
Prolog
Jak wygląda Twoje życie? Czujesz się w nim dobrze? Czujesz się jego panem? Masz dużo znajomych, koleżanek, przyjaciółek i myślisz że jest zajebiście? A jak wygląda Twój przeciętny dzień w szkole lub w pracy? Jak wygląda Twój weekend?
Rozdział I
Upadek, z Generała do Niewolnika
Słoneczny poranek. Pan nikt wstaje rano załatwia swoje potrzeby i wychodzi z przeciętnym humorem do szkoły.
Wita się ze znajomymi i z tymi kilkoma dziewczynami które poznał dzięki komu? Dzięki swoim znajomym i zazwyczaj są one w większości przypadków przeciętne. Niby wszystko fajnie ale odczuwał jakąś pustkę. I tak mija mu dzień za dniem. Przychodzi weekend. Jedzie z ekipą na imprezę wszyscy się bawią z dziewczynami a on stoi i bawi się z koleiną butelką piwa tłumacząc sobie że :
-oni są ładniejsi, bogatsi i mają gadkę. Nie mam szans poderwać takich dziewczyn jak oni.
Minął kolejny dzień. On z kacem może pochwalić się jedynie tym ile wypił i że urwał mu się film a jego znajomi jakie dziewczyny poznali. I tak mijają kolejne dni i tygodnie. Znów poznał dziewczynę dzięki swoim znajomym którym było szkoda patrzeć jak się chłop marnuję i popada w alkoholizm. Po kilku tysiącach wypisanym esemesach w końcu się umówili. Spotkanie mija sztywno a mości Pan nikt jest spięty jak plandeka na żuku. Po spotkaniu uświadamia sobie że coś czuję, czy to zauroczenie czy miłość, nie ważne. Niewiele myśląc piszę kolejnego esemesa wyznając jej swe uczucia, nie wiedząc że był to samobój. W odpowiedzi dostaje parę miłych słówek i tekst stary i oklepany "zastańmy przyjaciółmi". Kolejna porażka. Załamanie, depresja i flaszka wódki. Po kilku dniach gdy otrząsł się z jakże traumatycznego przeżycia, siedząc przy kawie myśli sobie :
-Coś jest ze mną nie tak. Kim ja jestem?
Więc zamiast przeglądać strony porno, zaczyna szukać pomocy w internecie. Natrafia na stronę gdzie dowiaduję się że całe jego dotychczasowe życie było wielką iluzją, fikcją stworzoną przez otaczających go ludzi, a on jest tylko kolejnym niewolnikiem. Całe jego dotychczasowe życie legło w gruzach.
-Kurwa! to wszystko... To nie możliwe! Nie mogę być tylko kolejnym nic niewartym ścierwem należącym do tej szarej masy, która bierze udział w tym bezsensownym wyścigu szczurów. Nie mogę nim być! Ja panuję nad swoim życiem. Ja tu rządzę.
Niestety prawda inna.
Rozdział II
Z Niewolnika do Gladiatora
Pan nikt zszokowany i zainspirowany treścią nowo odnalezionej skarbnicy wiedzy studiował zawarte w niej treści w każdej wolnej chwili. Pochłaniał wiedzę jak gąbka wodę. Ale jego życie wciąż tkwiło w martwym punkcie. Uzbrojony w ogrom wiedzy postanowił podjąć walkę o swoją wolność. Nikt jej nie otrzymał tylko o niej mówiąc. Postanowił wszystko budować od nowa. Mając wolny dzień, pięknie się ubrawszy wyszedł na miasto niczym gladiator na arenę. Jednak mimo nafaszerowania umysły całą tą wiedzą nic nie mógł zrobić. Paraliżujący strach. Maszerując kolejną godzinę z kolei, nieznanymi uliczkami miasta rozmyślając co jest nie tak i godząc się już z poniesioną klęską, spostrzegł że słońce chyli się ku zachodowi.
-Muszę wracać, ale gdzie ja jestem?
Powiedział sobie w myślach i zaczepił pierwszą napotkaną dziewczynę. W normalnej sytuacji jej urok onieśmieliłby go i sparaliżował język albowiem grzeszyła samym wyglądem. Jednak tym razem było inaczej, zaczął od spytania się o drogę powrotną a skończył na wymianie numerami. Poszło niesłychanie gładko. Ale czas gonił więc pożegnał się i szybko dotarł na dworzec. Miał chwilę do przyjazdu autobusu więc odpalił papierosa i zaczął myśleć. Dotarło do niego że bez problemu dokonał czegoś przełomowego w jego życiu. Wyciągnął telefon i patrząc na nowo zdobyty numer pomyślał sobie:
-Jednak wszystko jest w zasięgu mojej ręki. A cała reszta była na prawdę iluzją.
W autobusie analizował rozmowę z piękną nieznajomą. Porównywał tą sytuację ze zdobytą wiedzą i dotarł do sedna. Sforsował pierwszą zaporę. Stał się prawdziwym Gladiatorem walczącym o swoją wolność.
Rozdział III
Gladiator staję się bohaterem
Od tamtego dnia jego pewność siebie wybiła się w końcu ponad poziom morza a on sam czuł się jak nowo narodzony.
Powstał niczym feniks z popiołów i zaczął nowe życie. Ponosił klęski, ale mimo to wciąż brnął do przodu i zmieniał siebie i swoje dotychczasowe życie. Poznawał nowych ludzi bez udziału swoich pseudo kolegów. Życie nabierało koloru.
Przechadzając się po korytarzu szkolnym zauważył urodziwą koleżankę na którą dawno temu naskoczył pod wpływem emocji i dużej ilości alkoholu w organizmie. Myśli sobie:
-Skoro wszystko jest możliwe, czemu by nie.
I z szelmowskim uśmiechem jak gdyby nigdy nic podszedł do niej. Po krótkiej gadce słyszy dzwonek na lekcję:
-Muszę iść, mam sprawdzian. Miło było. Powinniśmy spotkać się przy herbacie i dokończyć naszą rozmowę. Przyjadę dziś o 17.
W odpowiedzi dostał szczery uśmiech i:
-Z przyjemnością i chciałam Cię przeprosić za to że się tak długo nie odzywałam i tak Cię wtedy zdenerwowałam.
-Spoko. To do zobaczenia o 17.
Spokojnym krokiem z szerokim uśmiechem zmierzył w stronę klasy.
Dzień szkolny się skończył bardzo dobrze. Nadszedł czas na spotkanie które było bardzo owocne.
Minęło kilka kolejnych dni w których Pan nikt nie próżnował i nadszedł długo upragniony weekend i impreza. W końcu udowodnił że nie potrzeba wyglądu gwiazdy hollywood, pieniędzy ani drogiego auta żeby móc upojnie spędzić noc z dopiero co poznaną PIĘKNĄ kobietą, a gadkę można wyćwiczyć. Obalił wszystkie iluzje powtarzane na okrągło przez ludzi z jego otoczenia.
W niedzielny poranek wstając wypoczęty i bez bólu głowy z zajebistym humorem, stojąc przed lustrem mógł z czystym sumieniem powiedzieć:
-Ja decyduję o tym z kim się umawiam, co robię i jak robię. Ja nic nie muszę, ja ewentualnie mogę. Jestem panem swojego losu. Jestem Bohaterem swojego życia.
Już nie był Pan nikt. Był całkiem innym człowiekiem. Ale to już inna historia.
Epilog
No więc szczerze to jest droga (w skrócie) jaką przebyłem. Zburzyłem wszystko i zacząłem budować SIEBIE od nowa.
PS.Nie daję raportów z akcji, ani szczegółów z niektórych podejść ze względu na tępo rozprzestrzeniania się strony wśród moich znajomych płci przeciwnej.
PS 2. Do młodych: Nie dajcie się zakuć w kajdany iluzji. Jeśli czujecie się jak Generałowie, przemyślcie swoje życie czy nie jesteście niewolnikami. Jeśli jesteście, wiecie co macie robić.
Inspiracja: Był nią dla mnie ten człowiek http://www.youtube.com/watch?v=9...
Despero