Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Świąteczny nabór do działu zaawansowanych.

Portret użytkownika Admin

Witam czcigodne grono zaawansowanych.

Pasowało by poszerzyć nasze grono w dziale zaawansowanych. Proszę o wasze propozycje osób, które waszym zdaniem zasługują by dostać się tutaj.

Czekam na wasze propozycje.

Odpowiedzi

maleone jestem jak

maleone jestem jak najbardziej na tak

Portret użytkownika Kratos

Maleone tak

Maleone tak

Też uważam, że Maleone jak

Też uważam, że Maleone jak najbardziej tak.

Poza tym proponowałbym pod obserwację bordowo-granatowego.

Portret użytkownika frozenKAI

Podobnie jak Gen jestem za

Podobnie jak Gen jestem za Cogito. Euro również miałby mój głos.

Maleone....? a jego tu już nie ma?Smile

o Euro mówiłem już dawno

o Euro mówiłem już dawno

Portret użytkownika rafciuuu

Takie luźnie

Takie luźnie propozycje:
baudelaire i skaut.

Euro + Cogito jestem na tak.
Maleone już parę razy wymieniałem jako kandydata. Chyba z Gracjanem się umówił, że jakiegoś bloga napisze i wtedy się tu dostanie.

baudelaire zgadzam się jak

baudelaire zgadzam się jak najbardziej
co do skauta bym poczekał

Witam chłopaki Mam nadzieję,

Witam chłopaki Wink
Mam nadzieję, że sprawdze się w zaawansowanym, postaram się wrzucić jakiś raport z najbliższych wypadów Smile

Portret użytkownika saverius

Za tydzień w piątek Foxy jak

Za tydzień w piątek Foxy jak pójdziemy we 4 do klubu, tego karmelu chyba, czy jak on się tam nazywa, to będziesz mógł opisać jak bardzo się opuściłem Wink

Portret użytkownika Ronlouis

Saverius, tam przy

Saverius, tam przy politechnice jest pewien klub, ze striptizem. Foxy, z bloga pamietam, że tam czeka na Ciebie jedna piękność. Ja nigdy w takim klubie, nie bylem. A chętnie go odwiędzę;)

Portret użytkownika saverius

Ja byłem tak jak już

Ja byłem tak jak już niektórym mówiłem, w tym sogo klub przy palmie, ale nie mogę już tam chodzić, bo na bramce jest stary mojej szalonej, zamierzchłej eks...

A teraz jak Justynka mnie rzuciła to muszę szybko nadrobić i blogi znowu zacząć pisać Smile

myślałem żeby opisać cechy lasek wychowanych bez ojca, bo byłem z takimi pięcioma z rzędu, każda pół roku daje rade udawać i przestrzec przed takim wyborem, jeśli ktoś nie spełnia kryteriów, ale nie chce mi się:D

Portret użytkownika Guest

sav.. jak to "rzuciła"? Ona

sav.. jak to "rzuciła"? Ona Ciebie?

Tak, tak, własnie tam No

Tak, tak, własnie tam Wink
No licze, że sie wybierzemy w przyszłym tygodniu na mały podryw w doborowym towarzystwie

Hoon - projekt Pruszków?

Hoon - projekt Pruszków? Opiszesz w blogu? Ciekawi mnie jak to organizujecie Tongue Sam mam pomysł na wakacyjny projekt. Jak coś konkretniej będe miał pomysł to wrzucę na forum.

No i witam Foxyego, przy okazji Wink

Saverius - Też miałem do czynienia z takimi dziewczynami. I też zauważyłem pewne prawidłowości, które wśród nich działają. Neurotyczki.
Po ostatniej - postanowiłem, że teraz będę się takich wystrzegał.

P.P. - jak moi rodzice

P.P. - jak moi rodzice wyjazdą w wakacje, albo jak juz po prostu będzie cieplej, robimy w domu baze dla uwodzicieli i uderzamy an DG, NG itp.. Laughing out loud

Heh. Ja dziś w centrum, jak

Heh. Ja dziś w centrum, jak wracałem do domu, gdy szedłem śródmieściem to z pociągu z Grodziska wyskoczyło dwóch kompletnie zbłyskotekowanych typków. Pomyśląłem, że to może Ty z Hoonem (że szliście na DG w stronę tarasów, bo byłem pewien, zę w ferie robicie P.P.), więc gdy mnie mijali to zaczepiłem ich tekstem "Ej sory chłopaki, mowa ciała? Plażowanie w klubie GoGo?". Spojrzeli na mnie jak na psychola i bez słowa poszli sobie Tongue

Portret użytkownika saverius

tak Guest, rzuciła mnie. W

tak Guest, rzuciła mnie. W środę.

"blablabla filip, ja cię nie kocham". No i tyle. Co tu dużo mówić, heh. Tego kwiatu jest pół światu. Następna ewentualną na stałe sobie taką normalną wezmę, z ojcem i normalnym domem Wink a póki co się trochę pobawię, bo się zasiedziałem. Poza tym się odchudzam i pracuję, a może mi to w ramach praktyk zaliczą na studiach, więc się chce przyłożyć.

Portret użytkownika Guest

heh, zdrowe podejście:)

heh, zdrowe podejście:) Powodzenia życzę Smile

Portret użytkownika saverius

Bo do mnie tyle nie dzwoni.

Bo do mnie tyle nie dzwoni. Wreszcie. Heh.

Portret użytkownika salub

Bo tyle do Ciebie nie

Bo tyle do Ciebie nie dzwoni...? Aha..

Portret użytkownika saverius

ta salub... wiem jak to

ta salub... wiem jak to brzmi...

Było to po prostu tak, że często u niej nocowałem, a uczelnie mam codziennie, oba te miejsca są daleko od mojego domu, więc miałem mniej czasu na wszystko, wchodzenie na stronę i spotykanie się ze znajomymi. A i tak, ciągle jej mało było. Potrafiłem być u niej cały weekend, albo wyjść rano, żeby jeszcze tego samego dnia ona wydzwaniała do mnie i wszystko mi opowiadała, jaka pani sobie farbowała włosy, albo co głupiego zrobiła fryzjerka u niej w pracy.

Jak byłem z kolegami, to po prostu nie odbierałem...

Ale tak to jest.. Ona tylko praca/dom i studia w weekend, raz na 2 tyg do mamy pojedzie, a tak to się bardzo rzadko ze znajomymi, czy koleżankami widywała. Jak się z nią nie widziałem, to siedziała w domu oglądając filmy i seriale.

Ale dość smutów. Poza tym spam spowodowałem.

Portret użytkownika saverius

Nie ma żadnego odrodzenia i

Nie ma żadnego odrodzenia i żadnej załamki. Ja mam stały poziom motywacji. Dzięki za Twoje słowa Bruno, ale sam widzisz, to ona mnie rzuciła, nie ja ją, cóż... na rzęsach jeszcze chodzić nie umiem i nie zamierzam się uczyć.

A w piątek idę z hoonem, foxym i moim kumplem do klubu, zobaczymy. Znowu będę tym biednym laskom mówił, że jeżdżę bestją...

Portret użytkownika saverius

Nie o to chodzi. Póki co nie

Nie o to chodzi. Póki co nie moglibyśmy razem mieszkać - dopiero jakoś w maju albo czerwcu najwcześniej. Chodziło o to "żebym się ogarnął". Czyli schudł i najlepiej przykoksował na siłowni, żebym poszedł do pracy jak najwięcej - mimo, że studiuje dziennie, do studiów też się czepiała, że słabe, że mi nie idą itp, i żebym ją zabierał w fajne miejsca: "kręgle", "bilard". Bo kluby, puby, kino, spacery, spotkania ze znajomymi na sziszy to za mało. Dodam, że na tych kręglach z tego co mówiła była raz w życiu, heh. Dla mnie to jest robienie czegoś dla rzekomej fajności czynności, niżeli robić coś żeby było fajnie.

Tyle wymagań wobec mnie, a jej nie chciało się wąsika depilować i ud golić. Robiła to. Ale trochę za rzadko.

Ale cóż laski bez ojca mają kurewskie wymagania, ja im nie daje rady. Na rzęsach stawać nie będę.

One potrzebują ojca. Starszego chłopaka minimum 5 lat, z autem, mieszkaniem, 5 fakultetami i milionem na koncie, żeby czuły się "bezpiecznie" i żeby ktoś mógł się nimi "opiekować". Ja im tego nie mogę dać.

Trochę przynudziłem.

Portret użytkownika saverius

I rozwód jak będzie miała 35

I rozwód jak będzie miała 35 lat, bo jej kochany, zapewniający jej bezpieczeństwo weźmie sobie 20. Generalnie usłyszałem: "filip, boje sie tego, ze gdyby cos sie stalo, nie moglbys zapewnic mi bezpieczenstwa". Taaa.... kasa, kasa, kasa. Ja to przetłumaczyłem sobie tak: "no fajnie jakbys duzo zarabial, bo moze i pracowac bym nie musiala, bo bym ci mowila, ze musze sie opiekowac dzieckiem i domem".

heh.

Portret użytkownika saverius

Po naszej miłej rozmowie we

Po naszej miłej rozmowie we środę, nie mam co do niej żadnych wątpliwości. Ale...

Co prawda to prawda, a czas nie kłamie, życie zweryfikuje...