To w zasadzie moje pierwsze kroki.
Panowie ...
Moja dawna znajoma,której nie widziałem jakieś 2 lata.
Przybyła.
Wiedziałem,że muszę wyjść z ramy przyjaciela.
Wiedziałem,jak to zrobić dzięki Wam.
I to zrobiłem.
Tyle że tym razem nie było delikatnie w usta:
laska pchała mi język do gardła ile mogła! ! !
Gdy przydusiłem do muru na obronę wydukała,że ma chłopaka 
A JA MAM PSA I CO Z TEGO
(z taaakim bananem na ustach)
Dziś powtórka(piszę o 4 rano 
A jutro...
Wyjedzie.I zapewne więcej jej nie zobaczę.
I znów mogę wam podziękować,że się z tego powodu nie załamię :
Przecież inne też mają!
Laska starsza o 2 lata,długie włosy,niższa...
SHB tysiąc pięćset sto dziewięć set - uwielbiam,gdy laska jest ode mnie starsza.Nie wiem dlaczego - tak jest i już.
.
Jeszcze czuję zapach jej perfum,jej skórę...
Dziękuje za wszystko czego mnie nauczyliście.
Bez was nawet bym z nią nie zatańczył a o jakimś obejmowaniu nawet bałbym się pomyśleć.
3/4 roboty to wasza zasługa
Z czego 1/2 Gracjana - gdyby nie jego strona i artykuły byłbym nikim.
Marnowałbym młodość,takie wspaniałe okazje...
Teraz czuję,że mogę wszystko.Czuję jak rozpiera mnie energia.
Drodzy początkujący-ta strona może w 2-3 miesiące odmienić wasze życie i kontakty z kobietami!
Tical - Husarya zawsze zwycięży.Żadne szwabskie,szwedzkie i inne psie syny mnie nie zatrzymają.
Jeszcze raz - dziękuje.
Edit
W niedzielę coś ok. 22 30 przydusiłem do muru.
Coś tam mruczała,że nie chce a język dalej pchała do gardła...
Kobiet nie da się zrozumieć.
Odpowiedzi
fajnie:) ale... spokojnie...
ndz., 2010-08-08 08:37 — Guestfajnie:)
ale... spokojnie... spokojnie.... na pewno nie w 2-3 miesiące I żeby Cie jakieś nieudane akcje nie wpedziły w dołek równie wielki, jak Twoja euforia teraz
Ale plus za optymizm i zmianę (chęć zmiany) siebie
Wierz mi - na stronkę
ndz., 2010-08-08 09:00 — PuchaczWierz mi - na stronkę zajrzałem jakieś 2-3 miechy temu.

Czytałem ,myślałem analizowałem...
OFC sporo praktyki,przysłuchiwanie się rozmowom,prowadzenie własnych.
Niedawno na weselu jakaś laska odmówiła mnie gdy wyciągałem rękę
a ja co?
"nie wiesz co tracisz" i tyle.
Potem nawet na nią nie patrzyłem.
Udane,nieudane - wolę spróbować i nie dać rady niż siedzieć jak łajza i myśleć"ahh gdybym poszedł"
Bo mogę sobie przynajmniej spojrzeć rano w lustro i powiedzieć,że zrobiłem ile mogłem,że dałem z siebie wszystko.
A jak one nie chcą to niech tracą