Większość ludzi, tych ze społeczności również, uważa, że
inaczej podrywa się kobietę na przygodny seks, a inaczej kobietę, z którą
dążymy do związku. Według mnie jest to największy zabobon w interakcjach z
kobietami. Albo niektórzy piszą „ Mam dziewczynę od 6 miesięcy, ale nie
uprawialiśmy seksu”. Na jakiej podstawie powstaje taki związek bez kluczowej
rzeczy jaką jest seks. Najpierw deklarują słynne „Kocham Cię” nie wiedząc
nawet, czy nasza wybranka będzie nas zaspokajać i odwrotnie, czy facet np. nie
będzie dochodzić po 30 sekundach. I co wtedy z waszą deklaracją miłości? Jakoś
tak staje się gówno warta a „uczucie” jakie was łączyło gaśnie...
Miałem sporo związków, i jeszcze więcej jednonocnych
przygód, a cały proces uwodzenia wyglądał tak samo. Nie chodzi mi o to, że
każdej dziewczynie mówiłem to samo, czy gadaliśmy na jednakowe tematy, tylko
celem jaki sobie zakładałem, był seks. Im szybciej pójdziesz z kobietą do
łóżka, tym szybciej będziesz cieszyć się jej kobiecą czułością. Podobno podczas
orgazmu u kobiety występują takie uczucia jak u matki podczas porodu, czyli
automatycznie Cię pokocha. Nie wiem sam czy w to wierzyć, ale jeśli kogoś miałoby
to przekonać to się cieszę. Jednak jeśli zapewnisz kobiecie świetny seks to
będzie wracać po jeszcze, a w to akurat wierzę, bo to jest potwierdzone moim
doświadczeniem.
Jedyna różnica między przygodnym seksem, a związkiem polega
na tym, co zrobisz po seksie, a nie przed. Jeśli ona szuka stałego partnera,
będzie od Ciebie wymagać deklaracji wierności itp. Wtedy trzeba być po prostu
szczerym. Możesz jej powiedzieć: „Mogę dać Ci wszystko, prócz wyłączności”.
Niektórym kobietom taki układ będzie pasować i wtedy wystarczy dobry seks. Dużo
kobiet jednak po pewnym czasie odejdzie.
W przypadku jednonocnej przygody nie deklaruj nic. Podziękuj
partnerce za wspaniałe przeżycia, przytulcie się, pocałujcie i rozstańcie się w
miłej atmosferze. Tylko nie wyrzucać mi tu kobiety z domu! Każdej kobiecie
należy się należyty szacunek. Mimo, że pewnie się już nigdy nie spotkacie, to
nie niszcz jej wspomnień o Tobie tekstem typu: „Masz tu 5 zł na busa...
żegnam”.
Jeśli na tyle poznałeś już tą kobietę i czujesz, że spełnia Twoje
wymagania, spędzacie ze sobą świetnie czas, i byłbyś z nią szczęśliwy, to wtedy
warto po seksie wciągnąć ja do swojego świata. Możesz dać jej swój wisiorek,
licząc że Ci go odda na następnym spotkaniu, zrobić razem śniadanie, umyć razem
auto, cokolwiek. Niech pomoże Ci w jakimś Twoim codziennym zajęciu. Z resztą po
seksie możesz sobie pozwolić na więcej niż przed nim. Z czasem coraz bardziej
stajesz się częścią jej życia, a ona częścią Twojego, macie stały kontakt.
Wystarczy, że będziecie robić więcej rzeczy wspólnie i będziesz jej dostarczać
świetnego seksu to zyskasz nową dziewczynę.
Odpowiedzi
Super!
sob., 2010-08-07 16:24 — NeofitaSuper!
Nie kupuje się kota w worku
sob., 2010-08-07 16:53 — BradNie kupuje się kota w worku
popieram
Zgadzam się w 100%. Albo mam
sob., 2010-08-07 21:19 — zulusZgadzam się w 100%.
Albo mam deja vu, albo ktoś już o tym pisał.
No dobrze a co z tymi
sob., 2010-08-07 22:02 — DamienXNo dobrze a co z tymi trudnymi przypadkami?,kobietami które godzą się na seks jedynie po ślubie.Można powiedzieć,że wystarczy odpowiednio ją podejść ale są kobiety które bądź co bądź ciężko trzymają się swoich zasad,starają się pielęgnować swoją cnote i nie mam tu na myśli kobiet mniej czy wogóle nie atrakcyjnych.
Damien, takie to zostaw dla
ndz., 2010-08-08 11:18 — Sick PuppieDamien, takie to zostaw dla katechetów;)
Chociaż powiem Wam, że spotykałem się z jedną... zrobiłem dokładnie jak autor tekstu pisał, byłem szczery, jasno wiedziała, że do niczego się nie zobowiążę jeżeli nie będę wiedział jaka jest w łóżku i czy spełnia moje wymagania. Później się okazało że z nią nie byłem i wszyscy mi mówią że ją wykożystałem;] nie ważne że od początku wiedziała na co się pisze, nie ściemniałem nic o miłości, zauroczeniu, jasno mówiłem zobaczę co będzie dalej. To też nie ze wszystkimi tak jest, że jak do łóżka Cię wezmą to jest już ok, bo one nie zastanawiają się nad sednem tych słów, one już myślą że zdobyły... a gdy potem jest inaczej - jesteś zły i wykożystałeś ją. hehe
Damien, tak jak w poradach
ndz., 2010-08-08 14:39 — solDamien, tak jak w poradach "Prawie każda dziewczyna ma zadatki na Twoją prywatną nimfomankę. Jeśli tylko odpowiednio rozbudzisz jej zmysły i sprawisz że Ci zaufa w tej sferze to będziesz miał wspaniałą boginię sexu. "
Niestety nie jestem jeszcze
ndz., 2010-08-08 15:25 — IntrygantNiestety nie jestem jeszcze ekspertem w tej dziedzinie
ale mam za sobą kilka bezsexowych związków i za głowę się łapię, jaka to była strata czasu!!! Pierwszą laskę mogłem bzyknąć już w gimnazjum, ale nie zrobiłem tego... bo sex tylko po ślubie. Dopiero po wielu latach uświadomiłem sobie jaki to idiotyzm. Kożystajcie z życia i nie traćcie czasu na pierdoły, bo młodość szybko minie, a potem już będzie nudniej (nie, nie jestem żonaty
)