
Żeby zacząć uwodzić, szukać swojej oazy na kobiecym pustkowiu, należy się mocno określić. Ustalić priorytety. Bez nich można przez miesiące biec w stronę złudzenia, iluzji, a na miejscu dowiedzieć się, że to tylko fatamorgana. Kierunek rozwoju trzeba znać, narzędzia można zbierać po drodze.
Często mężczyzna ma swoją hierarchię celów. Wszystko ułożone w głowie po wielu godzinach przemyśleń. Ale życie lubi weryfikować. I nagle może się wydawać, że życie daje szansę, że właśnie tu i teraz możemy iść dalej, zahaczyć o nowe miejsca trzymając się wzrokiem naszej założonej ścieżki. Ale wystarczy, że na chwile odwrócimy oczy, wiatr zawieje i nasza ścieżka zostaje zgubiona. Zamiast jej szukać, zostawiamy ją, bo przecież jest tak miło, tak fajnie. Jest nadzieja, że to potrwa. Ale z kobietami tak się nie da. Nie można odchodzić od swoich, wypracowanych długimi godzinami postanowień. Jest na to rada. Zaufać sobie. Skoro mając w miarę wolny umysł, miałem czas, nikt na mnie bezpośrednio nie wpływał podczas procesu ustalania priorytetów, to nowa sytuacja, nowe osoby nie są w stanie zaoferować nam czegoś lepszego, to ja wiem najlepiej czego potrzebuję.
Odnosząc się do tytułowego pytania, priorytety są z początku wartością, o którą trzeba dbać, jak o inne wartości, trzeba niekiedy poświęceń by przetrwały w niezmienionej formie. Są też darem, pozwalają iść przez życie w zgodzie ze swoją naturą, należy im się szacunek, bo tak łatwo je stracić.