Wkurzony lekko na siebie, po ustaleniu pewnego scenariusza i 10 pompkach postanowiłem zadzwonić do laski z klasy z liceum, z którą zbyt długo 'kręciłem' i nie dałem znać do końca o swoich zamiarach(około 2 lata xD, a z nią mi nieźle wychodziło), HB7-8, tymbardziej w okres wakacyjny, gdzie jej ranga wzrastała nawet do 9. Nikt nie odebrał, pomyślałem, - myślę - dobrze, oddzwoni, to się z nią poprzekomarzam po co do mnie dzwoni...Niestety przegapiłem jej telefon i postanowiłem ,że zadzwonię wieczorem, lub kolejnego dnia. Wyszło na to, że było to kolejne popołudnie,bo sytuacja się powtórzyła.
Odebrała - (generalnie moją taktyką było pozostawanie w cieniu tajemnicy, początkowo droczyć się z nią po co dzwoni, potem przygotowywać ją psychicznie na powiedzenie jej czegoś co mi o niej przypomniało i ostatecznie umówić się na spotkanie na którym miałbym to zdradzić)-Pierwsza część średino wypaliła, nie miała mojego numeru i musiałem się po jakimś czasie przedstawić, chociaż nie dowierzała że to ze mną rozmawia, troszkę ją zanegowałem, że nawet mnie nie pamięta itp...(przez telefon wszystko inaczej wygląda... taak) Potem kazałem jej usiąść, itp bo coś jej chcę powiedzieć do czego od jakiegos czasu się zbierałem. Po paru minutach zniecierpliwiona dziewczyna nie mogła wytrzymać, żeby się dowiedzieć o co chodzi (pewnie jej wyobraźnia już wszystko sobie zbudowała). Kiedy stwierdziłem, że powiem jej to jutro o xx:xx godzinie w miejscu yy, chcąc się rozłączyć, ta spontanicznie rzuciła "czekaj czekaj"- nie ma mnie w domu, przez chwilę to się potoczyło.Zażartowałem, żeby przyjechała zaraz rowerem (xD) i powiedziałem, żeby się ze mną w takim razie skontaktowała po powrocie stwierdziła, że nie będzie miała do mnie kontaktu (kasa telefonie, cośtam internet itp...) Zniecierpliwiona już nalegała, żebym powiedział o co chodzi (cel osiągnięty - teraz jej to zaprzątnie trochę głowę
). Długo tego nieprolongując - skończyłem zostawiając jej kobiecą ciekawość niezaspokojoną...Odnośnie rzeczy którą jej powiem, to mam doskonale powiązany z przeszłością plan
) [i nie będzie to kocham cię, czy podobasz się mi, lecz jej obietnica, z której do tej pory sie niewywiązała :D]
Coś mi mówi, żeby poczekać sobie pare ładnych dni(~~ tydzien/czy metoda 3 dni? ;o) i zadzwonić kiedy już prawdopodobnie będzie na miejscu. Jeżeli nie, dowiem się kiedy wraca itp ;] Pytanie, przez jak długi czas mózg kobiety przetrzymuje rozmyślania nad czymś takim?
Tak btw coś kojarzę z jej rozmów z koleżankami jeszcze w szkole, że może mieć chłopaka od jakiegoś czasu, jednak w rozmowie, ani wcześniej nie dawała mi tego do zrozumienia, więc jak narazie nie wpadam w jakieś nieciekawe ramy prawdopodobnie.
Odpowiedzi
"Pytanie, przez jak długi
czw., 2010-08-05 23:07 — promo"Pytanie, przez jak długi czas mózg kobiety przetrzymuje rozmyślania nad czymś takim?" zastrzeliłeś mnie tym tekstem;p haha;d
Co do tego pytani co
pt., 2010-08-06 13:20 — f0retCo do tego pytani co zacytował promo to nie wiadomo. To już zależy od dziewczyny jaka jest i jakie wrażenie na Niej zrobiłeś.
za dużo myślisz, co widać np
pt., 2010-08-06 13:23 — czarny-ksiazeza dużo myślisz, co widać np po tych Twoich 2(?!) latach kombinowania z nią/przy niej
"kto analizuje ten się masturbuje"
co do pytania to zależy od osoby i Twojej i jej, jeśli ma dużo rozrywek to o tym myśleć nie będzie, jeśli jej nie zainteresowałeś wystarczająco to nie będzie myślała o Tobie = o tej sprawie
za dużo myślisz, co widać np
pt., 2010-08-06 13:23 — czarny-ksiazeza dużo myślisz, co widać np po tych Twoich 2(?!) latach kombinowania z nią/przy niej
"kto analizuje ten się masturbuje"
co do pytania to zależy od osoby i Twojej i jej, jeśli ma dużo rozrywek to o tym myśleć nie będzie, jeśli jej nie zainteresowałeś wystarczająco to nie będzie myślała o Tobie = o tej sprawie
Spoko, ja cały czas broń boże
pt., 2010-08-06 13:36 — Pridip91Spoko, ja cały czas broń boże nie "próbowałem jej wyrwać" Wszystkie jazdy i przekomarzania z nią zacząłem jeszcze zanim się dowiedziałem o całym PUA society i wszystkim z tym związanym. W międzyczasie miałem też laskę i z nie jedną kombinowałem.
Do niej podchodziłem zawsze na luzie i niezbyt myślałem o tym wszystkim jak "big Deal", więc zwykle było bardzo dobrze. Pozatym wmiędzyczasie wyładniała/bardziej mi się spodobała [początkowo HB6, teraz normalnie HB8-9]