siemano to co sie wyprawia na tej stronce powinno zostac zpisane jako kolejna Biblia ale nie o tym oto moja relacja z imprezy.
niedawno odbyla sie pewna domowka na okolo 30 osob. poczatek imprezy o 20 punktualnie przyszlo tylko 5 dziewczyn w tym moj cel ale spoznienie innych pozwolilo zbudowac zajebisty raport i social wsrod gosci ktorzy juz przyszli. pierwsza godzina rozmawialem z chyab kazda dziewczyna na imprezie a do mojego targeta polecialy dwa subtelne negi po ktorych widac bylo poruszenie w oczach dziewczyny i te rozkmine dlaczego mnie tak traktuje. nastepne pol godziny probowala zwrocic swoja uwage na mnie zagadywala ale kazda odpowiedz wystosowana byla kulturalnie z lekkim chlodnikiem.w pewnym momencie wyszla do toalety a obok wceta byla kuchnia. wyszedlem za nia zlapalem za reke i zaprowadzilem do tej odosobnionej kuchni.tam zaczelismy rozmowe ktora po 10 minutach gadki o huj wie czym juz pelna byla flirtu,wzajemnie rzucanych i odbijanych testow i nlp.po pol godzinie zaliczilem porzadne,namietne kc przerwane przez kumpele ktora nas znalazla w kuchni. wrocilismy do gosci raz po raz wychodzac do kuchni na fajke szysze caly czas poglebiajac wzajemny komfort psychiczny, wiez emocjonalna, wzajemny przeplyw mysli, ekscytacje, przelamywanie barier, rozwijanie fantazji, stany ekscytacji i porzadania (kocham nls)...w pewnym momencie poruszenie!! goscie zbieraja sie na wyjscie. jej kumpele tez noi oczywiscie rzucone zostaje haslo : musze juz isc! moja reakcja : wszedlem z nia do pomieszczenia gdzie miala kurtke przytulajac ja i z ruchem jak do kissa ale gdy juz bylem blisko ust skrecajac do ucha i szepczac powolnym,glebokim,wyraznym ale przerywanym glosem tak zeby goracy oddech padal na najbardziej unerwiona czesc szyi: mam ochote zdjac z ciebie ten sweterek i zrobic rzeczy ktore jeszcze sie z toba nie dzialy. szkoda ze musisz isc. i wyszedlem z pokoju pozegnac sie z goscmi..jaki byl final? target wyszedl z pokoju pozegnal sie z kolezankami i spedzilismy zajebista noc...na koniec chce powiedziec jedno..nie jestem mistrzem nie zjadlem wszystkich rozumow a nawet podczas rozmow z kolezankami lapie sie ze czasem hujowo polegne lub nieudolnie odbije jakis st czy pierdolne jakas krepujaca gafe ale chyle czola wszystkim tym ktorzy tworza te strone dzielac sie doswiadczeniami i pomagajac ludziom wyjsc na prosta. piatka szufla strzala 