Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Piłka jest jedna a bramki są dwie

16 posts / 0 new
Ostatni
radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11
Piłka jest jedna a bramki są dwie

Cześć, parafrazując klasyka.. "piłka jest jedna a bramki są dwie" chciałbym poruszyć temat "współpracy" czy też "zgrania" w relacji damsko-męskiej. Od jakiegoś czasu jestem w bliższym kontakcie z kobietą i właśnie dotarliśmy do momentu pierwszej sprzeczki? Jakkolwiek inaczej to nazwać, nierozumiem zachowania drugiej strony. Dziewczyna po przeżyciach strasznie ostrożna ale też strasznie dzika.. wieloktronie mi mówiła, że po wypadku samochodowym x lat temu ma jakieś zaburzenia psychiczne, czy coś w ten deseń. Myślę ok.. Ale po pewnym czasie zaczęło się to robić chore i nieprzyjemne. Spędzając czas razem, nie usłyszałem nigdy NIC pozytywnego albo oznaczającego "zaloty" z jej strony. Przeważnie mówiła do mnie tak prostacko, że aż kuło w oczy np "gnoju" tłumacząc to tym, że nigdy nie mówi kochanie do chłopaka, przełknąłem te niezwagę, bo myślę sobie.. najważnieszje w tym momencie to dopiąc interes. I po czasie to tak spowszedniało, że zacząłem zauważać, że nasza relacja jest zbliżona do koleżeńskiej.. rozumiecie, ciągłe zaczepki, podpuszczenia.. w myśl przysłowia "kto się czubi ten się lubi". Oczywiście zauważyłem to i mówię, że powinniśmy współpracować, bo takie zaczepki to były może fajne w szkole średniej, na pewno nie na tym etapie życia. Rozryczała się, że ma taki charakter i co może za to poradzić itp itd. No ok, pomyślałem, że porozmawialiśmy, ruszyło ją to, to na pewno wprowadzi jakieś zmiany. Po czasie, po kilku bardzo przyjemnych spotkaniach.. Wymieniliśmy się krótkimi wiadomośćiami na fejsie. W których wypisywała, że za bardzo sie objada niezdrowymi posiłkami i jak to kobieta.. ma odczucie, że przytyła. No to napisałem, że nie jedz tego i tego, to zastąp tym, a tam sobie zjedz to(sam prowadzę ścisłą dietę poprzez trening, to się trochę znam), odparała, że nie będę jej mówił co mam robić - ja takie whaaat O.o ? Zacząłem bajerować, że jak to nie, a kto inny ma to robić i taki tam zbędny bełkot, po czym napisałem, że chyba zapomniałaś w jakiej sytuacji się znajdujesz, odparła, że "trochę tak", no to momentalnie się tak wku#wiłem.. Zaczeła mi pisać, że żartowała, żebym się nie obrażał coś tam coś tam, nawet nie pamiętam, bo szybciej usunąłem niż przeczytałem. Odpisałem po parunastuminutach, że nie będę jej mówił co ma robić Smile i niech sobie zje coś jeszcze, koniecznie z cukrem. Dostałem wiadomość "Cześć" ode mnie "Nara" i od tamtej pory 0 kontaktu.

Także pytanie moje.. Czy ja ślepy jestem czy mi się wydaje, że w tej relacji 2 - dwójka występuje jako 1 i 1 - dwie jedynki a nie jako jedna całość 2 Smile. Stąd moje pytanie o współprace i zgranie.

sequel87
Portret użytkownika sequel87
Włączona
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Jaworzno

Dołączył: 2018-07-27
Punkty pomocy: 2298

1)
Jesli nie spedzacie ze soba normalnie czasu I nie konsumujecie zwiazku w lozku jak normalni ludzie a tylko wasza relacja polega na wzajemnych super poradach I przepychankach slownych przeplatanych humorkami ze strony zenskiej to napewno jestescie 1 1.

2)
Slyszalem zamiast kochanie, wersje misiaczku warchlaczku swinko kotku ale gnoju jeszcze nie. Niezłą ma bumele jeszcze w glowie ta twoja dziewoja, chyba faktycznie ma cos nierowno pod sufitem.

3)
Ograniczaj kontakty fb do minimum, widac ze zle wam to sluzy, ona troche nadwrazliwa, trzeba uwazac na slowa etc. Sraj to, stawiaj na spotkania niz pisanie. I nie baw sie w doradcy, niech takie tematy po tobie splywaja, ew pisz to co by chciala uslyszec I koncz.

SolidSnake (niezweryfikowany)

Piłka jest jedna, a bramki są dwie i jak dalej będziesz grał z tą dziewczyną, to w końcu strzelisz, ale samobója.

Co to kurwa w ogóle jest? Mówienie "gnoju" do własnego chłopaka? Jak ja usłyszałbym coś takiego od własnej dziewczyny, to szybciutko pokazałbym jej, jakie są konsekwencje takiego zachowania, a Ty tymczasem przełknąłeś tego typu rzeczy? Jeżeli tak, to nie dziwie się, że w późniejszym czasie miałeś więcej tego typu sytuacji z jej strony, bo pokazałeś jej, że pozwalasz sobą gardzić, więc jaki ona miała mieć do Ciebie szacunek? Nie tłumaczę tu jej zachowania, bo widać, że dziewczyna jest toksyczna, ale nie reagując na takie gówniane postępowanie ze strony jakiejkolwiek dziewczyny, pokazujesz się jej w bardzo słabym świetle. Dziewczyny lubią testować mężczyzn i sprawdzać, na co sobie mogą pozwolić z danym facetem. Po prostu chcą wiedzieć z kim mają do czynienia. Z mającym do siebie szacunek mężczyzną, czy z frajerem, który będzie jej pozwalał na obrażanie, zaczepki i inne prowokujące zachowania. Kobieta wiążąc się z facetem musi mieć pewność, że wiążę się z właściwą osobą. Jeżeli zobaczy, że po tego typu sytuacjach facet nawet nie próbuje jej "naprostować", to szybko traci do niego szacunek, a kiedy kobieta traci szacunek do mężczyzny, to prędzej, czy później od niego odejdzie, bo nie chce być z łajzą.

To co napisałeś o współpracy w związku jest prawdą. Kiedy wchodzisz w związek z dziewczyną, to tak, jakbyście od teraz grali w jednej drużynie i Waszym "celem" jest atakowanie jednej i tej samej bramki, ale w Waszym przypadku, to wygląda tak, jakbyście grali w przeciwnych drużynach i próbowali sobie nawzajem nastrzelać, jak najwięcej goli, aby pokazać jeden drugiemu, kto jest lepszy. Ja nie wiem czy w ogóle można nazwać tą Waszą znajomość związkiem, bo po tym, co przeczytałem, to jest raczej jakaś parodia związku. Zastanów się szczerze, czy mając świadomość tego, że wokół jest tak wiele fajnych i wolnych dziewczyn chcesz męczyć się z taką laską. Czytając to, co napisałeś mam w głowie obraz dziewczyny, która emanuje wokół siebie bardzo negatywną i toksyczną energią. Nawet nie jest w stanie powiedzieć Ci coś miłego, jak to ma w zwyczaju robić normalna dziewczyna, w normalnym związku. Ewidentnie ma ze sobą problem. Relacje damsko-męskie powinny sprawiać nam radość, a tu w tym przypadku wątpię, abyś miał znaleźć szczęście z tą dziewczyną. Ty chcesz dobrze, a ona cóż. Nie tak łatwo jest zmienić charakter drugiej osoby. Jeżeli ona sama tego nie chce, to po co próbować na siłę ją zmieniać. Może lepiej dla Ciebie i dla niej będzie, jeżeli od niej odejdziesz. Sam będziesz mógł znaleźć dziewczynę, z którą będziesz szczęśliwy, a ona uświadomi sobie, że z takim charakterem będzie tylko odpędzać od siebie facetów i w końcu zrozumie, że czas się zmienić.

kamo
Portret użytkownika kamo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Maków Mazowiecki

Dołączył: 2010-06-07
Punkty pomocy: 128

Trafiła ci się toksyczna panna. Sam zdecyduj, czy chcesz dalej w to brnąć. Stawiaj jasno granice. Takie teksty w stylu ,,gnoju" do ciebie nie powinny mieć miejsca. To ty ustalasz zasady, narzucasz ramę pannie, bo jak ona narzuci ją tobie - przegrałeś. Wtedy nic już z tego nie będzie.

radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11

Dodam, że wieloktronie stawiałem się w roli nauczyciela.. Tłumacząc co mi się nie podoba i jak wygląda "iście na kompromis" w związku. Wielokrotnie mówiłem jej, żeby się tak nie odnosiła w stosunku do mnie, bo nie jestem kolegą z ławki. Podając przykład, że to tak jakbym zamiast "kotku" mówił do Ciebie "lambadziaro" za każdym razem. Często pokazywałem jej, że mimo iż mi to przeszkadza to jestem w stanie to zaakceptować na tym etapie relacji, jakieś tam bzdurne rzeczy.. Nic poważnego. Dlaczego to zrobiłem? Dlatego, żeby ona ku#wa potrafiła zrozumieć.. dlaczego się spóźniam czasami na spotkania - TO JEST TEN KOMPROMIS. Tłumaczyłem wielokrotnie, że mam ciężką sytuacje rodzinną, ojciec świeżo wyszedł ze szpitala, musiałem się zając jego firmą + własna praca + ciągły stres o zdrowie ojca..

Ani razu nie usłyszałem pytania "jak w pracy" albo "jak się Tata czuje", najważniejsze było to, że przyjechałem 30min później niż napisałem i to, że wyszedłem od niej po 5 godzinach, bo dla niej to oznacza "zawsze szybko spieprzasz".. Mimo, że pracuje od 7 rano.. a potrafię wrócić od niej koło 3.

Szkoda gadać, myślałem że mi się wydaje. Ale wygląda na to, że dziewczyna nie ma do mnie żadnego szacunku. Smutne.

kamo
Portret użytkownika kamo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Maków Mazowiecki

Dołączył: 2010-06-07
Punkty pomocy: 128

Mógłbyś w sumie bawić się w naprawianie jej i tej jej schorzenia w psychice i jak z dzieckiem, karać za złe zachowanie, nagradzać za dobre itp. To jest jednak czasochłonne i na pewno bardzo wyczerpujące psychicznie również dla ciebie. Ja osobiście bym odpuścił. Może ona kiedyś zrozumie swoje postępowanie i je zmieni, ale na to bym nie liczył.

Kensei (niezweryfikowany)

Kobieta często mówi mężczyźnie rzeczy, by ten tylko wysłuchał i postarał się zrozumieć jak się czuje. Nie po to by usłyszeć wujka dobrą radę.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 769

OK, możemy analizować, ale jednak "gnoju" to jest taki dealbreaker, że nie ma się co zastanawiać. Trzeba uciekać.

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 240

Wyobraź sobie sytuacje, jesteś w wielkim hotelu zupełnie sam, kilkaset apartamentów, kilkanaście pięter, siedzisz w apartamencie, w którym jakieś obleśne zwierze na samym środku salonu zesrało się rzadkim, wielkim, śmierdzącym gównem. Możesz iść przeszukać hotel, może cześć apartamentów będzie zamknięta, może cześć będzie jeszcze gorsza. Pamiętaj, ze w razie czego prawdopodobnie będziesz mógł wrócić. Odpowiedz sobie sam na pytanie: idziesz czy ten Ci odpowiada?

radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11

Jestem istotą rozumną i potrafię odróżnić białe od czarnego Laughing out loud. Było też wiele przesympatycznych momentów jednakże.. myślałem, że mi się wydaje.. natomiast jest tak jak przypuszczałem. Zwyczajnie brakuje czułości z jej strony w tej relacji, za każdym razem, gdy ją przyłapałem tłumaczyła się "po co mam Ci cokolowiek mówić? przecież dobrze wiesz".

Nie rozumiem takiego toku rozumowania na prawdę.. Też mógłbym ani razu nie pochwalić jej stroju czy nie powiedzieć czegoś czule, że nie mogłem się doczekać aż będę miał ją w swoich ramionach. Na początku nawet wydawało mi się to słodkie jak miała do mnie pretensje, że musi "po mnie sprzątać" jak u niej jestem. Do momentu aż otrzeźwiałem, że gdy ona u mnie jest, to nie ma to dla mnie znaczenia czy po niej sprzątam czy nie, zresztą była w gościach U MNIE to ja muszę to posprzątać.

O tym, że gdy ją zapraszam na kolację do restauracji to ona NIGDY nie zamawia nic poza lemoniadą.. to nawet nie wspomnę, wydaje się jakby to była scena z kabaretu.. ja jem sam, kelenerzy dziwnie patrzą, wina nie chce się napić, piwka też nie.. Gdziekolwiek ją zapraszam to "nie", do kina tylko na horror, bo ona nic innego nie ogląda ale hulaj dusza, przecież to co ja oglądam jest nieistotne, haha : - D... Ale następnego dnia pójdzie sobie np z mamą i już zamawia co chce.

To jest totalna abstrakcja, nie wiem jak można "życ razem" będąc cały czas w takim rozbiegu

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 295

Jak będziesz chciał seksu bardziej niż szacunku to mało prawdopodobne że cokolwiek wypali, bo kobiety nie mają ochoty na seks z facetami, których nie szanują. (Najczęściej towarzyszy też temu pogarda). My chcemy seksu z facetami, których podziwiamy! Jak dajesz się szmacić, bo liczysz na seks, jesteś po prostu needy.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11

Nie ma z tym problemu, przy zagrwykach z mojej strony.. zachowuje się wtedy tak jak powinna. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy, więc nie rozumiem zaistniałej sytuacji, na prawdę. Poruszane były nawet wątki z tej rozmowy typu "gramy wspólnie do jednej bramki jako napastnik i pomocnik". Szczerze nie pisałbym o tym postu, bo po co. Ale nie byłem jeszcze w tego typu relacji, żeby dziewczyna była tak zawzięta i miała takie "chłopskie" podejście do sprawy..

Nie zmienia to faktu, że czuć miętą na kilometr, cholernie za nią tęsknie i cholernie mi zależy.

Ten etap relacji wymusza na mnie takie a nie inne zachowania, którymi w zaistniałej zagęszczonej atmosferze, nie umiem do końca rachować.

Wiem, że powinienem wyjść z inicjatywą i wziąć ją na rozmowę. Ale zwyczjanie.. nie mam ochoty? Chyba, że można to nazwać "lękiem" lub "obawą" przed czymś. Zwał jak zwał.

Kensei (niezweryfikowany)

1. Kontroluj swoje emocje. Opanuj się i wyluzuj trochę.
2. Był sex? Jeśli nie, to kolejny krok.
3. Nie wymuszaj czułości, nie przesadzaj z jej okazywaniem. Daj jej przestrzeń, żeby mogła się bardziej otworzyć.
4. Nie daj się szmacić, lustro albo ogranicz kontakt.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 416

Kimasxi poruszył ważną kwestię, czy czujesz, że kobieta Cie szanuje? Bo mówienie do kogoś w ten sposób to bardzo pogardliwe jest

radkes
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2017-12-10
Punkty pomocy: 11

To o czym rozmawiamy to kwestia paru dni wstecz. Nie mówię, że jest tak cały czas..

4 dni ciszy minęły

snowmann
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-05-22
Punkty pomocy: 321

Pod żadnym pozorem nie odzywaj się teraz pierwszy. Oczywiście znamy tylko relację z jednej strony, ale z tego co piszesz to ona zareagowała nieadekwatnie do sytuacji, zatem chłodnik jest jak najbardziej na miejscu.

Musi poczuć, że może Cię stracić! Oczywiście to nie sprawi, że nagle zmieni swoje zachowanie o 180 stopni, ale zawsze to dobry początek. Cały proces jej "wychowywania" będzie długi i pracochłonny (tym bardziej, że już dałeś sobie wejść na głowę) i nie ma żadnej gwarancji, że przyniesie pozytywny skutek, dlatego też zastanów się, czy w ogóle jest sens w to dalej brnąć. Bo wiesz... Dla mnie "gnoju" byłoby jej ostatnim wypowiedzianym w moim kierunku słowem Wink