Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Klubowe przygody nad morzem

Portret użytkownika Informatyk

Jako, że to mój pierwszy blog to witam całą ekipę i wielkie podziękowania dla Gracjana za stworzenie portalu. Czytam stronę praktycznie od początku jej powstania, lecz nigdy nie miałem jakoś specjalnie ochoty aby się zarejestrować i coś opisywać. Postaram się jednak dać też coś od siebie.

Ja i mój kumpel wybraliśmy się w ostatni weekend nad morze – odpocząć od roboty, wydać trochę siana i oczywiście podrywać fajne dziewczyny. Pogoda troche krzyżywała nasze plany na grę dzienną więc skupiliśmy się raczej na imprezowaniu. Piątek, wieczór budzę się po grubym chlaniu, totalnie wyjebany, no ale cóż nie przyjechałem tutaj spać, więc ciuchy z szafy i wybieramy się z kumplem do pobliskiego klubu. Wchodzimy, krótkie rozeznanie sytuacji, w oko wpadły nam dwie dziewczyny siedzące samotnie przy stoliku. I tutaj, może błąd bo powinniśmy od razu podbić, lecz ja miałem takiego papcia w gębie że piwo musiało wejść. No, ale nic nie straconego, dopijam piwo, patrzę a przy stoliku została jedna dziewczyna, druga tańczy. Kumpel mówi że idzie na chwilę do chaty, więc ja podbijam. Dziewczyna samotna przy stoliku – cel idealny i łatwy Smile. Dosiadam się, mówię spokojnie: Cześć dosiądę się (bez pytań czy mogę etc.). Ona odpowiedziała, że spoko, no i tak rozpoczeliśmy całkiem miłą pogawędkę, dziewczyna raczej nie używała zbyt dużo ST. Po 10 minutach, mówię do niej że leci kawałek, który uwielbiam więc idziemy tańczyć. Ona, że nie ma ochoty i mówi, że nie lubi zbyt tańczyć (wcześniej widziałem ją jak była na parkiecie) – ST jak nic. Ja no to, trudno twoja strata i poszedłem tańczyć sam. Nie będę marnować okazji tańca przy zajebistym kawałku Smile. Wing musiał zwinąć się na chatę więc zostałem sam. Specjalnie podbijałem do dziewczyn w tańcu, mimo iż wiedziałem że będzie dużo porażek. No i tak było, zasada którą wyznaje marso jest prawdziwa. W tańcu masz 30 % szans. Podbijam do jednej brunetki, tańczymy i kątem oka widzę że panna ze stolika przesuwa się w moją stronę kręcąc tyłkiem i się uśmiechając. Mówię do siebie, o nie! miałaś już swoją szansę i totalna olewka. Do końca imprezy nie wydarzyło się już nic ciekawego i zwinąłem się na chatę. Dzień drugi i ostatni zaczął się od zaczepienia łakomych hostess na molo. Cel łatwy, więc szybka gadka, wspólne zdjęcie pamiątkowe i lecimy dalej Smile. Wieczór, wbijamy do klubu. Na początek billard, potem kupujemy po piwku, siadamy i wypatrujemy celów. Są dwie fajne dziewczyny kilka stolików od nas, ale palące. Ja nie palę, i nie przepadam za dymem papiersowym, więc mówię do kumpla, że odpadam. On podbija, widzę że opener podziałał. Ja dalej pije piwo, patrzę, że koło mnie siedzi całkiem ciekawy set dwóch brunetek. Tutaj, może popełniłem błąd bo chciało mi się lać i poszedłem do kibla zamiast podbić, choć z drugiej strony bez sensu żeby po 2 minutach od poznania zaraz uciekać za potrzebą Smile. Wyszedłem więc, w międzyczasie wypatrując nowe cele na ławce przed klubem. Po wyjściu z kibla patrzę i lasek na ławce już nie ma a do tych w klubie podbili już jacyś kolesie. No trudno, spóźniłem się. Widzę, że kumpel siedzi sam przy stoliku a jego target i koleżanka tańczą. Nie mając lepszej opcji dosiadam się do niego. Po chwili przychodzą dziewczyny (obie HB8, nazwjmy je X i Y) Witam się z nimi, krótkie zawieszenie spojrzenia i zaczynamy gadać. Tutaj należy nadmienić że raczej chciałem być wingiem dla kumpla, który obczajał laski od jakiś 15 minut. Starałem się na początku rozmawiać i z jedną z drugą, lecz później zauważyłem że kolega koncentruje się na X, więc wybrałem tą drugą. Było dość głośno więc rozmowa polegała raczej na mówieniu do ucha. Rozmowa raczej standardowa, trochę kina. Dziewczyna mówiła, że gra na gitarze, więc była okazja do sprawdzenia twardości opuszek jej palców. Y cały czas się śmiała z tego co do niej mówiłem, a X nie słysząc o czym gadamy wyraźnie zaczęła być zazdrosna, bo zaczęła mnie zaczepiać chcąc zwrócić moją uwagę na niej. W pewnym momencie zostaliśmy sami przy stole i zacząłem poświęcać jej więcej uwagi. Wyraźne oznaki zainteresowania z jej strony (zabawa włosami). Przyszedł kumpel, więc ja odszedłem na bok, nie chcąc mu się wcinać. W pewnym momencie X mówi że lubi piosenkę która leci, więc dotykam jej ramienia i mówię że idziemy zatańczyć. Zgodziła się bez wahania. W tańcu ewidentnie IOI, eskalacja dotyku. Gdy wróciliśmy do stolika zauważyłem dziewczynę z dnia poprzedniego. Miałem ją w dupie, ale w tym wypadku chciałem ją wykorzystać do wzbudzenia zazdrości na dziewczynach ze stolika. Podszedłem do niej, ona uśmiech. Tym razem zaczeliśmy tańczyć co nie uciekło uwadze X, bo gdy wróciłem do stolika zaczeła zwracać na mnie jeszcze większą uwagę. Kumpel się trochę podkurwił i poszedł nad morze, a ja zostałem. Stwierdziłem, że skoro on odpuścił to ja ją domknę. Kolejny taniec, dotyk. Tutaj należy nadmienić, że dziewczyna ruszała się na parkiecie zajebiście, co wykorzystałem mówiąc, że w nagrodę ze te kocie ruchy zasłuzyła na buziaka i kiss w policzek. Potańczyliśmy jeszcze chwilę i jej koleżanka mówi że się zwijają, więc biorę X za ręke i mówię do niej z uśmiechem aby wpisała mi swój numer. Problemu nie było. Na koniec pożegnaliśmy się, co ona chciała zakończyć całusem w usta, ale ja to zamieniłem na ślimaka Wink.

Podsumowując, wypady nad morze to dobry poligon doświadczalny dla testowania nowych rozwiązań. Niestety podbijanie 2 na 2 ma dużo minusów i często jest tak że jeden z playerów jest skazany na porażkę. Bo jak widać jego target koncetrował się na mnie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Fiedia506

to dobrze że tak twierdzisz

to dobrze że tak twierdzisz sam zobacz w dwójke ustawioną jest lepiej
Nie zawsze skutkuje ale warto bo zawsze czy ty czy kolega wygrywa wyrywa targeta:)

Życzę kolejnych  udanych łowów:)