
Taaaaak
Długo nic nie pisałem, nie odwiedzałem naszej pięknej strony. Nie czytałem blogów(czuje się jakbym zgrzeszył, w końcu tutaj zaczęła się moja edukacja).
Przyswajałem cały ten piękny czas e-book'owy materiał. Mystery Method, Gra Style'a. Trochę NLP.
Mam wiedzę ! Tak ! Znam otwarcia, kontynuacje. Wiem jak budować komfort, jakie są IOI'e i dużo ST oraz jak na nie odpowiadać. Jak sprawdzić czy to "ten" moment. Tyle wiem !
Mieszkam w małym zadupiu, nie jestem pełnoletni i samemu szwendać mi się po klubach i barach trochę nie koniecznie się widzi. Zamiast panny to za mój metalowo-punkowy styl bym w morde dostał. Taka to miejscowość ma.
Jest okazja! Koncert Reggae/Hip-Hop'owy. Kiedyś tego słuchałem jak mały byłem. Taaaak ! Teren ! Dużo ślicznych pań (YUMMIE !). Idę, czysty, piękny, ogolony i pachnący. Jedno piwo, drugie. Prawie trzecie bo laska przyjaciela już nie może a ja lubie. Nie mam pięniędzy, paczka fajek i zapalara to cały mój aktualny dobytek. Nawet telefon jak z II wojny światowej.
Szwendamy się bez celu, znajdujemy różnych znajomych. Gadka szmatka trochę tego trochę tamtego. Nuda.
Wpada na mnie pijany przyjaciel. Jak jest pijany to zaczepia wszystko co się rusza. Wpadamy w pewnym zestaw trójkowy. Od razu mam tam target. Trochę działań (Mystery Method działa). Skubany nie ustoi w miejscu a mam go pilnować, lecimy dalej. Mówię że jeszcze wrócimy, starają się żeby tak na pewno było. Więc wracamy, dalej gadka szmatka i drażnię koleżankę targetu. Zbieram informacje o nich. Część znajomych musiała zmykać to i pijanego zgarneli. Jestem sam i mam zestaw o którym dużo wiem. Gadka o muzyce bo ja cały czarny i długie włosy. Błyskotliwy target rozkminił że muszę słuchać metalu(brawoo!). Śmiechy chichy, sześcian, target ma chłopaka ale mam to gdzieś. Przy tym chłopaku staje mi na glany (metal mam to nie czuje) i sie tuli. Chłopak ucieka ona za nim. Biedaczek. Gadka z koleżankami. Target wraca:
Ja: Co, chłopak się obraził ?
Ona: Nie, tylko pytałam gdzie idzie.
Haha, jasne. Jestem wysoki, śmieje się trochę ze wzrostu targetu. Staję nad nią w taki sposób że musi zadrzeć głowę o 90 stopi w górę żeby mnie widzieć. Dominuje. Koleżanka się z nią kłóci kto jest wyższy. Z daleka widzę jej chłopca, idzie do nas. Biorę ją na ręce i podnoszę mówiąc że teraz ona jest wysoka. Chłopak mija nas bez słowa i idzie do toi-toia. Śmiech. Wychodzi, target krzyczy : Kotek, kotek gdzie idziesz !? Olał ją. Poddał się. Jest moja. Znowu wspina się na glany, no to ją spycham i mówię : Spokojnie, przecież dopiero się poznaliśmy. Najpierw postaw mi piwo, czy coś. Lekki dezorient, ja w śmiech. Huśtawka z mojej strony, push&pull. Ładne 15 min nie tracę zainteresowania. Już mam izolować ale nieeee. Resztka znajomych się zmywa, a nie chce sam wracać. Wpycham jej komórkę w dłonie.
Ona: co ?
Koleżanka: Daj mu numer idiotko !
Raz, dwa numer mam. Pożegnałem się, idę w stronę moich znajomych. Zamieniłem trzy słowa. Idziemy do domu. Znowu mijam target, przejeżdżając ręką od tyłka po plecach w górę mówię "Do zobaczenia". Słodki uśmiech. Już czuję smak wygranej. Dzwoniłem do niej dzisiaj, jesteśmy umówieni na jutro. Cieszyła się że zadzwoniłem jak dziecko do lizaka.
Taki oto mój raport lekki. Życzcie mi powodzenia i odwagi żebym na trzeźwo otwierał bez problemu bo nawet reguła 3 sek. nie zawsze mi wychodzi. Powodzenia w plażowaniu, ćwiczcie swój wypas do perfekcji. Fajny slang zaciągnąłem z Gry Style'a. Dzięki za czytanie.
Odpowiedzi
brawo
wt., 2010-07-27 15:30 — Dj1234brawo
Ona: co ? Koleżanka: Daj mu
wt., 2010-07-27 18:30 — poczatkujacyOna: co ?
Koleżanka: Daj mu numer idiotko !
ahahahaha kocham sety
