Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Świadomość.

Świadomość.

W tym jednym słowie zawiera się jak sądzę odpowiedź na wiele problemów z jakimi początkujący PUA mają problem. Większość blogów obfituje w opisy zrozumienia,
że przez wiele miesięcy nic tak naprawdę nie drgnęło a jeśli tak, to była to jedynie ułuda swojego wyimaginowanego JA.
"Byłem fałszywy, to nie byłem prawdziwy JA. Teraz będzie lepiej, już wiem do czego dążę. "
Wszystko się poniekąd zgadza. Gdzie jednak tkwi tak naprawdę przyczyna fałszywej pewności siebie,fałszywych ambicji bądź zainteresowań? Według mnie już na początku drogi, wyznacza wielu domniemanych PUA, zły kierunek. Niby czytają, ale N I E rozumieją, że podstawą jest posiadanie SWOJEGO świata, w którym kobieta jest naprawdę dodatkiem. Intrygującym kwiatem, potrafiącym skaleczyć a jednocześnie dostarczać wielu wrażeń...należy tylko wiedzieć jak takowy kwiat uchwycić.
Nim przejdę do dalszej części przedstawię co było jednym z bodźców do tego artykułu, jadąc do pracy słuchałem radia, w którym to prowadzący zadał pytanie słuchaczce
"Z jakiego powodu mężczyźni uprawiają sport?
a)Dla zdrowia
b)Dla lepszego samopoczucia
c)Przypodobania się kobietom."

Nie minęła nawet chwila a dziewczyna odpowiedziała C, argumentując to. Tutaj można by rozpocząć dyskusję o iluzjach etc. Nie mniej, zgodzę się iż w znamienitej większości przypadków tak zapewne jest. Wielu ludzi, żyje tak a nie inaczej, ponieważ środowisko tak wybrało. Kazali przecież iść do szkół, nacisk mniejszy bądź większy na karierę zawodową. W życiu zawodowym po przez obracanie się w takich a nie innych kręgach, dokonuje się pewnych wyborów i tak naprawdę często robimy coś według innych ... zapomina się kompletnie o własnym JA. Przybiera się maski bo tak łatwiej. Dlatego między innymi Panowie nie osiąga się wiele. Wpisujecie się sami w chore schematy, próbujecie pozować na PUA a nie się nim stać.
Nie zdziwiłbym się, gdybym ujrzał osobę, która po przeczytaniu kilku artykułów pomimo rozwolnienia idąc ulicą, prężnie by wypięła klatę i "pewnym" wzrokiem "onieśmielała" kobiety z na przeciwka. Przykładów można by mnożyć. Co się jednak dzieje, gdy z taką fałszywą maską brnie się dalej? Jak się jest wytrwałym przechodzi się do dalszych etapów (lekcji) podrywanie idzie lepiej, związki jakieś się tworzą a tu nagle ... staje w szranki ktoś przystojniejszy, mądrzejszy, majętniejszy albo potrafiący więcej satysfakcji łóżkowych kobiecie dostarczyć. Nagle cały domek z kart szlag trafia,
następuje katharsis albo i nie .... czasami powstanie wpis mówiący o tym, że ktoś właśnie rozumiał, że to co robił jest mało warte itp. itd. Panowie a wystarczy zacząć od czegoś banalnego.
Po pierwsze Zrozumiecie, że ZAWSZE będzie ktoś będący w czymś lepszy.
Po drugie bycie spójnym, np. nie udawajcie szczęśliwych, gdy w danym momencie tak nie jest.
Człowiek ma prawo mieć lepszy i gorszy czas. Ważne umieć powiedzieć, ”teraz nie wszystko jest w porządku, dążę jednak do poprawy sytuacji. „ Nie załamujcie się jednak, tylko walczcie nad poprawą sytuacji.
Po trzecie, starajcie się zrozumieć postawę innych osób, która umożliwiła im sukces. (np. Gracjana)
Nie kopiujcie bezmyślnie wzorców. Zostaniecie wtedy tylko zabrudzoną kalką.
Po czwarte odkrywajcie Świat poprzez różne zainteresowania, które pozwalają WAM czuć się spełnionym. Nie szukajcie na siłę akceptacji w środowisku czy też u kobiety, życie macie jedno. Żyjcie więc dla siebie.

To wszystko zamyka się w słowie Świadomość - Świadomość swojej wartości, Świadomość swoich celów i pragnień. Świadomość tego, że zawsze może być ktoś bogatszy, przystojniejszy czy mądrzejszy – nie oznacza to jednak, że Wy nie macie szans. Świadomość tego, że jest się facetem a nie małpką społeczną.
Świadomość. Nie chodzi o to aby wiedzieć, tylko aby czuć i to rozumieć. Tak samo jest z prawdziwą pewnością siebie. Jeśli ktoś jest pewny siebie, nie potrzebuje potwierdzenia z otoczenia czy też pustego udawania.

P.S. Poniżej wycinek dialogu z filmu Turysta
A - Angelina Jolie
J - Johnny Depp

Angelina przysiada się w pociągu do Johnny'ego
"
J:Przepraszam
A:Za co?
J:Nie będzie pani przeszkadzało? To nie jest prawdziwy papieros.Jest elektroniczny.
...dostarcza tyle samo nikotyny...
A:Jestem zawiedziona
J:Wolałaby pani, żebym palił naprawdę?
A:Wolałabym, żeby robił pan to, na co ma ochotę."

Odpowiedzi

Portret użytkownika Erykowski

Mi się podobało jest w tym

Mi się podobało Smile jest w tym wiele racji, najwazniejsze jest byc soba. Owszem warto zaaplikowac sobie tajniki zwiazane z podrywaniem bo dotycza nie tylko kontaktow z kobietami ale polepszenia wlasnego '' Ja '' tylko rzecz w tym by przefiltrowac wszystko wedlug osobistego widzi mi sie. pozdroo

Portret użytkownika seth9

Mnie również . Zdrowe

Mnie również Smile. Zdrowe spostrzeżenie.

Ja zacząłem się tak naprawdę rozwijać, wg mnie i moich znajomych, kiedy uświadomiłem swoje braki, wady, i ograniczenia. Zdałem sobie z tego sprawę i spytałem sam siebie co mogę z tym zrobić, by być bardziej szczęśliwy sam ze sobą. Zacząłem nad tym ćwiczyć, pracować nad sobą. Tak mnie to pochłonęło, że ciągle się rozwijam, nie mam dosyć i chyba nigdy nie będę miał dosyć. Nie mylić z narcyzmem. Chodzi mi o samoświadomość, sukces w m.in. pracy.

Bardzo pomocne były dla mnie medytacje i wyciszenie, to akurat mogę polecić wszystkim. Smile