem w jej przypadku mnóstwo błędów, więc mam dylemat czy ją odpuścić, czy w jakiś sposób nadal starać się ją uwieść."

W tym momencie nie wiem od której strony ją ugryźć, by nie wyjść w jej oczach na jakiegoś desperata, a subtelnie do niej dotrzeć.
Zastanawia mnie też, czy dobrze odczytuje jej sygnały, które wysyła w świat, bo dzień po naszym ostatnim spotkaniu pisała właśnie, że zamula, nie czuje radości itp... Teraz jej status treści "potrzebuje zmian, dużych, spektakularnych" etc.. Akurat tej kobiety nie chciałbym odpuszczać, bo raz, że inteligentna i świetnie mi się z nią dyskutuje, a dwa to śliczna, więc gra jest warta świeczki.
Jakiś zalążek porady, co z nią zrobić drodzy forumowicze??

Saint Jimmy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Różnie

Dołączył: 2011-08-10
Punkty pomocy: 28

Za długie, nie czytam.

DrMentor
Portret użytkownika DrMentor
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 259

Streść to do 10 zdań, krótkich zdań.

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...

Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Rozumiem, że książek też nie czytacie tylko streszczenia, a filmy oglądacie urywkami? :]
Nie lubię być minimalistą, więc i iść po najmniejszej linii oporu nie mam zamiaru, a raczej dokładniej zagłębić się w problem. Nikt nikogo do czytania nie zmusza, jeśli ktoś ma ochotę pomóc, to przeczyta i odpisze.

ms.blond - czas mam ograniczony, ale masz rację, nie przypominam jej o sobie każdego dnia, jeśli pojawi się jakaś możliwość wymiany zdań, to wydaje mi się że najlepsze będzie nieokazywanie żadnych skrajności, ani zainteresowania, ani powodowania odczucia że stworzyła się po tej sytuacji jakaś sztuczna bariera z mojej strony. Chętnie bym się z nią spotkał, ale raczej wydaje mi się, że najlepiej będzie poczekać na luźną rozmowę przez tel., podczas której może wyniknąć "a może spotkajmy się na piwie" etc.

Saint Jimmy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Różnie

Dołączył: 2011-08-10
Punkty pomocy: 28

Jeśli porównujesz swoją wypowiedź do ambitnego kina lub ambitnej książki, to gratuluję poczucia humoru Smile

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Tak nawiasem mówiąc, żeby stwierdzić czy coś jest ambitne, czy nie, to trzeba to przeczytać/obejrzeć. Dobry recenzent filmu czy książki nawet o gniocie nie napisze, że to gniot, dopóki tego gniotu nie obejrzy/przeczyta w całości.
To tak gwoli wyjaśnienia twojego błędnego rozumowania mojej wypowiedzi Smile

Saint Jimmy
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Różnie

Dołączył: 2011-08-10
Punkty pomocy: 28

Wybacz, zacząłem czytać no i niestety, tutaj nawet bardzo dobry krytyk miałby problemy:)

Agent PUŁA
Portret użytkownika Agent PUŁA
Nieobecny
Wiek: error
Miejscowość: LDZ

Dołączył: 2011-07-24
Punkty pomocy: 162

Przeczytałem... Ufff Smile dobra to się wypowiem : WALCZ, Ona daje Ci do zrozumienia, że chce się z Tobą spotykać. Spotkaj się z nią i powiedz, że nie wierzysz w to że ma dość facetów bo to nie prawda! Ona pragnie faceta tylko w naszym społeczeństwie jest nie taktem umawianie się w tak krótkim czasie z kimś nowym ( wnioskuje po zachowaniu moich koleżanek ) więc musisz jej udowodnić, że to wszystko to BULLSHIT i że to nie ma dla Ciebie znaczenia co pomyślą sobie inni skoro Wy będziecie szczęśliwi i sprawić by Ona też tak myślała.
Pozdro

Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...

Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

gen - właśnie zdeptałeś moje poczucie bycia błyskotliwą osobą Laughing out loud zadaj mi to bardziej łopatologicznie Smile

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

W mojej ocenie sytuacji, którą mi streściła, to gość miał już kogoś innego na boku, ona tego tak nie odbierała (albo nie chciała tego tak odbierać). Sama podjęła decyzję, by powiedzieć mu żeby "zostali przyjaciółmi" i tak zrobiła. Swoją drogą pamiętam, że gość jakoś bardzo się tym nie przejął (a w zasadzie w ogóle), więc to też mogło być dla niej porządnym kopem w dupę.

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Dzięki gen za spojrzenie z perspektywy trzeciej osoby i cenne uwagi Wink W tym przypadku więc pozostaje nic innego jak zbudować taką relację, by nie chciała się na tamtym odgryźć, a widząc mnie przed sobą, zapomniała że w ogóle ktoś taki istniał.
Co do atrapy - faktycznie wrażliwy grunt, bo sam takich "atrap" na początku szukałem po rozstaniu. Ale akurat na ten przypadek jest łatwe rozwiązanie - najczęściej przebywać sam na sam na początku, a nie w gronie znajomych, nie "walić" statusów na fb i ogólnie spotykać się w "niszowej" atmosferze, zamiast krzyczeć całemu światu, patrzcie, my się spotykamy.

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Wiem o tym, nawet pisałem w wątku, że popełniłem w jej przypadku kilka błędów, dlatego też zakręciłem się we własnych decyzjach i potrzebowałem trzeźwego spojrzenia i porady jak z tego wybrnąć by nie wyglądało to ani jako foch, ani jako narzucanie się.

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Mam tego świadomość, ale w tej sytuacji potrzebuję właśnie jakiegoś subtelnego wkradnięcia się z powrotem w jej towarzystwo, bo dalszy brak kontaktu będzie odebrany jako zwykły foch, a nagła rozmowność i chęć spotkania, jak "o foch mu przeszedł" Smile

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Porada gen'a zadziałała, na czwartek jesteśmy umówieni Wink

jaro1990
Portret użytkownika jaro1990
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 3

odnosze wrazenie ze dales zrobic z siebie przyjaciela

Wyjebane Miej i się Śmiej Laughing out loud

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

No właśnie, zgodnie z powyższym. Skoro to świeże rozstanie, czy Ty aby nie jesteś "plastrem"? na czas po rozstaniu?

Gen ładnie doradził - i dało efekty.

Natomiast Ty - hm... piszesz z nią do 4 w nocy? Stary, to jakaś abstrakcja!! Gdybyś z nią przebywał, do 4 w nocy, to ja rozumiem. Ale to zapewne sms'y - czyli może Cię wpasować w kolesia = pocieszyciela.

Staraj się w realu więcej rozmawiać. i pokazywać, o co Ci chodzi -> co akurat ładnie Ci się udało, z tym pocałunkiem.

Rejos29
Portret użytkownika Rejos29
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2010-12-07
Punkty pomocy: 56

Jak wyżej, ogranicz te sms'y, widziałem że coś z fb się pojawia - tak samo co najmniej ogranicz to.
Moim zdaniem powinieneś ją teraz umiejętnie docisnąć, z zachowaniem oczywiście dystansu. I na niedostępność też przyjdzie czas.
I nie wierz w to gadanie, że musi teraz odpocząć po tamtym, że teraz nie chce żadnego itd... to konsekwencja tego, że kobiety przeżywają wszystko emocjonalnie, chcąc nie chcąc myśli o kolesiu. Twoja rola żeby jej wybić go z głowy i nie zostać przy okazji zapchajdziurą. P&P, byle z rozsądkiem.

________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton

Tiutiurlistan
Portret użytkownika Tiutiurlistan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Ostrowiec

Dołączył: 2011-08-28
Punkty pomocy: 10

Wiem panowie, że mój błąd z tymi sms-ami, właśnie na gorąco wdałem się wtedy w dyskusję niepotrzebnie i chciałem by moje było na górze. Dzisiaj po rozmowie odbytej zgodnie z radami gen'a, pojawiło się kilka wiadomości, ale uciąłem szybko wymówką, że wychodzę do pubu wieczorem ze znajomymi, by nie przedłużać "wirtualnych" rozmów. Uważam, że czwartkowy wieczór powinien dać jakieś efekty, z dociśnięciem tak jak Rejos pisze, dużo dotyku, pewnego wpatrywania się w jej oczy podczas rozmowy etc. Gdyby natomiast zdarzyły się nieudane próby pocałunku, to wtedy coś w stylu "to tylko pocałunek, ja ci się nie oświadczam" lub "mówiłaś, że uwielbiasz spontaniczność, a zachowujesz się ostrożnie i rozważnie?".