Pierwszy blog-pierwsza akcja.
Ostatnio zauważyłem w swojej dolnej jedynce ubytek. Jako, że nieestetycznie to wyglądało w końcu zebrałem się w sobie i poszedłem do dentysty.
Gdy przybyłem pod gabinet siedziała tam babka koło 50 lat. Zagadała do mnie o pogodzie, że ciągle pada. W końcu dentystka prosi tę kobietę do gabinetu, a ona do mnie: Jak tu przyjdzie taka młoda pani, czarne włosy to niech pan powie jej, że ja weszłam do gabinetu. Powiedziałem, że przekaże, a ona weszła do gabinetu.
Po kilku minutach pod gabinet przychodzi super laska HB 9 (na wygląd ok.22 lat) i mówi: dzień dobry (oprócz mnie pod gabinetem była jeszcze jedna osoba). Lekka panika, ale pomyślałem, że to pewnie o nią chodziło tej kobiecie. Mowie jej tak:
-Cześć, nie wiem czy to o Ciebie chodzi, ale taka pani prosiła mnie, że jak przyjdzie młoda brunetka to mam jej przekazać, że ona już weszła do gabinetu.
-Tak to o mnie chodziło, to moja mama
-Tak w ogóle to jestem Mariusz (podałem rękę)
-Ania (uśmiech)
-Miło mi, a Ty też do dentysty czy tylko przyszłaś po mamę
-Nie, ja też do dentysty.
Potem zapytałem ją czy się boi dentysty, następnie pociągnąłem temat o umyśle i ludzkiej psychice. Następny temat był o wakacjach (gdyż miała torbę z zakupami, świadczącymi o tym, że wybiera się na wakacje), aż w końcu rozmawialiśmy o tym co robimy na co dzień (okazało się, że jest na ostatnim roku studiów i ma 25 lat). Ogólnie rozmawiało się bardzo dobrze, pod koniec rozmowy więcej ona mówiła niż ja. Niestety zjebałem koniec. Gadamy a nagle otwierają się drzwi od gabinetu. Wychodzi dentystka i jej matka. O jest już Ania, zapraszam do gabinetu-powiedziała dentystka. Ona zerwała się i weszła do gabinetu zanim zdążyłem zapytać o numer. Myśle nic straconego jak wyjdzie z gabinetu to zapytam. Niestety wychodząc z gabinetu trzymała się za szczenke, i mając łzy w oczach od razu kierowała się w stronę wyjscia, a ja zostałem poproszony do gabinetu.
Podsumowując wizytę u dentysty:
-Jestem dumny z tego, że zagadałem do obcej kobiety (to mój pierwszy raz)
-Jestem wkurwiony na siebie, że nie wziąłem numeru.
-Jestem załamany, gdyż okazało się, że próchnica zaatakowała pięć moich zębów
.
P.S Korzystając z okazji chciałem podziękować Ticalowi za jego blogi. Dzięki nich nie traktuje podrywu tak bardzo poważnie. Wystarczy, że wyobrażę sobie, że laska to wrogie wojska i właśnie czeka mnie bitwa, i od razu mniej się stresuje a i nastrój się poprawia.
Odpowiedzi
Pierwsze Szwedzkie oddziały
sob., 2010-07-31 09:31 — PuchaczPierwsze Szwedzkie oddziały pobite.
Wyszkol dodatkowe oddziały i atakuj...
Mamy potop
"-Jestem wkurwiony na siebie,
sob., 2010-07-31 09:33 — saverius"-Jestem wkurwiony na siebie, że nie wziąłem numeru."


ZUPEŁNIE NIEPOTRZEBNIE
Powodzenia w dalszych polowaniach
"Wystarczy, że wyobrażę
sob., 2010-07-31 13:53 — BadGuy20"Wystarczy, że wyobrażę sobie, że laska to wrogie wojska i właśnie czeka mnie bitwa"...
Ja tam wolę widzieć laskę niż wrogie wojska:D
Pozytywnie.
no jak na pierwszy raz to gz
sob., 2010-07-31 20:38 — Bad-boyno jak na pierwszy raz to gz a tak swoją drogą to tical jest jakimś wybawcą
bo mnie kiedyś rozwalił tekstem że zawalił sprawę bo kobieta miała wąsy od tamtego czasu jak wypatrzę sobie target patrząc mu prosto w oczy(czyli wojna którą zawsze wygrywam
) mówię sobie a podejdę sprawdzić czy ma wąsy xD i od razu uśmiech na twarzy ;] no a jak się podejdzie to jest o kurwa mać to teraz muszę zagadać więc nie przychodzi mi do głowy jakiś oklepany tekst tylko pełen spontan 
Najważniesze że schłodziłeś
sob., 2010-07-31 22:46 — Inny85Najważniesze że schłodziłeś się i nie spalileś się na miejscu.
Praktyka czyni mistrza