Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak zamknięcia przez zazdrosną koleżankę - co dalej?

6 posts / 0 new
Ostatni
TenObok
Portret użytkownika TenObok
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 0
Brak zamknięcia przez zazdrosną koleżankę - co dalej?

Akcja z wczoraj. Wychodzę ze znajomym przed klub. Potrzebujemy ognia - podchodzę do 2 dziewczyn siedzących na ławce przed klubem(B5 i HB8) . Obie dziewczyny są wyraźnie zaskoczone i jednocześnie zadowolone moim podejściem i rozpoczęciem rozmowy. Narzucam temat, siadam obok HB. Aktywność z obu stron w rozmowie. Znajomy siada obok z wytrzeszczem oczu i nic nie mówi(czystej krwi AFC). Rozpoczynam kino i dość mocny i mile odwzajemniony EC ze strony HB. B5 w tym momencie zmienia sposób rozmowy, stara się odciągnąć HB i rozpoczyna jednocześnie sukowaty akta w moją stronę (jebana zazdrośnica). A była taka miła… Pierwsze shit testy ze strony B5 skutecznie nokautuje dzięki czemu wzmacniam jej „wkurw” lecz z kolejnych zaczynam zwyczajnie się śmiać (nie wytrzymałem) przez co uaktywnia się znajomy z tekstem „haa ale ci pojechała..hahaha” Jak odpowiedzieć na taki tekst??? Ja w toku mocnego śmiechu odpowiedziałem pytaniem do B5 czy ma jeszcze jakieś shit teksty bo są dość zabawne i pytam czy pija melisę. Ona odpowiada że nie pija „takich gówien’’ na co ja „a szkoda, bo by ci się przydała”. HB po chwili lekko się odsuwa, jednak nie tracę pewności siebie. Pojawia się mój znajomy który okazuje się również znajomym targetu. Podczas rozmowy ze znajomym nie zapominam o swoim targecie, lekkie kino, „przypadkowo” dotykam swoją nogą jej nogi, pocieram ramieniem o jej ramie. Zadziałało, przysunęła się Smile B5 mówi do HB że muszą iść po jakąś koleżankę do drugiego klubu i zaczyna lekko odchodzić na co HB odpowiada zdecydowanie że zostaje, nigdzie nie idzie. Wykazuje ewidentnie IOI. Żegnam więc B5 z lekka szyderczym „papaaa”
Zaczynam rozmowę czysto zapoznawczą z HB, znajdujemy wspólne tematy w którym przedstawiamy odmienne jak i zgodne zdania. Jest dobrze!
Pojawiają się moi dobrzy znajomi z którymi przyszedłem do klubu. HB jest cięgle pewna siebie jednak odczuwam, że podczas dotyku dostaje sporą porcję dreszczy.
Zjawia się B5 z dziewczyną po którą poszła do drugiego klubu (HB7) i wiem, że B5 narzuciła jej na 100% sukowatą opinie o mnie. Nowa koleżanka zaczyna od pretensji do mojego targetu że po nią nie przyszła i zwiadowczego spojrzenia na mnie, lecz ja śmiało witam się z nią i przejmuję „winę” na siebie. Zaczynamy rozmawiać. Nowa koleżanka orientuje się, że „nie taki wilk straszny” i szybko „zawodzi” B5 która co chwila stara się odciągnąć mój target.
Nowa koleżanka mówi, że idzie do klubu, „w żarcie” pyta mój target czy ma gumki, pochyla się i szepcze jej do ucha „faaajny”, chwyta B5 za ręką i odchodzą.
Rozmawiam jeszcze chwilę z targetem, chwytam ją za rękę i mówię, że idziemy zatańczyć. Jesteśmy na parkiecie, Z chwili na chwilę jest coraz lepiej. Mocne kino, pełno emocji.
Po 20-25 minutach na parkiecie podchodzi do nas B5 i zaczyna rozmawiać z moją HB. Jest już dość późno ( minęła 03:00) więc domyślam się, że namawia ją żeby szły do domu.
Mówię do HB, że ją odprowadzę, ona się godzi i mówi, że zaraz wróci (nie pamiętam, czy obiecała) i wyszła z B5.
Poczekałem chwile, pogadałem ze znajomym i wyszedłem na zewnątrz zobaczyć czy gdzieś tam jest. Nie było jej. Byłem jeszcze dobre pół godziny w klubie, nie przyszła. Wykręciłem jeszcze jaką HB5/6 ale byłem już zbyt zmęczony i wróciłem do domu,
I teraz nie wiem jak daje działać. Wziąłem jej numer od znajomego, dodatkowo wiem od niej samej w jakiej firmie i na jakim stanowisku pracuje. Zwyczajnie bym odpuścił ale dziewczyna jest naprawdę atrakcyjna i to nie tylko fizycznie Wink
Początkowo wpadłem na pomysł, żeby ją zaskoczyć, zadzwonić do niej do pracy i podać się np. za kuriera i poprosić ją do telefonu, potem lekko ją zjebać że nie dotrzymuje słowa i w jakiś skuteczny sposób zaproponować jej spotkanie, tylko nie mogę wpaść jak to zrobić żeby nie wyszło na proszenie  jakie macie propozycję?
Jednak skoro mam jej numer to może nie bawić się w „kurierów” tylko zadzwonić bezpośrednio do niej i pojechać tekstem tym samym co w przypadku dzwonienia do pracy?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc w wykończeniu tego co przez zazdrosną koleżankę nie udało mi się dokończyć…

Bad-boy
Portret użytkownika Bad-boy
Nieobecny
inżynier podrywu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1991
Miejscowość: zachód polski :]

Dołączył: 2010-06-15
Punkty pomocy: 70

hm szczerze mówiąc skoro masz już ten nr "nie od niej" to zadzwoń do niej ( co wyjdzie że jesteś needy)ale nie w tym przypadku bo zadzwoń po to żeby ją opierdolić za to że nie przyszła jebnij chłodnik Laughing out loud i ona sama się po jakimś czasie odezwie (daje gwarancje) bo na pewno nie na co dzień podchodzi do niej zajebisty ziom i ją wyrywa na oczach koleżanek ale ok mniejsza o to jeżeli ona się odezwie po tym chłodniku zaproponuj spotkanie i git Smile

Capone
Portret użytkownika Capone
Nieobecny
Wiek: 7
Miejscowość: Nottingham

Dołączył: 2010-03-05
Punkty pomocy: 1

Jak to dobrze rozegra to nie wyjdzie na needy, a to że dziewczyna nie zadzwoni... Zapomnij.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

uwodząc dziewczynę, musisz uwieść również jej koleżanki, taka stara prawda Wink a potrafią namieszać a jeśli są dużo brzydsze to już w ogóle Wink

  Kiepsko że numer masz nie od niej ale skoro było dość mocne zainteresowanie odpowiednio rozgrywając zmyjesz ten grzech. Może zadzwoń z prośbą o pomoc, poradę w sprawie o temacie branży w której pracuje.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Inny85
Nieobecny
Doktor podrywu
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 27

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 52

Chłopaki dobrze piszą wyżej. Ale po pierwsze mogłeś po prostu swój target zabrać stamtąd jak B5 poszła po koleżankę i miałbyś zajebisty wieczór prawdopodobnie Wink Zjebałeś że wcześniej numeru od niej nie  wziąłeś. Najlepiej jak byliście sami. Kokoskop dobrze napisał. Musisz też koleżanki uwodzić. Zwłaszcza jak jest zdecydowanie mniej atraktycjna. Jak już czułeś B5 chce twój target zabrać do domu to trzeba było coś zadziałać. Musisz myśleć przynajmniej 2 kroki do przodu. Kolejna rzecz to jak już sobie poszła to na chuj wychodziłeś przed klub i sprawdzałeś czy ona jest. To jest bardzo needy. Jakby by tam była to byś wtopę zaliczył. Skoro masz numer od jej kumpla to zadzwoń do niej pod jakimś pretekstem i później w rozmowie się umów. Może coś zagadaj o tej B5. Czy ona zawsze tak wrogo nastawiona do ludzi jest?
Wymyśl coś. Widać że laska jest zainteresowana także działaj.

Raz się żyje...

Nie pierwsza i nie ostatnia...

Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...

TenObok
Portret użytkownika TenObok
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 0

Co prawda moje doświadczenie praktyczne jest niskie ( stąd moja obecność w tym dziale Smile ) jednak udało wam się uderzyć w jeden z moich słabych punktów w podrywie w grupie, który nazwałem samozwańczo "dual" czyli podryw targetu z jednoczesnym "uśpieniem" zazdrosnej/sukowatej/koleżanki. 
Wyciągnąć target z grupy i dalsze poprowadzenie - ok lepiej czy gorzej daję radę. Podryw np. na parkiecie jednej z dwóch razem tańczących dziewczyn- 3 na 3 spalone podejścia. Wszystkie zakończone tak samo. Co jest nie tak? Za każdym razem podrywałem nie tą co chciałem czyli koleżankę. Zastanawiałem się dlaczego tak wychodziło i myślę, że muszę popracować nad językiem ciała i sposobem mówienia gdy rozmawiam z koleżanką by jasno przedstawić, że ok może i jesteś fajna ale twoja koleżanka jest moim celem, nie ty.

Wracając do HB8 poznanej pod klubem. Inny85 masz sporo racji w tym co piszesz i teraz tak na spokojnie analizując moje poczynania tego wieczoru przyznaję, że mogłem rozegrać to tak jak napisałeś jednak w tamtej chwili sytuacja przedstawiała się inaczej. W momencie kiedy B5 odeszła, utworzył się SET składający się z moich znajomych, mnie i mojego targetu. Taka sytuacja mi odpowiadała. Znajomi podczas rozmowy mówili bezpośrednio do mnie, a ja w międzyczasie rozpoczynałem indywidualne rozmowy z targetem. Uważam, że taka sytuacją działała dla mnie na plus.

Wspominasz też o dwóch krokach na przód - o tym też myślałem. W planie miałem zabranie targetu bezpośrednio po tańczeniu do pobliskiego parku i tam kontynuowanie konkretnego kina, a podczas odprowadzania przyciśnięcie do płotu/muru i całowanie (zaawsze działa) a potem co sytuacją pokaże.

W momencie kiedy B5 pojawiła się na parkiecie widziałem, że target niechętnie chciała odchodzić i żeby to wzmocnić powiedziałem, że ją odprowadzę. Zgodziła się i powiedziała, że zaraz wraca ciągle trzymając za drugą rękę B5. Gdy czekałem, wiedziałem że gdy wróci będzie już moja. Poczekałem ~10 minut po czym pomyślałem, że wyjdę i jeśli ją zastanę to dostanie nega dlaczego karze mi tak długo czekać, chwycę ją za rękę i wrócimy do klubu. Jednak tak się nie stało...

I co teraz zrobię? Sam jeszcze dokładnie nie wiem, jednak zgodnie z zasadą której się trzymam że "w poniedziałki spraw się nie załatwia" bo i nic z tego nie wychodzi, wiem że mam jeszcze jeden dzień do zastanowienia się jak to dalej pociągnąć by nie wyjść na needy jednocześnie osiągając cel.