
Cześć wszystkim.
Podryw „zajętej laski” nie jest taki trudny jak się wydaje. Do niektórych rzeczy należy podejść z dystansem. Chcecie poznać moje ostatnie przygody? Zapraszam do lektury 
Czwartek, wracam po grillu u Sylwii do domu. W skrzynce odbiorczej 4 sms od Sylwii i jeden od Weroniki, że chce się spotkać.
Myślę sobie, przecież panny od razu nie odpisują na sms to i Weronika sobie poczeka do jutra. 
Wstaję rano ze świadomością, że dziś będzie zajebisty dzień. Dziwne uczucie, zapewne też któryś z Was tak kiedyś miał. 
Toaleta, śniadanie i do miasta. Idę do sklepu, żeby kupić kumplowi prezent na 18-stke. Zapewne domyślacie się, co można kupić w monopolowym.
Przy kasie przypomniało mi się, że Weronika chcę się dziś spotkać. Ku*wa jak ja pogodzę osiemnaste urodziny kumpla ze spotkaniem z panną. Dobra biorę telefon i dzwonie:
- „Słuchaj Maciek, mogę wpaść z osobą towarzyszącą?”
-„No pewnie stary wpadaj, do zobaczenia o 16”
Dobra sprawa z kumplem załatwiona, czas na teleks do Weroniki 
-„Cześć skarbie, napisałaś do mnie sms-ka wczoraj”
-„No tak tak, mam dziś wolny wieczór, spotkajmy się”
-„Hi hi, mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia”
-„Taaak jaką? (Taki słodki, zaciekawiony głosik xD)
-„Ubierz się zjawiskowo,,, (pauza) Idziemy na 18-stke do mojego kumpla ;]”
Słyszę w słuchawcę, że ma mało czasu, w co się ubierze itp. Skwitowałem to wszystko: „No to do zobaczenia o 15:20 pod moim domem” ;]
Wchodzimy na salę, witam się ze wszystkimi i przedstawiam im Weronikę. Wznosimy toasty za solenizanta, znów wznosimy toasty za solenizanta, nadal wznosimy toasty za solenizanta. Po kilku takich kolejkach zabawa się rozkręciła. Nadeszła godzina urodzin kumpla, czas na tradycyjne lanie pasem
Puściliśmy na pierwszy ogień Klaudię. Dziewczyna albo bała się uderzyć, albo nie wiedziała jak się za to zabrać.
Wiecie wszyscy jak się uczy kobietę grać w golfa? Tak samo ja dałem lekcję Klaudii, była w stanie poczuć mojego „żołnierza” na swoim tyłku.
Tą akcją wzbudziłem trochę zazdrości w Weronice, to było widać. Bum i mam oznakę tego, że dziewczyna jest mną zainteresowana. Idę na dwór się przewietrzyć. Po chwili wychodzi Weronika i rozmawiamy chwilę. Dowiedziałem się, że Weronika zakończyła wczoraj związek ze swoim „chłoptasiem”. Podsumowałem to krótko, że tak w życiu bywa itp. ale dziś jest dzień zabawy i ma się tym nie przejmować. ;]
Poleciałem z nią w ślimaka. :]
Godzina 4 rano, połowa ludzi dosłownie odpadła, reszta się zbiera. No dobra Maciek, dzięki za zajebistą imprezę do zobaczenia 
Jesteśmy pod jej domem. Naglę słyszę: Słuchaj Tomek, dzisiaj nie ma u mnie nikogo w domu, wejdziesz?
Haha, pod warunkiem, że nie będę tego żałował.
Znów dziewczyna poleciała w ślinę.
-„No dobrze, małą zaliczkę dostałem” i cieszę gębę jak małe dziecko xD
Jesteśmy u niej w domciu, wzięła z dołu jakieś picie i mówi, żebym poszedł do tego i tego pokoju na górę. Ok. Rozgościłem się na łóżku w jej pokoju. Po dłuższej chwili, do pokoju wchodzi Weronika w zajebistej mini spódniczce, i staniku. Myślę sobie o kurwa ja chyba śnię…
„-Upss, zapomniałam, że Ty tutaj jesteś” po czym się zaczęła zalotnie patrzeć w moją stronę. No chodź tutaj mój skarbie, - powiedziałem pokazując na łóżko.
Po dłuższej chwili pieszczot, przeszedłem na dół. I mówię: „Wiesz, nie powinniśmy tego robić” po czym wróciłem do dzieła 
Tak, tamtej nocy domknąłem ją w całości. Obudziłem się rano z pustą paczką gumek. Moje pierwsze słowa: -„To była kurwa zajebiście długa noc”
------------------------------
Jestem z nią umówiony na jutrzejszy wieczór.
Chcę doprowadzić do końca etap „zdobywania” zajętej laski.
Jeżeli macie jakieś uwagi, wnioski, CIEKAWE pomysły jak rozegrać jutrzejsze spotkanie, wypowiadajcie się w komentarzach 
Tomek.frk
Odpowiedzi
Nie mam pojęcia co z tego ci
czw., 2011-08-04 17:28 — WreckNie mam pojęcia co z tego ci wyjdzie na dłuższą metę ale wiem na pewno, że Ty nad tym panujesz.
Na prawdę super akcja żałuję że nie przeczytałem tego kilka miesięcy wcześniej.