
Dzwoni telefon. On.
- Szykuj się o 20 po Ciebie jestem.
- Chyba zwariowaleś. Nie chcę Cię wid...
- Wiem, że chcesz. O 20 jestem. Pa.
Bezczelny. Myślę sobie... Nie, nie zamierzam nawet wyjść, ale z drugiej strony zastanawiam się w co mogę się ubrać.
W końcu jednak szykuję się na 20.
Telefon. Jedno słowo. "Czekam".
Schodzę i myślę w głowie jaki to on zły.
Widze go... w sumie ciesz się, że go widzę 
Ale twardo kamiena twarz i udaję oburzenie.
- Co Ty sobie myślisz, że będę na każde Twoje zawołanie?! Zeszłam Ci tylko to powiedzieć!
- Lubię gdy się złościsz, nie gadaj tyle, bo wiem, że gdybyś tylko po to zeszla nie ubrałabyś sie tak ładnie. Teraz cicho, dawaj łapkę i chodź.
Kurcze, znów mu się udało mnie zawstydzić 
Może to ton jego glosu.
Może to to jak mówi.
Idziemy w ciszy, on z dumną miną, lekko uśmiechając się i spoglądając na mnie.
W pewnym momencie zatrzymuję się i mnie.
Mówi cos pod nosem. " Nie, nie... nfdniksdkz" Bo dalej nie rozumiem.
Pytam, więc co...
- Zmienilem zdanie, idziemy do lasu.
- Przeciez ja się boję, chyba oszalałeś!
- Ja oszalałem, Ty przy mnie też oszalejesz.
- Nigdzie nie idę! Wracam do domu!
- Ok, odprowadze Cię i wezmę kogos innego maluchu
Wrrr, po prostu wre ze złości w środku! Przecież nie chcę by spotkał się z inną.
Mówię, ok, pójdę, ale masz mnie nie zostawiać samej.
Dochodzimy do lasu. Znów mnie zatrzymuje.
Caluje w czoło i mówi " Wiem, że sie boisz chciałem sprawdzić na ile jesteś odważna bym nie spotkał się z inną"
Myslałam, że go wtedy zabiję. Znów krzyczę, a on się śmieje. Ucisza mnie całując mnie w usta, odwzajemniam pocalunek.
Lubie smak jego ust, to jak całuje.
Odprowadza mnie do domu.
- Bądź zawsze przygotowana! - całuję w rękę i odchodzi.
Odpowiedzi
Genialnie sie czytało
wt., 2011-02-01 23:23 — OsamaGenialnie sie czytało !!!
Świetny wpis.
Sam lubię wywoływać złość , dokuczać dziewczyna z którymi się spotykam, a później przytulasz, całujesz i jest twoja.
Jednak sie skusiłaś i zeszłaś do niego!!!
i na bank nie żałujesz tego!!!
A koleś wie chyba co i jak !!!