Otóż zauważyłem ostatnio w szkole prawdziwą ślicznotkę... Czarne włosy, super figura, niebieskie oczy. Mniam. Bije na głowę wszystkie dziewczyny, z którymi dotychczas byłem. A że jestem już wolny, mam oko wyczulone na takie sprawy.
Rzeczona koleżanka chodzi do innej klasy, ale w czwartek zaczyna chodzić na repetytoria z histy do mojej klasy... Problem w tym, że ona ma chłopaka.
Zgłupiałem zupełnie i nie wiem, jak zagadać. Jakieś sugestie?
Bądź sobą, szczerym uśmiechniętym facetem i pierdol to, że ma chłopaka, czy opryszczkę na nosie, kogo to kurwa obchodzi?!

Powodzenia!
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D
Gen, realizacji takiego scenariusza podejmie się warnerbros no i jeszcze polański he he
Jeb.ć problemy BO ICH NIE MA, bądź sobą i jedziemy ;D
Bez przesady, jeśli się nie uda, to żalić się już nie będę... nauczyłem się wiele, między innymi tego, że jak nie ta, to inna.
Choć ta jest ze swoim facetem już 3 lata... czy to może być istotne?
No cóż... się zobaczy... mam już pomysł na podryw - ona się interesuje rysunkiem, a ja ostatnio się tym zająłem.
Wychodzi mi to dość pokracznie... ale myślę, że to niezły sposób na rozpoczęcie, to rysowanie.
Problem... wiem, że to może błahy dowód, ale wskazuje na coś istotnego.
Mianowicie ona w profilowym zdjęciu na n-k ma ich wspólne zdjęcie. On natomiast nie - ma je gdzieś tam wciśnięte na szarym końcu, w dodatku w komentarzach do zdjęć i profilu jawnie flirtuje z jakimiś tam laskami.
Niby błahe... ale czy to nie oznacza, że to ona bardziej za nim lata?
Dzięki:)
Kurde... dawno nie miałem motyli w brzuchu. Przyzwyczaiłem się do tego, że to ja kontrolowałem sytuację...
A tu małe odstępstwo od normy i już ogłupiałem...
Nie wiem czy to jest takie w porządku jak ona ma chłopaka od 3 lat to do niej podbijać :/
Tego nie wiem ale i w drugą stronę też nie.
Z tym, że dalej już napisałem. Osobiście nie popieram rozbijania związków bo sam bym tego nie chciał nie mniej z racji tego co piszesz (i z tym się zgadzam) warto w dość delikatny (chociaż oczywiście "odpowiednio stanowczy") sposób pokazać dziewczynie, że ma wybór.
Ano powinna... źle to nazwałem, ale wiesz, o co mi chodzi.
Pozostaje tylko liczyć na skuteczność otwieracza i tych zapasowych, które już wymyśliłem...
Tylko że najgorsze jest oczekiwanie, bo dopiero w czwartek będę miał tę świetną okazję do nawiązania kontaktu.
Wiem, że to zapewne nie w porządku, choć ja już kilkakrotnie byłem w sytuacji tego faceta, tj. mi odbijano... Jeśli już się uda, wtedy będę się zastanawiał, czy słusznie postąpiłem.
No i on mieszka w innym mieście, bliskim co prawda, ale innym... i nie widują się chyba za często.
Nie no pewnie, że tak. Pokaż, że jesteś fajnym gościem i daj jej możliwość wyboru. Ja przynajmniej tak to kiedyś rozegrałem i nikt do nikogo nie miał pretensji.
Pozdro !
Dzięki bardzo za rady. A teraz czekanie do czwartku i wtedy zdam Wam raport.
Dowiedziałem się dziś kilku rzeczy o owej dziewczynie... więc jest ze swoim chłopakiem prawie 4 lata i jest z nim naprawdę szczęśliwa. On przyjechał z drugiego końca studiów, żeby tu studiować i być bliżej niej. A ona po liceum jedzie studiować tam, gdzie on mieszka - żeby z nim być.
Uważam, że nie mam prawa niszczyć jej szczęścia...
Odpuszczam zatem.