
Jak wcześniej pisałem mam problem z tym, że dziewczyny przez moje poczucie humoru i wesołkowatość postrzegają mnie bardziej jako kolegę do zabawy niż kandydata na faceta...
Nastał jednak czas żeby zacząć coś z tym robić.
Dziś gdy spotkałem się z dziewczynami ze stancji pilnowałem się żeby nie mówić jakichś głupot, a poruszać jedynie poważniejsze tematy przeplatane jakimś żartem dla podtrzymania miłej atmosfery... Jednocześnie pilnowałem mowy ciała i tonacji głosu. Starałem się żeby nawet moje żarty wydawały się poważniejsze niż zwykle.
Na początku dziewczyny spytały czy może mam zły humor czy coś. A ja na to jedynie z uśmiechem, że bardzo dobry i dziękuję, że tak bardzo się o mnie martwią.
Obiecałem jednocześnie, że od tej pory będę dzwonił do nich o różnych porach i informował czy jestem smutny czy nie 
Potem już późnym wieczorem poszedłem jeszcze do ich pokoju. Wiedziałem, że dziewczyna która mnie interesuję nie śpi, bo musiała się uczyć. Gdy wszedłem na pewno myślała, że chce zrobić komuś kawał. A ja jedynie powiedziałem: "Sorry, że przeszkadzam, ale mam takie małe pytanie... itd" Po czym gdy mi odpowiedziała wstałem, pożyczyłem miłej nauki i dobrej nocy i sobie poszedłem.
Po co ja to piszę? A no po to, że wielu z nas ma doklejone jakieś łatki, na które się wcale nie zgadza. Ja próbuję swoje odklejać, a opisuję tu moje sposoby by ktoś mógł zobaczyć czy są skuteczne, a jeśli okaże się, że nie to przynajmniej nie popełniać moich błędów.
Odpowiedzi
Twoja zmiana podejścia do
pon., 2010-12-13 00:03 — RonlouisTwoja zmiana podejścia do kobiet, na pewno zaczęła by działać w stosunku do obcych dziewczyn. te które już znasz są trochę zdziwione taką nagłą Twoją zmianą. I dla nich wygląda to trochę nie naturalnie. Świetnie, że zrozumiałeś, że poczucie humoru jest ważne w uwodzeniu, ale nie bycie klownem. Stopniowo i te z grona Twoich koleżanek jak Ci tak bardzo na tym zależy, przyzwyczajaj do tego, ale delikatnie i z umiarem.
Poczucie humoru tak ale
pon., 2010-12-13 00:43 — RonlouisPoczucie humoru tak ale wszystko z umiarem i bez przesady. W innym wypadku kobieta kwalifikuje Cię jako klowna lub wesołka. Jak ze wszystkim nie przesadzaj w drugą stronę. Tak jak z byciem pewnym siebie. Niektórzy przesadzają i są cwaniakami, a to nie jest atrakcyjne.
Czy mógłbyś mi tu opisać
pon., 2010-12-13 07:21 — EwenementCzy mógłbyś mi tu opisać jakiś swój dawny żart w stosunku do innych?
popieram przedmówcę, też mnie
pon., 2010-12-13 13:04 — aspenpopieram przedmówcę, też mnie to ciekawi.
Trzeba wiedzieć z jakich
pon., 2010-12-13 17:46 — InstruktorSexTrzeba wiedzieć z jakich spraw można stroić sobie żarty, a kiedy być poważnym.
Dawny żart? Proszę bardzo...
pon., 2010-12-13 18:42 — xalosDawny żart?
Ona się śmiała i powiedziała, że zawsze myślała, że mnie to kręci. Na to ja, że owszem, ale wszystko ma swoje granice i idziemy myć zęby razem 

Proszę bardzo... Ostatnio, żartowałem sobie ze znajomą, która zresztą mi się trochę podoba, że ja z nią co noc śpię...
Ale niestety tej już nie mogę bo ona nie myje zębów
I tak myliśmy przez kilka wieczorów zęby. Czasem grając w grę jaka to melodia
Jej się pomysł podobał, ale znów wtedy chyba wyszedłem jedynie na "wesołkowatego clowna".
Nudny z pewnością nie jesteś,
pon., 2010-12-13 21:24 — RonlouisNudny z pewnością nie jesteś, podoba mi się pomysł z myciem zębów. Jeśli się śmieje, żartuje z Tobą, to z znaczy ,że czuje się w Twoim towarzystwie swobodnie. Wprowadź teraz w waszą relację kontakt fizyczny, zagraj z nią w jakąś grę, Widzę, że jesteś spontaniczny i pomysłowy coś wymyślisz. A potem jej powiedz, po zabawie przegrana osoba robi drugiej masaż. Zabierz ze sobą olejek i przeczytaj artykuł jak podniecić kobietę - masaż erotyczny.
Powodzenia
Coś wymyślę. Tyle, że będę
pon., 2010-12-13 22:46 — xalosCoś wymyślę. Tyle, że będę potrzebował troszkę wolnego miejsca, a kumpel z pokoju wyjedzie dopiero w weekend. W sumie tym lepiej. Będę mógł lepiej sobie coś przygotować

Problem jednak może być taki, że nie wiem do końca jak ona mnie traktuje.
Czasem rozmawiamy normalnie, żartujemy i wygłupiamy się i jest przynajmniej zabawnie. Innym razem jest dla mnie może nie to, że nie miła co jakaś taka obca. Nie odzywa się itd. A potem znów normalnie...
Hmmm... Fakt jest faktem, że ponoć ma jakiegoś chłopaka. A ja specjalnie nie chcę wchodzić komuś w paradę.
Ciężko nadążyć za tymi babskimi humorami.