Stronę przeglądałem od pewnego już czasu ale przez swoją głupotę dalej byłem taki sam. Chciałbym opisać wam jak można się przejechać na dziewczynach gdy nie ma się tej wiedzy, która tutaj jest zawarta.
Jakiś czas temu na wycieczce szkolnej za granice poznałem bliżej pewną dziewczynę. Początkowo wydaje mi się jej zaimponowałem, jestem przeważnie duszą towarzystwa, moje żarty i zachowanie przeważnie rozkręcają atmosferę. Spędzałem z nią dużo czasu, zwierzała mi się ze swoich problemów, pomagałem jej. Zamiast wtedy przechodzić do konkretów – całowanie i te sprawy coraz lepiej ją poznawałem. Po powrocie do domu, zacząłem się z nią spotykać.
Mieszkam w mniejszej wsi i jest u nas zdumiewająco mało związków. Gdy zacząłem się z nią spotykać było dużo szumu. Przeważnie w szkole mam dużo do powiedzenia więc to, że się z kimś umawiam było szokiem. Przeważnie wszystkie dziewczyny traktowałem z pogardą, jako coś gorszego a tu nagle taka zmiana punktu widzenia? Miałem do wyboru…. Reputacja lub dziewczyna.
Żałuje tamtego wyboru… Jakiś czas temu pojechałem na kolejną wycieczkę, ona też tam była i wszystko wróciło razem z podwójną siłą. Nie mogłem się jej oprzeć, byłem uzależniony umysłowo. Jestem pewny siebie ale w obliczu zakochania byłem bezsilny. Znowu zaczęliśmy ze sobą gadać, zwierzać się i spędzać ze sobą czas. Nie jak para ale jak przyjaciele.
Niedawno przekonałem się, że jako jej przyszły chłopak nie mam u niej szans. Traktowała mnie jako przyjaciela. Rozmawiałem z nią, zdenerwowałem się na to, że zabawiła się moimi uczuciami. W niektórych momentach wyraźnie było widać, że coś do niej czuje a ona to wykorzystała i pogłębiła mnie coraz bardziej. Nie wiem, może nie była tego świadoma?
Nie mogłem tego znieść, nigdy nie wierzyłem w przyjaźń damsko-męską. Chłopak rzadko zagaduje do dziewczyny bez celu. Albo ma do niej sprawę albo chce ją poderwać. Nie mogłem się z nią przyjaźnić, chciałem się w niej odkochać. Zerwałem kontakty, nie odpisuje jej na esemesy.
Od teraz planuje skończyć z byciem przyjacielem. Nie będę więcej taki miły i delikatny dla targetów. Na forum dobrze doradzali mi, żeby nie słuchać zwierzeń i nie dać się włożyć do szufladki przyjaciel. Niestety – poległem. Teks ten zamieszczam tutaj abyście uważali i nie dali dupy w tym kontekście jak ja. Chce też się tym zmobilizować do zmiany nastawienia.
Pozdrawiam, Alright.
Odpowiedzi
Rozmawiałem z nią,
pon., 2010-08-16 08:22 — Kamil22Rozmawiałem z nią, zdenerwowałem się na to, że zabawiła się moimi uczuciami. W niektórych momentach wyraźnie było widać, że coś do niej czuje a ona to wykorzystała i pogłębiła mnie coraz bardziej. Nie wiem, może nie była tego świadoma?
Przeczytałem Twój wpis na
pon., 2010-08-16 09:21 — Kamil22Przeczytałem Twój wpis na forum. Jeśli o tę samą dziewczynę chodziło to muszę powiedzieć Ci że strony nie czytałeś szczegółowo.
taaa, skąd ja znam taką
pon., 2010-08-16 10:23 — aspentaaa, skąd ja znam taką sytuację ;/ Chyba najgorsze co może być jak target zaczyna Cię traktować jak przyjaciela, ja chociaż nie zwierzałem się jej i cały czas próbowałem wyjść z tej ramy a to i tak nic nie dało.. Lepiej już olać niż tak się bawić emocjami, ale ona pewnie tego świadomie nie robiła.
Źle to traktujecie... Ja
pon., 2010-08-16 10:49 — saveriusŹle to traktujecie... Ja podchodzę do wszystkiego na luzie, celowo lubię wchodzić w ramę przyjaciela i nie zachowywać się jak przyjaciel. Jeśli jest to gra i Ty pierwszy świadomie wchodzisz w ramę jaką chcesz, to jesteś jej panem i Ty ją zmieniasz jak chcesz
W ramie przyjaciela można być sobie i niech ona sobie tak myśli, chodzi o to, że ta rama jest narzucona na was i jesteście zbyt mało stanowczy w tym, co robicie żeby tą ramę zmienić. Jej ramę należy odbijać, a już chwilę później możesz narzucić jej tą samą ramę, którą ona chciała narzucić Wam.

To jak z tym: "Kto pierwszy powie "kocham" przegrywa związek".
pozdrawiam
Moim skromnym zdaniem to
pon., 2010-08-16 11:04 — lunioo90Moim skromnym zdaniem to nawaliłes na całej lini ale nic poczatkujacy zawsze tak jest lecz nic jej nie pokazałes dotykiem lub po całunkiem ze chcesz czegos a ona zaobsorbowała cie jako przyjaciela jak byłes miły i nie podarzałes do swoich potrzeb wobec niej to była zwykla rozmowa nawet pokrywana sie wobec kolegi z kolega wiec nie dałes jej zadnej drogi do wybrania a ona z korzystała bo potrzebny był jej taki ktos jaki ty byłes w tym przypadku trzeba miec swoje zdanie , granicei ich sie trzymac inaczej panienka pomysli ze jak je łamiesz to nie masz własnego zdania , i ze jak ona złamie to nic sie nie stanie bo jak ty łamiesz to ona tez moze , wiec jednym słowem mozesz zapomniec o niej ;/
) zycze lepszych akcjii z pozytywnym skutkiem i przemysl co napisałem i podarzaj swoja nowa wyznaczona droge przez samego siebie jaka sobie wykreujesz ,wyrobisz .. pozdrowka dla całego forum mam nadzieje ze w czyms pomogłem narazie lece bo na basenik o 15 smigam to moze cos zarwe
rower musze zrobic bo samochodem to tylko na chodnikach widze panienki ktore omijam ;( wiec ala rowerina
)
Wiedziałem, że robie źle...
pon., 2010-08-16 11:28 — AlrightWiedziałem, że robie źle... ale poprostu lubiłem spędzać z nią czas, otwierać się na nią. Ona wiedziała czego ja chce i do czego dąże chociaż zbytnio tego nie okazywałem. Zawaliłem - uświadomiłem to sobie wczoraj jak głupi i naiwny byłem. Może kiedyś do podrywu jej wróce, narazie musze całkowicie zmienić swój image. Do wszystkiego podchodzicie na luzie i ryzykujecie. Ja nie chciałem zaryzykować, byłem zakochany nie chciałem popełnić błędu. Myślałem, że gdy posunę się dalej ona się na mnie obrazi i strace wszystkie szanse. Przez moje uczucia byłem na straconej pozycji.
Poprostu nie masz zadnego
pon., 2010-08-16 21:15 — razdwaPoprostu nie masz zadnego doswiadczenia z kobietami

Przypomniala mi sie teraz moja pierwsza dziewczyna, to byly prehistoryczne czasy gimnazjum. Bylismy razem jakies pol roku. W tym czasie nalozyla mi smycz na szyje, przepieknie wytresowala, pobawila sie i podziekowala za wspolprace.
To bylo jakies dziesiec lat temu. Od tamtego zwiazku juz nigdy nie bylem pieskiem i to bez zadnych porad z internetu. Zwyczajnie doswiadczenie uczy. Z Toba tez tak bedzie.
Z nastepna bedzie lepiej, z nastepna jeszcze lepiej, nic sie nie martw.