
Dawno nic nie pisałem. Ostatnio mam naprawdę mało czasu wolnego, czasu by czytać blogi na podrywaj.org już nie mówiąc o pisaniu własnych. Z drugiej strony szkoda, bo byłoby z czego, w ostatnim czasie miałem wiele bardzo udanych NG, z czego to co działo się podczas wyjścia z Airboyem, które to było dla mnie szczególnie udane, i najbardziej zmysłowy wieczór z niesamowitą blondynką, który jest wspomnieniem tak dla mnie wyjątkowym, że nie chcę się nim dzielić. Wybaczcie
Ale z dzisiejszego NG będzie raport. Także zaczynamy
Godzina około 20. Telefon od Hoona, spotykamy się pod złotymi tarasami. Hoon, Gabriel, Adam i ja. Adama znam już bardzo dobrze, z Gabrielem też znamy się już od dłuższego czasu, chociaż rzadko ze sobą plażowaliśmy. Natomiast Hoon jest osobą bardzo kontrowersyjną na stronie, z jednej strony dla wielu osób jest ideałem podrywacza, inni wyśmiewają ich za cały ten kult. Ja gdy trafiłem na stronkę, z uwagą czytałem blogi Hoona i zbierałem cenne uwagi. Dziś, jako że radzę sobie z NG moim zdaniem całkiem nieźle, postanowiłem się zebrać w sobie resztki energii i spotkać się z nim. Chciałem wyrobić sobie o nim własne zdanie, podszedłem więc zupełnie na chłodno i bez uprzedzeń, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, jeśli można tak powiedzieć.
Zanim weszliśmy do Undera, zrobiliśmy po 2 piwka, dużo pogadaliśmy, przede wszystkim tego wieczoru działałem i rozmawiałem z Hoonem, o akcjach Adama i Gabriela więc nic nie będzie, jeśli będziecie mieli chęc chłopaki dodać coś, walcie śmiało w komentarzach.
Do rzeczy. Przed klubem spotkaliśmy większą grupkę osób. Jako że nie było selekcjonera, Hoon zaczepił ich. Grupka składała się z 2 dziewczyn i 3 chłopaków. Hoon prowadził rozmowę praktycznie sam, muszę przyznać że robił to dobrze. Gdy już weszliśmy do klubu, rozsiedliśmy się z Hoonem na jednej kanapie, i zaczeliśmy dalej rozmawiać. Dosiedliśmy się do stolika, przy którym siedziały 2 niezłe blondynki. Hoon powiedział mi że zbiera IOI od jednej z nich. Zapytałem, czy ona mu się bardziej podoba, powiedział że obojętnie. Ja mówię, ok w takim razie możemy się tak podzielić, mi bardziej podobała się ta druga. Zanim Hoon otworzył ten set, zwrócił na siebie ich uwagę zabierając dziewczynom piwo i napił się trochę. Za moment zagadał. Od razu włączyłem się do rozmowy, przedstawiliśmy się i zaczeliśmy plażować. Hoon wyizolował swoją kawałek za kanapy, ja dosiadłem się natychmiast do mojej, obok niej na kanapę i zaczeliśmy rozmowę. Okazało się że dziewczyna miała 19 lat i pracowała jako striptizerka w klubie
Była ładna, jak dla mnie HB7+ (jestem bardzo srogi w ocenach, HB10 przektycznie nie ma, HB9 znam zaledwie może kilka)
Wyciągneliśmy dziewczyny na parkiet. Z początku mój target nie chciał tańczyć, ale klasyczna gadka, doświadczenie już pewne w tej kwestii zrobiło swoje i nie mogła nie pójść ze mną na parkiet. Hoon tańczył ze swoją, ja ze swoją. Podczas tańca eskaluję dotyk. Jednak co bardzo ważne. Nie jest to pod żadnym pozorem obmacywanie. Bardzo wiele osób to myli i niestety efekty są słabe. Eskalowałem dotyk po jej biodrach, ramionach, trochę po pupie, ale powtarzam jeszcze raz, to nie jest to samo co obmacywanie. Bardzo wiele osób tego nie rozumie. Jak pokażecie że jesteście nachalni przez to, jesteście już na spalonej pozycji. Mój target był zadowolony, Hoon też radził sobie dobrze. Potańczyliśmy przez dłuższy czas, od mojego targetu usłyszałem że bardzo dobrze tańcze, co jest prawdą ponieważ słyszę to co najmniej raz na 3/4 NG. Miło mi się z nią rozmawiało, była sympatyczna, zbierałem od niej miękkie piłki. Miała 19 lat, ja mam 21, Hoon ma 19, jego target miał 22. W pewnym momencie target Hoona powiedział że będą się zbierać. Wyszliśmy z nimi na dwór, Hoon wziął swoją i rozmawia, ja ze swoją, mówię zeby została, ona powiedziała że chętnie ale jej koleżanka chce już iść. Sama mówiła do koleżanki by jeszcze trochę zostały. Hoon próbował ją przekonać, ja plażowalem swoją, trochę Cock&funny, była w dobrym humorze. Powiedziała mi żebym pomógł koledze przekonać jej koleżankę. Niestety się nie udało. Dziewczyny poszły, chociaż Hoon chyba domknął tamtą swoją z NC.
Po akcji, Hoon zwrócił mi uwagę, że za mocno eskalowałem i dlatego uciekły. Powiedział że na dworze moja puszczała do niego oczko. Co do tej akcji Hoon, moim zdaniem przyczyną że uciekły nie było wcale nadmierna eskalacja z mojej strony w stosunku do mojego targetu, bo on był nastawiony na zabawę. Poprzez oczko które ci puściła na dworze, chciała pokazać, żebyś przekonał jej siostrę. Mnie też o to prosiła, ewidentnie chciała zostać. Także wtedy po akcji jak gadaliśmy opierdolileś mnie chyba niesłusznie
Ale to nic nie zmieniło poszliśmy się dalej bawić.
Na parkiecie ja podbiłem do 2-setu koleżanek, sam, Hoon zniknął mi gdzieś na moment. Przez jakieś 20 minut tańczyłem na parkiecie z nimi, biorąc raz jedną, raz drugą, chociaż tylko jedna mi się podobała, to nie moglem z nią tylko tańczyć, bo mówiła że jest z koleżanką. Natomiast gdy porywalem ją na minutę, potem znowu z dwiema tańczyłem, obróciłem drugą i z powrotem tą pierwszą, nie było sprzeciwu. To jest ważna wskazówka dla początkujących jeśli chodzi o NG i plażowanie samemu. Ważne jest też żeby podczas tańca rozmawiać z dziewczyną. Potańczyłem potańczyłem i się zawinąłem bo zobaczyłem Hoona. Poszedł na dwór. Wychodzę, Hoon siedzi przy stolikach z 4-setem. Ogarnia 2 brzydsze na wstępie, puszcza negi do pozostałych. Klasyczny schemat gry Mysteriego. Dosiadłem się do niego i zaczeliśmy rozmowę z tymi dziewczynami. Spaliliśmy szluga i zarówno my jak i dziewczyny wróciły na parkiet. Znowu rozmowa z Hoonem, feedback. Zwrócił mi uwagę że niepotrzebnie się angażowałem w rozmowę z tymi laskami na dworze, twierdził że sam sobie dałby radę. Zdecydowanie nie mam co do tego wątpliwości, ale przez to że zarówno Hoon jak i ja mamy dość dobrą gadkę, nie mogłem usiedzieć cicho
zresztą uważałem że źle by to wyglądało. Nie znałem wcześniej sposobu w jaki gra Hoon. Wyjaśniliśmy sobie to potem. On chciał prowadzić rozmowę, chciał bym tylko mu towarzyszył ale się nie odzywał. W pewnym sensie ciekawe podejście, pokazuje tym samym swoją silną ramę, fakt, że prowadzi rozmowę tak jak chce. że on jest tu samcem alfa i wszyscy go słuchają. Ja tak nigdy nie wingowałem, nie mój styl, zawsze z wingiem dzielimy się targetami i każdy izoluje po wstępnym zapoznaniu się z resztą dziewczyn swój target. Dlatego mieliśmy małe nieporozumienie z Hoonem wtedy. Dziewczyny poszły na parkiet, Hoon za nimi, ja skończyłem szluga i schodzę. Przy schodach 2-set, podchodzę, otwieram. 1 dziewczyna chętna do tańca i ładna, druga brzydka "niby chora" i ogólnie drewno zarówno w rozmowie jak w poruszaniu się. Ale przynajmniej jak zaproponowałem żebyśmy poszli tańczyć tej ładniejszej, ta brzydsza powiedziała jej żeby szła się bawić, ona zaczeka. Ufff bo już się bałem
I tańczymy, chciala wracać po 3 minutach, ale zatrzymałem ją jeszcze 15. Wróciła do koleżanki, zostawilem je same. Później widzę że Hoon podbija do tego setu, ja siedziałem dalej i obserwowałem, pamiętałem to na co mi Hoon zwrócił uwagę wcześniej. Podszedłem do nich, Hoon gadał z tą ładniejszą, pomyślałem że powinguje mu tą drugą, wyizolowałem ją kawałeczek, odgradzając od koleżanki i zacząłem z nią gadkę, ale slabo szła. PO paru minutach Hoon skończył gadać z tamtą i pokazał mi że spadamy. Ja zostałem z dziewczynami jeszcze chwilę, porozmawiałem z 5 minut z obiema, życzyłem miłego wieczoru, obejmując ją wpół i szepcząc jej do ucha "dzięki za wspólny taniec, mam nadzieję że cię jeszcze znajdę na parkiecie" i uciekłem szukać Hoona. Hoon podszedł do jakiegoś setu, widać było że nie potrzebuje za bardzo winga, więc uderzyłem na parkiet i tam otworzyłem kilka dziewczyn ale na chwilę zaledwie. Pootwierałem, potańczyłem, poobracałem sporo dziewczyn, ale tak na szybko, żadna mnie nie pociągała, wszedłem na podwyższenie koło parkietu gdzie tańczyły 2 laski i 2 średnio ogarniejących kolesi, złapałem EC, przywaliłem z bioderka uśmiechnąlem się i pobawiłem z nimi chwilę.
Wychodzę z parkietu, spotykam Adama z Gabrielem, mówią że już chyba spadamy, zbliżała się 01:00, ja miałem dzisiaj być krótko, bardzo krótko, max do północy. Ale wyszło jak zawsze
Nie mogliśmy przez 15 min znaleźć Hoona nie wiedzieliśmy co się z nim stało. Miałem Hoona portfel, a nie wiedziałem gdzie jest. W końcu się odnalazł, domykał jakąś laskę z NC.
Podsumowanie wieczoru:
NG dość udany, przyszedłem z zamiarem [poznania Hoona, wingowania i dobrej zabawy co zrealizowałem w 100%. Na więcej nie miałem czasu, ale też i sił bo już 3 dzień z rzędu impreza.
Moja niezależna ocena Hoona:
Zalety:
-dobra gadka
-otwarty
-sympatyczny
-pewny siebie
-wie co robi
-dobra mowa ciała
-dystans do siebie
-kompetentny, a biorąc pod uwagę jego wiek tj 19 lat, to nawet bardzo kompetentny
Wady (moje bardzo subiektywne podejściem dla niektórych to są zalety)
-zbyt duże opieranie całego NG o Mystery Method, ale tak jak mówię, to może być zaleta, bo jeśli się wie co robi tak jak on, to z pewnością ma się sukcesy, ale to po prostu nie mój styl.
-19 lat, widać że jest młody. Wiem, ciężko mówić że to jest wada, ale oceniam go teraz kompleksowo, jako uwodziciela.
-więcej nie piszę bo znamy się jakieś 4h, ale z pewnoscią jest osobą z którą chętnie mogę pójść na NG i dobrze się bawić. I pewnie się niedługo spotkamy.
To tyle. Pisalem to o 2 w nocy więc może to jutro zedytuję jeszcze. Wieczór fajny i nie żałuję że się wybrałem.
Pozdro
Mojito
Odpowiedzi
Mojito mówisz, że masz
pon., 2011-10-17 21:52 — EwenementMojito mówisz, że masz uczulenie na głupich ludzi, ale mimo to ciągle mi odpisujesz i w pewien sposób dałeś się wplątać w moją gierkę w której jesteś marionetką.. więc zastanów się kto jest głupi..
Nie musze. Nie odpisuj bo się
pon., 2011-10-17 21:56 — MojitoNie musze. Nie odpisuj bo się tylko pogrążasz. Odpisałem bo nie lubie, jak mnie ocenia ktoś, kto mnie nie zna i do tego jest sfrustrowanym dzieciakiem który jest mistrzem klawiatury.
Kończąc dyskusję, wychodzi
pon., 2011-10-17 22:18 — MojitoKończąc dyskusję, wychodzi niestety tzw polska życzliwość. Ten któremu coś się udaje jest atakowany przez innych. Niewielu może znieść fakt, że ktoś włożył w coś sporo pracy i ma efekty. Lecą natomiast niczym nie poparte wypowiedzi i wielkie frazesy. Cóż, takie życie. Ale dzięki takim jak wy jestem tylko silniejszy. W sumie, dzięki.
Sens bloga był taki: nie chciałem robić reklamy Hoonowi, nie znam go jeszcze. Przedstawiłem NG. Dobrze się bawiliśmy. Miała być chłodna ocena, żeby osoby które nie znają Hoona miały pogląd na jego osobę, od kogoś niezależnego, kto nie plażuje z jak to tu kiedyś nazywanym "warszawskim kółeczkiem adoracji" Niektórzy nie zrozumieli o co chodziło, chociaż napisałem to na wstępie i uznali że uważam się za lepszego od Hoona i nie wiadomo co jeszcze... Hoon jestt ciekawą osobą i fajnie że go poznałem. Zdecydowanie najlepszą ze wszystkich które poznałem. Ale nie zamierzam się do niego modlić
"Odpisałem bo nie lubie, jak
wt., 2011-10-18 05:41 — Ewenement"Odpisałem bo nie lubie, jak mnie ocenia ktoś, kto mnie nie zna i do tego jest sfrustrowanym dzieciakiem który jest mistrzem klawiatury."
Pokazałeś tylko jak bardzo jesteś wrażliwy na krytykę.
" Hoon jestt ciekawą osobą i fajnie że go poznałem. Zdecydowanie najlepszą ze wszystkich które poznałem. Ale nie zamierzam się do niego modlić "
Tak wystarczy, że jest ciekawy i fajny.. Ale auto pucowanko włącza się samoistnie i leci NAJLEPSZĄ ZE WSZYSTKICH.. Pucing numer 1.
Mojito tak jak wyżej
wt., 2011-10-18 05:38 — EwenementMojito tak jak wyżej przeszkadzałeś mu..
'Z Hoonem mamy rózny styl
wt., 2011-10-18 08:48 — Saint Jimmy'Z Hoonem mamy rózny styl gry, ważne obaj mamy styl skuteczny. Nie ocenia się podrywaczy przez to co piszą tylko przez rezultaty.' - Na tym zdaniu Panie Ewenement zakończył bym dyskusję z Panem MoDŻito (jak to Warszawka w sandałach i skarpetach w Gdańsku w tym roku zamawiała). Jeśli Pan Mojito sam siebie uważa za PODRYWACZA to dziękuję, postoję.
Mojito, być może w
wt., 2011-10-18 10:45 — JacMojito, być może w rzeczywistości się zmieniłeś, nie wiem, od czasu Mielna ciebie nie widziałem. Twój problem na forum polega na tłumaczeniu się z każdego pierdnięcia, z każdego mrugnięcia okiem. Jak ktoś myśli inaczej to ty musisz to skorygować i znowu się tłumaczysz dlaczego to ty masz rację a nie ta druga osoba. Ok, może i nie było by w tym nic złego gdybyś nie popadał w skrajność. Z boku wygląda to tak gdy ktoś uważa, że ma rację to nie potrzebuje na każdym kroku się z tego tłumaczyć (ten wpis też tyczy się Sobotni NG z theME AdamZ Mojito by Airboy)!
Masz rację Jac, człowiek uczy
wt., 2011-10-18 18:09 — MojitoMasz rację Jac, człowiek uczy się na błędach.Na niektóre komentarze aż żal czasu odpisywać i teraz to rozumiem.
Po prostu czasem nie wiem czy niektórzy tzw. trollują czy tu się robi forum onetu gdzie tylko ludzie prowokują i wyśmiewają, jak ktoś ma ochotę mnie ocenić to niech nie robi tego przez stronkę tylko niech ma jaja się ze mną spotkać i sam pokaże co potrafi.
Tak i dalej się tłumaczysz.
śr., 2011-10-19 07:46 — Saint JimmyTak i dalej się tłumaczysz. Faktycznie, sporo zrozumiałeś. Pozatym, sam pokaże co potrafi? W czym? Liczy się dla Ciebie tylko podryw? Bo mi ta stronka dała dużo więcej, niż TYLKO większe możliwości interpersonalne.
PS Skoro chwalisz/dzielisz/żalisz się na stronie, to nie dziw się, że ludzie OCENIAJĄ Cię tylko po stronie. Nie masz odporności na krytykę(negatywną). A i wystarczy, że poucza Cię ktoś z większym stażem na stronie od Ciebie i już się z nim zgadzasz. Smutne.
Nie wiesz o czym mówisz. Jaca
śr., 2011-10-19 10:30 — MojitoNie wiesz o czym mówisz. Jaca poznałem osobiście. Ja nikomu nie liżę dupy. Albo kogoś polubię od początku albo nie. Na dodatek nie rozumiesz słowa tłumaczyć się. Na dodatek nie rozumiesz słowa krytyka. Konstruktywną i popartą argumentami przyjmuję, a pyskowanie dzieci mnie wkurwia. Uwodzenie jest tylko dodatkiem do mojego życia, jakbyś mnie poznał to byś wiedział. Nara.
Wiem o czym mówie, oceniam
śr., 2011-10-19 10:47 — Saint JimmyWiem o czym mówie, oceniam Cie po wpisach i akcjach typu - nie wyrwałem numeru bo mi się nie chciało - ale ogólnie to mogę rywalizować z każdym taki jestem pro. Nie wiem czy liżesz nie sprawdzam Twoich skłonności seksualnych, ale widzę, że wchodzisz bez wazeliny każdemu kto ma zaawansowany, w pełni tworząc kółeczko wzajemnej adoracji.
'tłumaczyć construe, translate traduire explicar tradurre traducir översätta แปล 翻译 翻譯 přeložit oversætte Übersetzen vertalen
verb transitive tłumaczyć [twumaʧɨʨ]
1 dawać wyjaśnienia expliquer
tłumaczyć działanie komputera expliquer le fonctionnement d'un ordinateur
2 przekonywać o czymś justifier
Nie musisz mi tego tłumaczyć. Tu n'es pas obligé(e) de te justifier.
3 przekładać z jednego języka na inny traduire
tłumaczyć książkę traduire un livre
verb reflexive tłumaczyć się [twumaʧɨʨ ɕɛ]
usprawiedliwiać się '
Myślę, że nie muszę wklejać gotowych cytatów, w których się TŁUMACZYSZ, każdy kto jest zainteresowany je odnajdzie.
krytyka Kritik animadversion, criticism نَقْد kritika kritik κριτική crítica kritiikki critique kritika critica 批判 비평 kritiek kritikk crítica критика kritik การวิจารณ์ eleştiri sự phê phán 批评 критика 批評
noun feminine krytyka [krɨtɨka]
1 analiza i ocena wartości czegoś critique
krytyka objektywna une critique objective
2 recenzja critique
krytyka filmu la critique d'un film
3 krytycy critique
Krytyka okazała się bardzo wyrozumiała wobec niego. La critique s'est montrée très indulgente avec lui.
Tutaj sprawa taka, którą wyjaśnie, bo możesz nie załapać (rozumiem, że pewne zwroty mogą być za trudne). Krytyka może mieć dwie wartości. Jedną pozotywną, druga negatywną. Analizujemy i oceniamy wartości(Ciebie) po tym co piszesz. Gdy ktoś pisze dobrze, Ty się cieszysz i uważasz to za krytykę. Natomiast, gdy ktoś Cię zakwestionuje, to jest bezczelnym dzieciakiem, który pyskuje. Co prawda mniejszość, ale jednak, osób dała Ci konstruktywną krytykę, na którą odpowiedziałeś tak samo, jak i tym, którzy na Ciebie wjechali jak dzieci. Naprawdę rozpoznajesz te dwa słowa, które chciałeś mi wytłumaczyć? Niestety, nie mogę Cię poznać inaczej, niż przez stronę, w której tak naprawdę nienapisałeś nic, co nie jest o uwodzeniu, żeby poznać Cię jaki jesteś. Widzę, że sam nazywasz się podrywaczem za to, co daje mi do myślenia, że jednak zgubiłeś gdzieś sens tej strony po drodze. Może go kiedyś odnajdziesz? Tego Ci życzę. Myślę, że dyskusji nie ma co ciągnąć, bo do niczego nie prowadzi, ale jak kiedyś zrozumiesz o co mi chodzi, to chętnie wymienię się paroma zdaniami na priv. Pozdrawiam.
Haha. Stary. Wzięcie numeru
śr., 2011-10-19 14:16 — MojitoHaha. Stary. Wzięcie numeru jest dla mnie banałem. Zresztą przeczytaj NG z soboty z chłopakami. Poza tym, gówno mnie obchodzi czy mi wierzysz czy nie. Nie robie tego kurwa dla ciebie. Chcesz czytać to czytaj, nie to nie, nie obchodzi mnie to co sobie ubzdurałeś w główce, mam wyjebane już.
To że ktoś ma "zaawansowany" "na stronce" absolutnie NIC dla mnie nie znaczy. Nie robie tu kariery bo mam zajebiste życie poza stroną. Zresztą nie raz zdażyło mi się kłócić z osobami z zaawansowanych, już nie wspomnę o saveriusie. Prawie wszystkich wobec których się wypowiadam których dażę tutaj sympatią bądz nie, poznałem bliżej albo w rzeczywiśtości więc mogę się wypowiadać. Ty nie.
Btw kto w komentarzu zamieszcza cytaty z encyklopedii? Musiałeś się upewnić? Nie chce mi się już gadać, bo jak ktoś nie jest w stanie podjąć merytorycznej dyskusji to obraża ludzi jak ty i pare innych osób. Szkoda mi czasu. Pozdro. Już nie odpowiadam bo spadam na spotkanie z laską. I chyba zaczne już pierdolić to co się tu dzieje i nic nie będę pisał. Ktoś się chce podzielić spostrzeżeniami, akcjami czy czymkolwiek i zostaje opierdolony. Narrrr
A Ja wtedy w pracy byłem...
śr., 2011-10-19 14:26 — HedonizA Ja wtedy w pracy byłem...
Chciałbym z Tobą Mojito zobaczyć się, jak rozwinąłeś się od naszego ostatniego spotkania. Z blogu wynika, że zajebiście 
Zacznę od końca. Wiem, że to
czw., 2011-10-20 13:33 — Saint JimmyZacznę od końca. Wiem, że to trudne do zrozumienia, ale to nie są cytaty z encyklopedii, a ze słownika języka polskiego. Umieściłem je, żebyś nauczył się nowych słów, których nie rozumiesz, bądź nie chcesz zrozumieć. Widzę,że modne jest powtarzanie słów, których się nierozumie. Sprawdź co to jest merytoryczna dyskusja i zobacz, czy przypadkiem, wjeżdżając na Twoje blogi, blog i komentarze nie podjąłem takiej właśnie dyskusji.
No zakończenia nie powinienem komentować, bo jest żałosne. Co, ludzie nie liżą się po jajach, to ja zrezygnuje? Tak już jest, że jak coś się 'wydaje' na łamach forum, to trzeba liczyć się zarówno z pozytywnymi głosami, jak i negatywnymi. Taki foch pokaże tylko jak bardzo pewną siebie osobą jesteś i potwierdzi słowa hoona, jak bardzo Cię łatwo zaramować. Co do drugiego zdań po środku Twojego komentarza podtrzymuje swoje zdanie. To, że kłóciłeś się z savem, to dla mnie nic dziwnego, kłóci się z każdym:) Niestety, też mogę się wypowiadać, nie musząc ich poznawać w rzeczywistości, czy bliżej na stronce, bo ja akurat nie mam czasu na takie pierdoły, jak zbliżanie się do uczestników tej strony. Prawo głosu mam na tym portalu, dopóki nie złamię któregoś z punktów i nie dostanę bana, a nie zauważyłem w nich czegoś takiego jak: 'Możesz wypowiadać się odnośnie użytkowników, tylko wtedy, kiedy bliżej ich poznasz'. No i przechodząc do początku Twoich 'racji': Skoro masz wyjebane, to po co dalej piszesz? (w sensie ciągniesz komentarz dłużej), skoro robisz to dla siebie, to po co przejmujesz się komentarzami haterów?
Czytałem też wersję Hoona i z tego co widzę, on domknął bądź rozpoczął większość setów.
Przedewszystkim, nie wątpię w Twoje zdolności PUŁOWIENIA. Tylko, nie to było sensem moich wypowiedzi, czepiam się zupełnie o inne rzeczy. Twoje życie, Twoja sprawa. Nie hejtuj tylko ludzi, którzy nie pieszczą Cię po jajach, za to, że mają swoje zdanie:) yo!
a mi tam sie podoba gra Hoona
ndz., 2012-01-08 17:58 — Smarta mi tam sie podoba gra Hoona
Sam próbuje ostatnio w podobny sposob. 
pozdrawiam.