Witam wszystkich ponownie,jest to kontynuacja poprzedniego mojego tematu oto link: http://www.podrywaj.org/powazne_zagubienie.
Podczas pobytu u babci starałem się jak najbardziej stosować do rad z forum.Negowałem mój target,podrywałem jej koleżankę.Pierwszego dnia olałem mój target totalnie tylko cześć cześć jakaś gadka szmatka i tyle.Następnego dnia pojechaliśmy na zakupy ja,mój kuzyn ,mój target i jej koleżanki.Gadałem z nią ogólnie starałem się zorientować na czy stoję i stałem na tym samym czyli(mam maturę,podoba mi się taki koleś,nie mam czasu na związek)oczywiście wiem ,że to są iluzje więc sobie myślę spoko spoko mów mi więcej:D.
Kolejnego dnia szliśmy przez miasto ja i jej koleżanki i powiedziałem coś takiego muszę z tobą pogadać choć i zostawiliśmy tamte laski i poszliśmy szybciej.Dowiedziałem się tego samego czyli że nie jest zainteresowana ale pomyślałem sobie że "Trzeba mieć jaja by robić i mówić cokolwiek na co mam ochotę"pod koniec spaceru pod domem złapałem ja za rękę i zaczęliśmy się lizać, trwało to chwile potem poszliśmy do domu.Byłem świecie przekonany że się udało ale następnego dnia okazało się, że nawet nic nie drgnęło,zapytałem się czy chce ze mną być(miała się zastanowić)odpowiedziała że narazie nie.Pomyślałem sobie spoko nie to nie i starałem się to olać.
Ostatniego dnia jej pobytu piliśmy i kurde ja i ona tak strasznie sie najebaliśmy ,że podobno(ja nic nie pamiętam)zaczeliśmy się wyzywać i w ogóle.Kłóciliśmy sie non stop,ja coś mówiłem na tego kolesia co się jej niby podoba i w ogóle.Rano ona pojechała do domu i ja pod wieczór napisałem jej sms że jak jej cos powiedziałem to że strasznie przepraszam ale byłem pijany,a ona odpisałem,że wyzywanie jej od suk jest przegięciem,żebym wypierdalał i to koniec znajomości.Pomyślałem sobie że spoko i nie odzywałem sie w ogole od tej pory do niej.
Dodam jeszcze że nic nie działało na nia negowanie i podrywanie jej koleżanki.Traktowała mnie jak kumpla cały czas.
Teraz mam kilka pytan do was.Skoro laska sie ze mna lizała to musze się jej podobać?Przynajmniej ja tak sadze,po drugie nie mam zamiaru jej przepraszać bo byliśmy pijani i nie wiedzieliśmy co mówimy,po trzecie co powinienem zrobić żeby chciała ze mną być?,czy w ogóle jest jakaś szansa na to?,mam do niej zadzwonić,czy co? nie odzywa się do mnie w ogóle.
Dodam że bardzo mi na niej zależy,ale nie mam zamiaru robić z siebie proszącego pieska na smyczy.Przepraszam że to tyle zajęło ale chciałem dokładnie opisać problem.
Z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam.
Kłania się demotywator
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Po pierwsze nigdy do żadnej dziewczyny czy kobiety nie powiedziałem ty suko ani kurwo.Byłem strasznie pijany i się nie kontrolowałem ,Po 2 negowałem ją np tak:fajne masz buty (ona z uśmiechem miała powiedzieć dziękuje ,a ja przed tym szkoda że nie pasują do bluzki)negowałem ja na podstawie negów z tej strony.Przecież nie mówiłem jej normalnie jak się widzieliśmy tekstu :
Część suko.
Koleś weź pomyśl
"...,a ona odpisałem,że wyzywanie jej od suk jest przegięciem,żebym wypierdalał i to koniec znajomości."
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Dobrze rozumiem tylko jak byłem w stanie takim ,że nie umiałem zdania s klekotać to naprawdę nie wiedziałem co mówię.Szanuje ludzi i naprawde nie obrażam ich. Czyli sprawa zakończona,no nic szkoda.
Jeśli zrobiłeś tak jak ona mówi to koniec, jeśli nie zrobiłeś tak jak ona mówi to też koniec(no bo po co tak mówi jakby nie chciała zakończyć znajomości?, musiałby to być piekielnie mocny S-T sprawdzający Twoją męskość). Jakbym miał poważnie Ci coś doradzić, żeby mieć minimalne szanse to zabrałbym się za jej koleżanki a o niej zapominając
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Kurde wydaje mi się ze pogodzić to się z nią pogodzę nie odzywam sie do niej 3 dni jutro zadzwonię i powiem ze sobie przemyślałem i że ja przepraszam.Kurde jestem strasznie niecierpliwy i po 4 spotkaniach powiedziałem jej ze mi się podoba itp.Zadzwonie jutro i powiem ze przemyslałem i że przepraszam i że każdy zasługuje na 2 szanse i chce spróbować od początku.
Kurde, na prawde ciezko ogarnac lekcje z lewej? Pytasz sie laski czy chce z toba byc? No kurwa litosci
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
No ok ok każdy się uczy na błedach no nic trzeba poznawać inne.Zadzwoniłem do niej i powiedziała ze juz mnie nie lubi,że ma wyjebane na tą znajomość.Powiedziałem jej żeby się zastanowiła co mówi,żeby potem nie chciała tego cofnąć i zakończyliśmy rozmowę.
dokładnie to miałem w głowie, jak czytałem ten temat. idealnie to odwzorowałeś. aż mnie zatkało, jak ten obrazek zobaczyłem
Panowie ale mi jedziecie.Ale nic zimny kubeł wiadra na głowę i trzeba porządnie się wziąć za siebie i za arty po lewej.
Więc idę działać
i tyle dobrego dała ci ta panna, wierz mi lub nie ale wiedza którą tu znajdziesz to więcej niż jeden sex z tą panną;)
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Znaczy wierze ale z ta panna to chyba muszę się pożegnać bo stwierdziła ze mnie nie lubi--->(wiem że to jest iluzja)ale nic olałem to bo nie mam na tyle wiedzy żeby sprowadzić tą sytuacje na dobre tory.
Mathew zdjęcie pierwsza klasa. Moim zdaniem wykorzystaj te zdjęcie napisz bloga i dajemy gracjanowi żeby dał to na okładkę;) a temat o tych wszystkich którzy "chcą wrócić do swoich byłych", "muszą być mili, dobrzy i uczynni" i "wierzę, że to kobieta jest dla mnie nagrodą"
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
euze o jakiej byłej ty mówisz, koleś zarywał jak cipa do laski, przelizał ją a potem wyzwał od suk i tyle
co masz zrobić, nic, czego nie zrobisz ona będzie się foszyć, przeprosić możesz ale nie w stylu błagam o wybaczenie, raczej coś w stylu przyznania się że głupio się zachowałeś. Chociaż skoro nie pamiętasz żebyś ją wyzywał to bym z tym poczekał, może wyjątkowo wredny i głupi st albo ona wyolbrzymiła sprawę x-1000. Pannę raczej skreśl i naucz się pić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No chciałbym ją przeprosić.Myśle żeby dać jej czas ochłonąć tak z tydzień jeszcze i potem zadzwonić i doprowadzić do spotkania.Wydaje mi sie że na pewno wyolbrzymia bo jej koleżanki były z nami prawie non stop i mówią ze ona sie głupio zachowywała ,więc ja już nie wiem ale nic.A wracając jeszcze do tych przeprosin to jak to najlepiej zrobić?