
I znów bez nazwisk, nicków, piętnowania… Właściwie co tu piętnować. Raczej hymn pochwalny się należy. Bo tempo rozwoju owego pana iście imponujące…
A zaczęło się całkiem niewinnie.
Koniec listopada b.r. i mamy na stronie nowego, zarejestrowanego użytkownika – ucznia szkoły średniej. I pojawia się pierwszy problem i pierwsze pytanie na forum. Jakże urocze, dziewicze, niewinne… Otóż naszemu bohaterowi spodobała się pewna dziewczyna ze szkoły. Nihil novi. Ale jak tu nawiązać kontakt? Bezradny bohater prosi o pomoc. Kilka odpowiedzi, odesłany „na lewo”, opieprzony... Level idzie w górę.
Początek grudnia – kolejne pytanie, jakże oryginalne: o kobietach i podrywie. Pytania ogólne, wręcz podstawowe. I znów „na lewo”, i znów reprymenda. Z rozbrajającą szczerością nasz bohater pisze: „Czytałem lekcje ale nie do końca je rozumiem dlatego zadaje te pytani.” Potem równie przeuroczo interpretuje KC jako „Kocham Cię”. Ale nic to… level up!
Przed idami grudniowymi. Uwaga! Poważniejszy problem – jak wyjść z ramy przyjaciela. I wreszcie własna inicjatywa. Nasz bohater wpada na pomysł, żeby się z panienką pokłócić. Makiawelliczne rozwiązanie. Ktoś proponuje urwanie kontaktu (bohater zastanawia się czy wytrzyma). Ale na uwagę zwraca fakt poprawnej interpretacji skrótu „KC”. Na sugestie zaproszenia na randkę poprzez sms pada zdecydowane „nie” ze strony czytelników. Level w górę!
10.12.2011 I znów się cofamy…
Tym razem bohater zalicza regres, bo ma problem z tzw. otwarciem. Co ma powiedzieć, jak podejdzie… Uuuuuu! A zapowiadało się tak świetnie. Któryś z odpowiadających nie wytrzymał: „<***> jeszcze chwila i zaczniesz pytać o to jak i gdzie srac.”
19.12.2011 Kolejny regres! Wakacyjne zauroczenie się odezwało. Ach co, ach co tu robić! 2 x powiedziała mi komplement – czy to oznaka uczucia? No i jak sprawić, by randka była atrakcyjna. Na szczęście nie padło Monte i świeczka. Ale po raz kolejny nasz bohater wyraża potrzebę pisania na fb… Grrrrrrrrr…
Ale nasz bohater nie byłby TAKIM bohaterem, gdyby nie dawał czegoś od siebie. Jego działalność blogowa wprost rozkwita. A o czymże to pisze? Ano – doradza oczywiście. W/w pytania na forum przeplatane są tematami blogowymi. Wszystko w okresie 11-21 grudnia!!! A tam nasz bohater szaleje. Nie wiesz co zrobić z kobietą na randce? Co jest ważne dla kobiet, a co nie? Czym kobiety się kierują? Jak podchodzić, jak otwierać, jak prowadzić rozmowę? O tajemniczości, nieprzewidywalności, spontaniczności, a nawet… środkach higieny osobistej. Nie wiesz, co z alkoholem? Przeczytaj. Pod żadnym pozorem nie „liż” się z dwoma pannami na tej samej imprezie. Nie kontaktuj się przez sms-y i fb! A jak rozmawiać przez telefon? Here you are!
I dochodzimy do apogeum, szczytu rozwoju osobistego. Niczym Konrad-Gustaw nasz bohater przeistacza się w niemal rasowego PUA! Powstaje jak feniks z popiołu! Coś mu się – czytamy – włącza! I już mamy wzorowe otwarcie, i już modelowa rozmowa, attract, comfort. I spacer, i kręgle. I mowa ciała, i kino, i spojrzenie… I to on otrzymuje numer telefonu, i to on dostaje buziaka… „Jak oceniacie tą akcję?” – pyta. Żadnych pytań, żadnych wątpliwości. On już wie, co można, a czego nie. Wprawdzie tydzień temu jeszcze nie wiedział, ale teraz już wszystko jasne, wszystko w świetlistych barwach…
Z tego miejsca składam serdeczne podziękowania Gracjanowi za tę stronę. Bo dzięki niej dzieją się takie cuda, rodzą się nowi geniusze!
Nobla już przyznałem. Wiec dla tego Pana Pulitzer!
Odpowiedzi