Nie no, do tej pory jakoś sam sobie radziłem, gadałem z mnóstwem lasek, od niemal wszystkich od których chciałem wyciągnąłem numer, z kilkoma kontynuowałem znajomość do puki nie miałem ich dość.
Ale trafiła kosa na kamień :/ I co gorsza ten jebany kamień sprawia że już mi się nie chce kosić tej głupiej trawy.
Laska z wyglądu to góra 8HB, bardzo towarzyska widać że znajomi latają dookoła niej jak ona im zagra, faceci tak samo. I to nie jacyś frajerzy tylko kolesie którzy naprawdę mogli by mieć większość HB nic w sobie nie zmieniając.
Ta manipulantka jest bardzo miła, ludzie ją uwielbiają, bardzo otwarta, uśmiechnięta, normalnie demon w przebraniu jebanego aniołka.
Jak wyglądała moja przygoda z nią?
Otworzyłem ją jak siedziała z koleżanką, chciałem skupić się na koleżance, ale była jakaś wyjątkowo nieśmiała i siłą rzeczy musiałem rozmawiać z laską. Wziąłem numer, już miałem mówić że muszę spadać, kiedy wredna małpa ubiegła mnie 
Pierwszy telefon, umawiamy się że jutro zadzwonię i się dogadamy bo teraz nie wie czy będzie miała czas.
Drugi telefon , mówi że jednak nie będzie miała dziś czasu. Głupia świnia.
Trzeci telefon, no dziś się możemy spotkać, ale ma przygotowanie czegoś tam na głowie, a później musi iść tu i tu. Powiedziałem że o tej i o tej jestem dziś wolny. Ona podała termin mieszczący się w tych widełkach, ale że będzie miała tylko 40minut. Chociaż miejsce ustaliłem sam. Głupia świnia.
Przed spotkaniem napisała żebyśmy spotkali się pod jej domem (niby że dzięki temu będzie mogła dłużej ze mną porozmawiać) zamotała jakoś, tak że mieliśmy jakieś 10 minut (kurwa, ja pierdole), było jakieś 20 bo skończyliśmy trochę po godzinie o której według jej musiała iść w pizdu.
Napisała jeszcze że przeprasza że tak wyszło.
Działanie pod presją czasu, inne pierdoły, robiłem co mogłem, eskalacja dotyku, Push&Pull, mowa ciała. Połowa rzeczy wyleciał mi z głowy. Nie było tragedii, nie było też rewelacji. W pewnym momencie powiedziałem coś w stylu że do siebie nie pasujemy, ona wybełkała że to nie tak, że wszystko da się dopasować i nagle jakby ugryzła się w język.
Na razie nie odzywam się przez drugi dzień.
Ja jebię, olał bym ją, ale przez tą całą sytuację jest to pierwsza laska od półtora roku z którą naprawdę mam ochotę się spotkać.
Tak wiem, ta mała manipulatorka mnie uwiodła :/
Pany jak pokonać ją jej własną bronią, bo ja to przy jej umiejętnościach owijania sobie ludzi wokół paluszka to prosty chłop pańszczyźniany jestem.
Musisz pokazać wyższą wartość to po pierwsze. Neguj ją bo widać że ego ma zajebiście wysokie. Ty musisz zacząć dyktować warunki.
A i jeszcze jedno. Piszesz o niej zdzira i świnia a ona nic złego nie zrobiła.
Tylko pokazujesz jaki słaby jesteś w stosunku do niej.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Z tą świnią to po prostu świetnie oddaje jej charakter
Ja ją neguje, często i mocno, ale nie będę jej cisną przez całą rozmowę.
Wiem że zgadzając się na to spotkanie zjebałem, chyba w tym że to ja zacznę dyktować warunki jedyna nadzieja, być twardym jak skała i nie dać się jej gierkom... Ogólnie to jak to spisałem to zaczynam inaczej na to patrzeć. Ani jednego ustępstwa i albo już jest tak mało zainteresowana że jej to nie obejdzie (wtedy nic już raczej nie pomoże) albo się uda. Dobrze mówię?
Jakieś ultimatum jej podstawić? Napisać że o tej i o tej się widzimy, a jak coś zacznie kręcić to spadaj mała?
Jakieś ultimatum jej podstawić? Napisać że o tej i o tej się widzimy, a jak coś zacznie kręcić to spadaj mała- dokładnie tak
widzę że uczysz się na błędach 
wal jej negi karaj ją za złe zachowanie jeżeli ona coś zaproponuje odmawiaj kurde ja bym chciał trafić na taką kobietę bo lubię je sprowadzać na ziemie
Ja też się cieszę, ona naprawdę mi się podoba. Do tej pory jakimś cudem nie odwalałem takich pieskowych akcji. Ale ona opanowała manipulacje do perfekcji, widać to nawet po tym jak owinęła sobie wokół palca wszystkich znajomych.
dzwonisz umawiasz się, nie wiem czy będzie mieć czas, okey to spoko umówimy się kiedy indziej, zajęty jestem i muszę wiedzieć
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie pisz tylko zadzwoń. Jak tobie powie że nie wie albo ma tylko 30 minut to mów że lubisz konkretne kobiety (jak u mnie to w 99% działa) a na 30 minut to wal jakieś ośmieszające teksty np. racjonujesz swój czas, masz na tym punkcie kompleksy i w dodatku boisz się mnie. Widocznie dotychczasowe negi były trochę za słabe. Tak jak bad-boy napisał sprowadź ją do parteru.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Nie zamierzam pisać, nawet zedytowałem posta i zmieniłem na "zadzwonie" ale gdzieś wcięło. Zresztą, to ja dzwoniłem, a ona szła w stronę SMS'owania.
Nowa strategia zakłada między innymi: skoro ja chcę dzwonić, ona chce pisać, to nawet jednego SMS'ka ode mnie nie dostanie.
"na 30 minut to wal jakieś ośmieszające teksty np. racjonujesz swój czas,
masz na tym punkcie kompleksy i w dodatku boisz się mnie."
Podoba mi się, na pewno użyje jak znowu z czymś takim wyskoczy.
jak widzę taki tytuł to mi się odechciewa czytać
semper fidelis
No to zmieniłem, nie wydawało mi się szczególnie ostre, ale skoro uważacie że przesadziłem, to przepraszam i poprawę obiecuje.
krzemek widzę że tytuł poprawiony - wredna a zarazem miła heh
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
No bo ona taka jest, miła dla wszystkich, a ci wszyscy owinięci wokół jej paluszka tańczą jak im zagra. A ona to bezlitośnie wykorzystuje. Każdy tuli się do niej jak mały piesek do koreańskiego rzeźnika.
A jestem tak pokręcony przez stanie pomiędzy wiedzą i dotychczasowym doświadczeniem, a byciem pieskiem, że mnie cała ta sytuacja strasznie wkurwia :/
Fascynuje mnie skubana
Gdybym często się z nią widział to był bym chamski i ją olewał, pewnie byłoby to świetne, ale na przypadkowe spotkania nie mam co liczyć.
Nie nie było tak, może tak brzmieć bo teraz ją tak zakwalifikowałem i przypisuje jej wcześniejsze zachowania do mojej obecnej oceny.
Moja odpowiedz wyglądałaby tak:
40min? Na 40min to mi się z domu nie chce wychodzic nawet. Jeśli naprawde chcesz się ze mną spotkać to przynajmniej poświeć dla mnie te 2-3 godziny. Jak dzisiaj Ci nie odpowiada to wtedy i wtedy mam czas.
Ty już widzisz jak ją poderwać tu masz odpowiedź, idź w tym kierunku...Sam widzisz co na nią działa..
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
gen
Wszyscy dookoła niej skaczą, ona wie że jest ładna, wykorzytuje to bo niby czemu ma tego nie robić. Nagle pojawia się taki KamilM, który się do niej nie łasi, przyznaje, że jest ładna, ale dla niego to za mało niż to jej uwarunkowanie genetyczne zwane urodą. Co się dzieje potem z taką laską, dlaczego on się do mnie nie łasi jak Ci wszyscy inni mężczyźni, dlaczego mnie nie adoruje? Wtedy ona zaczyna go prowokować, a on te wszystkie jej prowokacje umiejętnie zbija. Ja bym tu postawił na kwalifikowanie czy oby napewno spełnia moje wymagania, a potem pokazywał sceptycyzm przy jej odpowiedziach. Wtedy na bank chciałaby udowadniać, że jest wartościowa intelektualnie. A wtedy już jest na świetnej drodze kiedy to ona go zdobywa nie odwrotnie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Znalem takie dziewczyny. Po prostru jest jeszcze za mloda na szukanie kogos na stałe i bawi sie wieloma, jesli ktos sie jej postawi odstawi go i wezmie drugiego ktory wokol niej biega. Bo teraz ma wszystko a jeszcze zbytr wczesnie na podchody i podrywanie chlopakow,
Tak to widze. predzej ja poderwie jgdyby ja zabral na wycieczke zagranice.
i wlasnie slowa tak przez was podlapane ze wszystko mozna dopasowac byly jej manipulacja a nie tym ze ugryzla sie w jezyk i sie wygadala.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Wiesz, chyba właśnie ty masz rację, jej zachowanie w 100% pasuje do tej teorii.
A jak się uda to kilka dni chłodu, może wtedy zacznie jej zależeć.
Bo jak zadzwonię i twardo postawie sprawę to u laski która tak się zachowuje, bez zbudowania solidnego attraction wiele chyba nie osiągnę. Nawet jeśli się umówi to jednak wystarczającego attraction nie zbuduję?
Zamiast telefonu: "widzimy się wtedy i wtedy", powiem: "zabieram cię na wycieczkę, bądź gotowa wtedy i wtedy, (na wymówki zadrwić - "boisz się mnie?", "więc dostosuj swój plan dnia do tego że porywam cię na parę godzin"). Zabrał bym ją w jakieś miejsce gdzie mógł bym łatwo wywołać odpowiednie emocje (zapuszczony park z opuszczonym szlacheckim dworkiem w mojej miejscowości), był bym na swoim terenie. Jakiś śmieszny, bezwartościowy podarek, co bym cały czas siedział jej w główce. Ogólnie to niech zaszumi jej w głowie
Nie wyjdę przez to jeszcze bardziej na need?
Nie wyjdziesz. Kobiety lubia meskich facetow ktorzy rozpalaja ich emocje. Pokaz sie z najlepszej strony, nie wyjdzie wam...zrozumie co stracila po czasie i cie doceni, bardziej niz to gdybys zachowal sie jak zimny glupol.
Badz meski i zabawny ale nie nadskauj na sile.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Fakt, ja 21, ona 18.
KamilM, po co Ci laska, który Ci mówi co gdzie i jak. A na Twoje propozycje, spotkań nie przystaje. Zrobimy to, o tej i otej i będę miała tyle i tyle czasu. To nie jest jej rola...Masz być jej pieskiem...na zawsze? Bo jak teraz tak robi, później będzie tylko gorzej. Chcesz nosić smycz dla kobiety?..
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ej. Chyba dość wyraźnie dałem do zrozumienia że mi ta sytuacja nie odpowiada i nie zamierzam się na nią godzić. Naprawdę nie trzeba mi tego więcej wypominać
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Sytuacja mi nie odpowiada, więc chcę ją zmienić, a nie się poddać.
Na to żeby ją olać to sam wpadłem i nie szukał bym do tego pomocy na forum. Zresztą już napisałem: "Ja jebię, olał bym ją, ale przez tą całą sytuację jest to pierwsza laska
od półtora roku z którą naprawdę mam ochotę się spotkać."
Tak, wiem, inne też mają.
a ja Ci powiem: nie poddawaj się, tylko rób swoje. nie masz powodów, żeby się poddawać, bardzo rzadko zdarza się sytuacja beznadziejna, bez wyjścia. niektórzy są po prostu za słabi, żeby się wziąć w garść, zacisnąć zęby i robić swoje, więc będą Ci radzili, żebyś ją zostawił.
Dzięki za motywatora
KamilM : Ja jebię, olał bym ją, ale przez tą całą sytuację jest to pierwsza laska
od półtora roku z którą naprawdę mam ochotę się spotkać."
Tak, wiem, inne też mają.
Przecież, nie jesteś szczery w stosunku do siebie, mówisz że Ci to nieodpowiada, a potem znajdujesz wymówkę i piszesz, to pierwsza laska z która mam ochotę się spotkać. Bo ona jest taka..Ok, potem nawet jeśli uda Ci się ją uwieśc, będziesz znowu zmieniał swoje zasady. Bo coś tam napewno wymyślisz.
Powtarzasz, zasade inne też mają i piszesz, że wiem, wcale nie wiesz. Widzisz znowu jesteś nieszczery w stosunku do siebie. Niepokładaj zbyt dużych nadziei w dopiero co poznanej lasce. Jeśli chcesz uwieść tą jedną jedyną, musisz spotykać się też z innymi kobietami. I masz mieć to nastawienie bezustannie, jeśli chcesz mieć sukcesy z nimi.
Dodajesz, pierwsza laska od półtora roku z którą naprawdę chce sie spotkać?
Nie roumiem, to co od półtorej roku nie spotykałeś się z żadną kobietą. Czy jeśli juz to na siłe i tak naprawdę tego nie chciałeś?
Ksks napisał: niektórzy są po prostu za słabi, żeby się wziąć w garść, zacisnąć zęby i robić swoje, więc będą Ci radzili, żebyś ją zostawił.
To jest tak jak z tymi powrotami do byłych, koleś się uprze przy tej jednej jedynej i tylko ta i koniec. Ona traktuje go jak gówno a on udaje, że nic się nie stało. Ktoś mu powie, spotykaj się z innymi jak chcesz mieć tą jedną jedyną a on powie,,tak wiem inne też mają:) I dalej robi swoje i chce ją i tylko ją. Siła zaś polega na koncentracji, na nie zgadzaniu się na rzeczy na które wcale nie ma ochoty się zgadzać. Kobiety chcą być z silnym, interesujacym mężczyzną, z kolesiem który ma własne zdanie, nie zmienia swoich zasad dla kobiety. A nawet jeśli się znimi nie zgadza będzie Cię szanować za to, że je masz. Słabośc to zgoda na akceptowanie, rzeczy których nie chce się akceptować, szukanie wymówek, nie umiejętność odchodzenia od kobiety kiedy zrobi coś co mi się nie podoba.
A zresztą KamilM, ja nie jestem Tobą i Ty nie możesz być mną. Zrobisz tak jak uważasz i sam dopiero będziesz mógł się przekonać. Człowiek uczy się na błędach najlepiej na własnych.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Gen ma rację, rad tego gościa słuchać trzeba. I pamiętaj o zasadach, bo kiedy już je się ma nie są trudne do opanowania.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia