wracam po kolejne porady ..
Spotykam sie z panną kolejny raz.. i chcialbym zeby teraz cos z tego wyszlo. poprzednie zwiazki nasze konczyly sie tym ze ona odchodzila twierdzac ze sie nie nadaje ona do zwiazku.. popelnialem bledy bo to ja sie staralem na 90% a ona nawet nie na cale 10%..gadalem o zwiazku gdy nie bylismy razem itp, z czasem dowiedzialem sie ze ona chce poprostu isc do przodu nie gadac o uczuciach i nie planowac ..zeby to samo sie toczyło. wkurzalo mnie poprostu to ze gdy nie bylismy oficjalnie w zwiazku to ona mogla w kazdej chwili odejsc i to mnie tak denerwowalo. po waszych radach olalem ją.wytrzymalem 3 tygodnie i zadzwonilem z pytaniem czy wpadnie do mnie na piwo? zgodzila sie i bylo git.. od tego czasu widujemy sie srednio 2-3 razy na tydzien, jest milo fajnie.. wiem juz aby nie zaczynac tematow uczuć.. chcialbym tylko aby ona zaczela sie bardziej starac itd,dziewczyna ma trudny charakter..wszystko ejst jej obojetne dlatego chcialbym to jakos zmienic w niej.. jak w takiej sytuacji obrocic starania? tzn aby to ona za mna sobie polatala, wkoncu ona odchodzila ode mnie wczesniej...i aby to ona chciala zwiazku ze mna.. pomozcie