Witajcie!
Co mnie nakłoniło do napisania kolejnego bloga?
Może, coś czego dopiero zaznałem.
Od 2 lat pracuję w tej samej firmie. Wiem, co należy do moich obowiązków, praca jest dość odpowiedzialna, jednak nie muszę siedzieć tam bite 8h.
Na co to pozwala?
W okresie międzyświątecznym - urlopowałem się. Dorwałem extra fuchę, dobrą, której termin oddania to jeszcze kilka dobrych dni.
Co robiłem przez ten urlop?
Zdziwicie się. NIC. Kompletnie nic.
Spałem po 12-14h. Piłem kawkę, krótkie ćwiczenia. I w miasto. Na kawkę. Spotkać kilka osób, mniej lub bardziej znanych.
I nic więcej. I sen. I samotnośc w 4 ścianach.
Co to dało?
Po dwuletnim okresie pracowania w dzień oraz czasem również w nocy, taki urlop to kompletna zmiana wszystkiego.
Po sylwestrowej nocy spałem do 14 dnia 1.stycznia. A przez następne 2 noce nie zmrużyłem oka.
To był efekt, albo dopiero jego początek. Mój umysł potrzebował naprawdę odizolować się od wszystkiego co mnie otaczało. Dosłownie. Od pracy, od kobiet, od tego co myślałem, że było dla mnie dobre.
Co się stało?
Stało się. Z dobrymi ludźmi, którzy - jak kiedzyś uznałem - zaszli mi na skórę odnowiłem kontakt. Powiedziałem jedno zdanie: Było, minęło. Nie rozmwiamy o tym. Jesteśmy dorośli.
I oni tez tak zareagowali. To nie koniec.
Mam niezły plan na nadchodzący rok. Plan wymagający ode mnie, od tego bym się dobrze zorganizował. Muszę. Muszę również dogadać się z pracodawcami.
Plan jest do zrealizowania.
A po ostatnim roku - dość kobiet, dość przelotnych miesięcznych znajomości, trzeba mi czegoś więcej.
Na razie zwiąże się ze sobą i ze swoim planem.
W planie:
- zdanie trudnego egzaminu państwowego,
- docelowa zmiana pracodawców lub reorganizacja aktualnie wykonywanych obowiązków,
- ewentualne założenie spółki z jedną z osób mi znanych.
- i ogólnie - rozwój.
Co chciałem Wam przekazać?
Ciągle uczymy się i pracujemy. Próbujemy być lepsi, a tak naprawdę nie dajemy samemu sobie odpocząć od trosk, o tego co ciśniemy sobie sami do głowy oraz jest nam ciśnięte.
A czasem potrzeba tak niewiele, żeby przemyśleć wszystko czego do tej pory nauczyliśmy się, czego nauczyło nas życie.
Ja mogę powiedzieć, że znowu dorosłem, nawet mimo mojego wieku, który - jestem niemal pewien - jest wyższe niż większości użytkowników podrywaj'a.
Mogę powiedzieć, że kolejne doświadczenie właśnie zdobyłem.
Czasem trzeba odpocząć i dać odpocząć psychice.
Życzę Wam i tego.
Pozdrawiam,