Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

my destination - cele są zmienne

Portret użytkownika aspen

 Na początek witam wszystkich. Napisane tego bloga miałem już w planach od jakiegoś czasu, lecz z przyczyn lenistwa i braku czasu dopiero teraz ujrzy światło dzienne, a więc przejdźmy od razu do konkretów.

 Moja przygoda z społecznością uwodzicieli zaczęła się, gdy zdołowany kolejnymi porażkami wpisałem jakoby hasło dostępu do tego całego systemu podrywaczy. "jak poderwać dziewczynę?" - te słowa wujek google słuchał nieraz więc nie musiał długo się zastanawiać jaką dać odpowiedź. Zlecił zajrzeć mi na tą stronę i  podarował mi chyba najlepszą rzecz jaką kiedykolwiek mi ktoś dał.

 Celem gdy zaglądałem na tą stronkę było nauczyć się podrywać dziewczyny, które mi się podobają. Zdesperowany ślęczałem nad artykułami, lekcjami, blogami itp. by w końcu zdobyć dziewczynę swojego życia(oczywiście wtedy tak myślałem). Na początku trudno było się oswoić ze wszystkim, ale było co raz lepiej i po tych wszystkich przemyśleniach, po przestudiowaniu stronki zmieniłem priorytety.

 Już nie chciałem zdobyć jednej dziewczyny, z którą stworzył bym długi związek. Od tamtej pory chciałem być zajebistym kolesiem, którego wszyscy lubią i od czasu do czasu wyrwać jakąś laseczkę na jakiejś imprezie czy w szkole. Już nie przeszkadzało mi to, że nie mam dziewczyny mimo że wszyscy moi kumple mieli. Stałem się sobą, swoją naturalną wersją siebie, zatraconą przez 3 lata w gimnazjum, gdzie cały czas grałem, udawałem jakąś inną osobę. Byłem zatracony w iluzjach.

 Gdy stałem się swoją najlepszą wersją siebie, gdy już stworzenie zainteresowania swoją osobą nie było dla mnie problemem, gdy to wszystko kręciło się wokół mnie, gdy stałem się szczęśliwym człowiekiem, zadałem sobie jedno pytanie. "Czy to całe podrywanie na stało się nieświadomie moją pasją? Czy cała ta otoczka, rozpracowywanie ludzkiej psychiki, ten cały lifestyle nie stał się czymś nieodłącznym w moim życiu?" - bez zastanowienia stwierdziłem, że tak! Wtedy też zacząłem ściągać ebooki itp. Zacząłem czytać książkę Neila Straussa "Gra". Po pewnym czasie ta książka zmieniła moje cele ponownie...

 Moim celem już nie było normalne, szczęśliwe życie z fajnymi imprezami podczas, których poznawałem i wzbudzałem zainteresowanie w dziewczynach. To już osiągnąłem. Teraz moim celem jest coś więcej, coś co stanie się moją pasją życiową, rozsądnym uzależnieniem. Chce stać się mistrzem w tym co robię. Chcę, żeby każda kobieta, którą spotkam mnie pożądała. Chcę, żeby wszyscy faceci mnie podziwiali jak ja to robię. Chcę uczyć facetów swoich, osobistych technik. Chcę być panem swojego i kobiet życia. I jestem pewien, że prędzej czy później tak będzie, bo ja kocham wyzwania i od dziecka moje życie polegało na stawianiu sobie co raz to nowych wyzwań.

"So I'm addicted to challanges"

Nieświadomie to zdanie stało się moim mottem, moją sentencją młodości.
Nię będę się już rozpisywać jak wiele rzeczy jeszcze nie umiem, jak dużo muszę trenować, żeby do tego dojść, ważny jest mój nowy cel, który prędzej czy później będzie zrealizowany.

 Te myśli, które przed chwilą wylałem na monitor krążą mi po głowie od dłuższego czasu, ale niestety moje działania są w stanie hibernacji w tym momencie, ponieważ muszę się do tego przyznać, ale dałem się pochłonąć emocjom. Zakochałem się w dziewczynie, w której nie powinienem był się zakochiwać. Pierwszy raz czuję takie uczucie.  Żyję normalnie, nie jak zauroczony chłopczyk, który cały czas myśli o tej jedynej. Normalnie funkcjonuję, ale w głębi duszy cały czas ona tam jest. Ona, która nie jest po prostu do zdobycia w tym momencie mojego życia. Z ramy bardzo dobrego kumpla wyjść trudno, z ramy, w która wpadłem nie myśląc o tym, że kiedykolwiek będę mógł się w niej zakochać. Dlatego muszę teraz to przeczekać, a lekarstwem będą inne dziewczyny, które w wakacje spędzane cały czas z tą samą ekipą trudno spotkać.

Cel jest jeden, sposobów jest mnóstwo, oczekujcie od tej pory swojego guru podrywania Laughing out loud
 

Odpowiedzi

Portret użytkownika Brad

Podstawa to cały czas się

Podstawa to cały czas się doskonalić i dążyć do obranego celu a miłość nie jest niczym złym tu nie masz się, czym przejmować tylko nie daj się zwariować Wink