Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Takie tam wspomnienie (co artysta mial na mysli?)

Witam !
Napisalem cos co raczej ma być dla mnie przypomnieniem na wypadek gdybym zapomniał.

Byłem jakiś czas temu na pewnym „spotkaniu” . Tematy poruszane na tym „spotkaniu” były różne.
Poza alkoholem też jak sądze coś by się znalazło…
Na samo spotkanie trafilem przypadkowo, ani ja tego nie planowałem ani jak sądze inni obecni tam.
Takie wypady ,spotkania i inne wydarzenia lubię najbardziej.

Rozmawiam sobie z osobami tam „zgromadzonymi”,lużna gadka bo lużne spotkanie.
Trafiła tam pewna grupka dziewczyn. Znały się z pewnym chłopakiem który z nami był.
Nie byłem needy, mimo, że jeszcze nie bywałem na podrywaj.org to już interesowałem się tematami o jakich mowi się na tej stronie. Może to było spowodowane przez nieżmiałośc , może przez brak pewności siebie –nie ważne.

Samą teorie, łapałem i starałem się zapamietywac co łatwiejsze rzeczy żeby spróbowac ich na żywo.

Wyczułem zainteresowanie ze strony jednej z dziewczyn-głownie to jak się mi przygladala i sposób w jaki się do mnie odzywala-jakos tak wyraznie „miło” co mi się rzucilo w „ oczy”.

NIEspecjalnie ją „zaatakowałem” mimo że ---> była zainteresowana. Rozmawiałem z nią spokojnie, bez oznak tego, że mi się podoba jej zachowanie (bo zwracam uwage na wiele rzeczy).
Gdy cos robilem a ktos z kumpli mnie wołał , natychmiast ich informowala, ze (Ja) robie to i to i, że zaraz przyjde,ona po mnie szla i mnie wołała. (znalismy się od ok. 2 godzin mimo ze mielismy wspolnych znajomych ).

Ja się ograniczałem : troche P&P ,troche Kina. Jak się pożniej okazało dobrze na tym wyszedłem.

Pisze ,że dobrze ale jakos nie byłem wtedy zdecydowany na cos wiecej z nią. Troche mnie odstraszyło jej gadanie o tym co ona chce ode mnie i jej oferowanie spotkania . Typu:
Spotkajmy się (gdzies tam), ze niby na rowery ( co? Rowery- sobie mysle) -nie wazne.
Albo : wysle, napisze (czy cos w tym stylu) Ci wiadomośc gdzies tam ,na czyms ( jakis portal spolecznosciowy-jak to teraz modne).
Lub: temat zszedł na sms-y i wyraznie mowila o nas i kontakcie miedzy nami.

Ja to zakonczylem spokojnie, zazartowałem , ze nie mam internetu a i telefon mi się posypał i w ogóle nie ma ze mną kontaktu. Jeśli dobrze pamiętam to powiedziałem też, ze nie mam roweru.
Toche się narzucała ,nie wiem do konca co na mnie tak podziałało ale coś mnie ochłodziło .

Byli też tam inni którzy chcieli cos „zadzialac” u dziewczyny o ktorej pisalem wyżej.
Niestety nie widzialem żeby robili jakieś wyraźne kroki mające coś zmienic.
Nawet wyśmiewali się(może nie złośliwie) ,że wyrażnie na mnie leci.
Prawde mówiac wystraszyła mnie wizja „NAS” . Moglo się jej udac ponieważ mieszkaliśmy dosyc blisko siebie a, że ona to rowerzystka to schlodzilem nieco jej zapędy.

Na spotkaniu było wtedy ok. 12 osób,rozmawialiśmy wszyscy razem,nie tworzyły się jakies grupki jak to często bywa. Wszyscy ostatecznie się poznali.
Po około roku spotkal ją (dziewczyne o ktorej pisałem) mój kumpel na jakimś grillu czy innym chlaniu.
Rozmawiał z nia o tym czy pamieta jego i innych którzy tam wtedy byli.
ona: Nie jego nie pamieta ale pamieta Pawła (mnie).
Kumpel mi to opowiedzial a ja ……się uśmialem
Bo był to kumpel który do niej „startował” . Chciałym zobaczyc jego mine jak to od niej uslyszal.
He He He He
On ma już wiele doświadczen tego typu ale czego się tutaj dziwic JEST NEEDY.

Sorry za błedy ,możecie mnie krytykowac za wszystko, mysle ze …mam to …(hmmm) .

Viking