Witam,
Z moją dziewczyną ( byłą ) poznałem się późną zimą. Od początku wiedziałem, że coś z tego może byc. Spotykaliśmy się trochę czasu. Nawet oboje uważaliśmy, że ze sobą "chodzimy". Wszystko było idealnie do póki do związku nie wkroczył ten drugi :/ który był z nią wcześniej.. Powiedziała mi "zostańmy przyjaciółmi" zgodziłem się.. nie było by tematu gdyby nie to, że mi na niej zależy, a ona na imprezie "okolicznościowej" znów chciała bym ją objął, pocałował itp. (kumacie zapewne).. teraz nie wiem co zrobić, ona nie wie co czuję do mnie a co do tamtego o.O... I co ja mam zrobić? Powiedzieć "nie to nie, cześć"?Nie potrafię tak.. ;/Kocham ją POMOCY
Dodam, że ten "drugi" mieszka daleko od niej a ja blisko...
PS. sorki za błedy w temacie itp. jestem tu nowy...

ona musi wiedziec bo inaczej to bedzie miała 2 frajerow nie daj jej tej przyjemnosci toba manipulowac. Musisz postawic sobie samemu pytanie czy jesli ona jest taka ze raz sie jej podobasz raz nie to chcesz byc takim janem na kazde zawołąnie nawet pomimo tego ze ja "kochasz" ?
Czlowieku, nie wchodz glebiej w to gowno, szkoda Twoich nerwow, znajdz sobie inna i zapomnij o tej, to jest lepsze rozwiazanie, chociaz zapewne i tak go nie wybierzesz. Drugie jest takie: jak ona znowu Ci powie, ze nie wie co czuje, to jej powiedz, ze albo wie albo nie, jak nie to pozegnaj sie z nia, i tyle, nie daj robic z siebie zabawki.
Szybko zareagowałem.. Powiedziałem jej to co radziliście z "cześć" na końcu.. Kocham ją mocno ale macie racje.. Co mi po tym? Czas pokarze..
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Co powiedzieć jak się odezwie i dalej nie będzie wiedziała co czuje?
ps. trochę uwierzyłem w siebie <LOL> ;P
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Napisała: "z jednej strony nie dziwie się , a z drugiem.. eh . napisz kiedyś , jak Ci 'gniew' opadnie." co odp.?
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Daj sobie z nią spokój,takie laski często szukają nowych wyzwań (czytaj szukają innego) a po co Ci to?
"teraz nie wiem co zrobić, ona nie wie co czuję do mnie a co do tamtego
o.O... I co ja mam zrobić? Powiedzieć "nie to nie, cześć"?Nie potrafię
tak.. ;/Kocham ją POMOCY"
Moim zdaniem typie jesteś spalony w huj. Jak czytam ten fragment Twojej wypowiedzi, to dym w płucach mi się przewraca. Jeśli sam nie zrozumiesz, że jesteś od niej kurewsko uzależniony i weszła Ci do głowy jak promocja snickersów w okolicznym supersamie, to ciężko Ci będzie.
Ale huj z tym, sam się przekonasz z czasem, że inne też mają, OBY NIE ZA PÓŹNO!!
i pamiętaj.. "kocham" to duże słowo, poza tym "chodziliście" ze sobą, padło słowo "związek", nieodbity banalny shit test z przyjaciółmi, był jakiś drugi, to ona uprawiała seks z wami obydwoma raz z jednym raz z drugim? Sory, ale nie czaję tego.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Trcohę rzeczy zrozumialem... Nie bede jej latal wokol nogi jak pies.. Dam jej czas, jesli sie skuma to dowidzenia..
<LOL> Chyba zycze jej powodzenia no i Siema. ;]
"nieodbity banalny shit test z przyjaciółmi, był jakiś drugi, to ona uprawiała seks z wami obydwoma raz z jednym raz z drugim? Sory, ale nie czaję tego." Ten drugi to sku**l który się wpierdolił znikąd.. Mieszka daleko i nie ma możliwości się z nią widywać, ale ma ku**a tupet jak dwoma spotkaniami tak jej namieszał w mózgownicy
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Omiń słowo "chyba" i będzie dobrze. Widzę, że ominąłeś moją uwagę dotyczącą współżycia... pamiętaj zasady tej strony "chcesz być z kobietą(mieć związek - popularne chodzenie) prześpij się z nią, albo chociaż oral".
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Chłopaki..
odswieżam temat gdyż jest taka sprawa.. Nie pisałem z nią przez ten ładny okres czasu.. Korciło mnie jak cholera, ale nic, ani słowa i teraz ona chce się spotkać.. Co robić? Jechać? A jak tak to jak się zachowywać? Proszę o szybką odp. 
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Widze Piter1234, że masz problem kropla w krople podobny jaki ja miałem...nawet podobnie panna sie chciała spotkać po dłuższym 5 mies chłodniku....
Ja ci radze nie spotykać sie, a jak cie już tak korci ,bo widze że mimo wszystko bardzo, zgódż sie, ale sam narzuć inny termin ustawki jej odrzuć. Musisz sie pokazać z jak najlepszej strony, z takiej jakiego cie nigdy nie znała, rzuć jej pare negów (ponabijaj w koleżenski sposób nie hamski), nie gadaj o smętach ale zapytaj o coś o co nigdy nie pytałeś( byle nie o to ile razy sie ruchała
..) np o marzeniach i przyszlości co chce robić, nie gadaj o robocie o szkole ani o niczym dołującym, przejmuj inicjatywe i ty ustalaj ,gdzie chcecie jechać, co zjeść jak ona nie wie, masz być pewniak ale nie cwaniak.
Zabierz panne w jakieś zajebiste miejsce, w którym razem nie byliście jeszcze, eskaluj dotyk ,nie gadaj nic o jej byłym, ani o związku....Pamietaj bez dotyku , jak nic nie zmienisz bd dalej przyjaciółka z kutasem....Jak ci to nie pomoże zastosuj chłodnik jeszcze raz...Jak to nic nie da to żegnam i tyle.
Mi to chuja pomogło bo panna zakochana na zabój była w swoim frajerze, jebnałem znajomościa i dobrze na tym wyszłem..Radze ci mimo wszystko też tak zrób zaniedługo:)))
Pzdr napisz stary jak ci poszło)).
Widze Piter1234, że masz problem kropla w krople podobny jaki ja miałem...nawet podobnie panna sie chciała spotkać po dłuższym 5 mies chłodniku....
Ja ci radze nie spotykać sie, a jak cie już tak korci ,bo widze że mimo wszystko bardzo, zgódż sie, ale sam narzuć inny termin ustawki jej odrzuć. Musisz sie pokazać z jak najlepszej strony, z takiej jakiego cie nigdy nie znała, rzuć jej pare negów (ponabijaj w koleżenski sposób nie hamski), nie gadaj o smętach ale zapytaj o coś o co nigdy nie pytałeś( byle nie o to ile razy sie ruchała
..) np o marzeniach i przyszlości co chce robić, nie gadaj o robocie o szkole ani o niczym dołującym, przejmuj inicjatywe i ty ustalaj ,gdzie chcecie jechać, co zjeść jak ona nie wie, masz być pewniak ale nie cwaniak.
Zabierz panne w jakieś zajebiste miejsce, w którym razem nie byliście jeszcze, eskaluj dotyk ,nie gadaj nic o jej byłym, ani o związku....Pamietaj bez dotyku , jak nic nie zmienisz bd dalej przyjaciółka z kutasem....Jak ci to nie pomoże zastosuj chłodnik jeszcze raz...Jak to nic nie da to żegnam i tyle.
Mi to chuja pomogło bo panna zakochana na zabój była w swoim frajerze, jebnałem znajomościa i dobrze na tym wyszłem..Radze ci mimo wszystko też tak zrób zaniedługo:)))
Pzdr napisz stary jak ci poszło)).
Coś sie net zjebał sie powielił wpis sorka:))