Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Generalnie to zjebałem

25 posts / 0 new
Ostatni
spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0
Generalnie to zjebałem

Temat dotyczy tej dziewczyny:


Wszystko pieknie ladnie, zadzwonilem zeby umowic sie na spotkanie. Rozmowa w milej atmosferze calkowice pod moja kontrola. Podalem termin na ktory przystala. Jakies pol godziny po tym sms, ze jednak tego dnia nie moze. Skwitowalem krotko: ok, bywa. Przeprosila i napisala zebym nie pomyslal ze to celowe. Przez dwa dni zadnych oznak zycia ani z mojej, ani z jej strony. Dzisiaj wieczorem dostaje wiadomosc: czesc, co u ciebie, jak mija niedziela? Dlugo nie myslac wykonalem do niej telefon. Krotki wstep odnosnie niedzieli i od razu przejscie do tego co mi sie nie podobalo czyli jej ostatniej zagrywki. Od razu posmutniala i wedlug mnie sie zdystansowala. Powiedzialem ze w zamian za to ona moze mnie gdzies zaprosic. W tym momencie zupelnie stracilem kontrole nad rozmowa. Rozmawiala ze mna dosc dziwnie, a moje proby odzyskania kontroli kwitowala swoim humorem. Nie ukrywam, ze zrobilo mi sie jej szkoda za to w jaki sposob ja traktuje (zbyt wladczo). Dodatkowo powiedziala ze nie podoba jej sie miejsce ktore proponowalem. Chodzilo o to, ze (niby) nie bedzie miala czym wrocic i boi sie sama po nocy. To zaproponowalem ze moge ja odwiezc (co chyba bylo kolejnym bledem). Konkretnie sie nie umowilismy bo pracuje i powiedziala ze da znac kiedy bedzie mogla. Ja na to przystalem bo nie ukrywam zalezy mi na spotkaniu, jednak zrobilem to kosztem straty reputacji (tak przynajmniej mysle). W jaki sposob wedlug was powinienem byl to rozegrac? Tak jak pisalem czuje ze:
-staracilem kontrole, bo sam jestem teraz oczekujacy (po glowie chodza mi nawet mysli zeby cos do niej napisac)
-zupelnie sie pogubilem, nie wiem czy stosowac chlodnik, czy podejsc do tego inaczej 
-zrobilo mi sie jej szkoda po tym jak zareagowala na zjebke
-dziewczyna strasznie broni sie przed kontrola i co gorsza sama zaczyna kontrolowac
Prosze o pomoc i podpowiedzi co dalej z tym fantem zrobic

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

Zjebka byla zwyczajna bez chamstwa, powiedzielem ze to i to mi sie nie podoba. Co do spotkania to goraco wierze w to, ze dojdzie do skutku. Ale jesli juz dojdzie to najprawdopodobniej na jej warunkach bo musi dac znac kiedy ma dzien wolny. Ale co przed tym spotkaniem? Chodzi o chwile obecna. Stosowac chlodnik i czekac na to, az da znac kiedy ma wolne, czy samemu zaczac cos dzialac?

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

generalnie ogarniam o co chodzi panowie tylko problem jest w tej jebanej pracy! Jesli powiem ze tego i tego dnia jestem zajety a ona zalatwi wtedy wolne to dupa zimna, powiedzmy dwa dni po tym juz nie dostanie. Dodam ze pracuje do 22. Ale jak sie wkurwie to pojade w piatek po robocie i czuje ze nie na darmo. Mam dylemat bo jest zajebista. Kreci mnie jej inteligencja Laughing out loud

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

wedlug mnie zachowales sie idiotycznie. na jej miejscu tez bym sie wkurwil. 


co to jest, przepraszam bardzo? umawiacie sie, uzgodniliscie termin, ona po bardzo krotkim czasie wysyla wiadomosc, ze jednak nie moze. nie robi jaj, nie olewa, nie udaje, ze zapomniala. jak najszybciej, jak tylko moze, napisala ci smsa, ze jej cos wypadlo. jakby mi kobieta strzelila focha o cos takiego, to bym jej powiedzial: nie podoba ci sie? ok, nie ma sprawy, gud baj lenin.

kurwa no denerwuja mnie tacy m-PUA kurwa wiedźmini, co to kobiecie coś wypadło (może jej pies dostał padaczki, może musi odwieźć babcie na lotnisko, bo leci na hawaje, mniejsza z tym - zachowala sie bardzo dobrze, od razu powiedziala, ze nie moze - trzeba sie bylo normalnie po 2-3 dniach odezwac) to ten juz kurwa wielki pan i wychowawca 'nie podoba mi sie to'. 

a teraz sie jeszcze kurwa nakrecam, i szczerze powiedziawszy, jakby mi ktos teraz z takim 'nie podoba mi sie to' wyskoczyl, to bym strzelil w pysk za brak wychowania. a chuj ja obchodzi, czy tobie sie podoba, czy nie? wyobrax sobie, ze moze nie jestes dla niej najwazniejszy na swiecie i moze ma cos waznego do zrobienia.

(musialem kurwa spuscic cisnienie troche, bo mnie szlag trafia, jak cos takiego czytam)

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

nie dokonca zrozumiales a i ja zapomnialem dopisac: dziewczyna juz podczas rozmowy wiedziala ze ten dzien ma zajety mimo to zgodzila sie na spotkanie. Zapomniala ze tego dnia wraca jej siostra z anglii (rzeczywiscie wrocila). Sprawa glupia, ale rzeczywiscie widze ze zjebalem to. Dzieki "ksks"

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale czy musi podawać powód? Ledwie go poznała...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

gdyby powiedziala o co chodzi w rozmowie przez telofon to byloby wszystko ok. Ale sms za pol godziny z wymowka zadzialal na mnie jak zadzialal. Powiedzialem co czulem nie podobalo mi sie to i tyle. Na drugi raz pomysli zanim sie zgodzi. I co teraz? Przeprosic? oczywiscie ze nie! Zadzwonic z propozycja spotkania po tym jak ona ma powiedziec o dniu wolnym? dosc dziwne. I kurwa mam problem

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

a wiec czekam na jej ruch (o ile wogole takowy bedzie).

Dzieki za pomoc!

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

bo żeś się tragicznie zachował! 


może jak z tobą rozmawiała, to jeszcze nie wiedziała, lub nie pamiętała, że nei moze? i jak tylko się dowiedziała/przypomniała, to natychmiast odwołała, na tyle wcześnie, żeby ci to, idioto, planów nie popsuło. a ty rzucając się pokazujesz tylko, że ci zależy... 
trochę szacunku dla drugiej osoby. na jej miejscu następnym razem bym cię wystawił.

spilihp
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-07-21
Punkty pomocy: 0

nie chce nic mowic ale to zachowanie jest wynikiem czytania artykulow. jeszcze dwa tyg temu w zyciu nie rozmawial bym w tak arogancki sposob z kobieta. z drugiej jednak strony nie mialbym odwagi wogole do niej podejsc. Byc moze dla ciebie jako wyjadacza ta sytuacja jest paradoksalna ale uwierz ze u mnie laika po przeczytaniu artow zrobil sie kociol ktory skutkuje takim zjebanym zachowaniem

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

sneakers, przeciez jak on jej powie, ze on nie chce byc oszukiwany, to jej odpierdoli wrecz. o czym w ogole jest dyskusja? ona sie zachowala prawidlowo, on chamsko i przesadzajac, neistosownie do sytuacji, teraz jest 'pomocy'. 


co bys ty zrobil na jej miejscu? umawiasz sie z dziewczyna, potem sie dowiadujesz, ze nie mozesz sie spotkac (ja jej wierze, bo na jej korzysc przemawia to, ze juz pol godziny po rozmowie odwolala, to nie byla zadna gra, ani nic. chyba ma prawo jej cos wypasc). ja bym zrobil to samo, co ona. a jesliby mi w takiek sytuacji hb strzelila focha, to bym ja olal cieplym moczem, bo to znaczy ze jest jakas nienormalna. jak sie umawiam z kolega na piwo, a potem sie dowiaduje, ze mi ojciec do domu robotnikow sprowadzil, ktorzy maja costam zrobic, to ja mu mowie, ze nie moge isc na to piwo/wzglednie sie spoxnie a on nie ma pretensji, bo jestesmy cywilizowanymi ludxmi. nie widze powodu, dla ktorego posiadanie cipki przez jedna ze stron mialo cos zmienic w tej sytuacji. (przytoczona sytuacja autentyczna).

po co sie rzucac i oskarzac o klamstwa?! to jest rzecz, ktorej nie znosze baaardzo. jak mnie ktos oskarza bezpodstawnie o klamstwa, oszustwa. mam ochote go szybciutko wtedy do parteru sprowadzic. 

niektorzy widze sie zachowuja gorzej niz wsciekla lwica w ciazy. co to kurwa za fochy i rzucanie. nie moze sie spotkac, trudno.


kurwa w ogole nie rozkminiam tematu. koles probuje usprawiedliwic przed nami swoje chamskie zachowanie? czy co? bo powiem szczerze juz trace do tego sily.

aha, jeszcze jedno, jak zechcesz spojrzec na sytuacje z innej perspektywy i zrozumiesz, ze sie rzucasz do niej w sposob niestosowny i bezpodstawnie, to nie przepraszaj, tylko zacznij sie normalnie zachowywac.

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

ja po prostu z założenia wierzę, jeśli nie mam podstaw do nie-wierzenia. a w tej sytuacji nie ma o co się rzucać. autor wątku się zachowuje jak rozkapryszona shb. a to jest coś, czego nienawidzę. jak się facet jak kobieta zachowuje. 

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Sorry że się wtrącam w dyskusje, ja niedoświadczony,ale przecież spilihp postąpił tak jak w poradniku pisze. Jak odwoła spotkanie to koleś ma powiedzieć ok, w ramach zadośćuczynienia ty mnie teraz zaprosisz gdzieś:) A ona się wtedy wściekła i wszystko wymknęło się spod kontroli. Kolega chciał zrobić tak jak w poradniku pisze. Więc co, wygląda na to że trzeba robić po swojemu i tak jak się czuje a nie opierać się słowo w słowo na poradnikach?
Myślę że te poradniki to trzeba traktować jak pomoc tylko a nie instrukcję krok po kroku. Ogólny zarys zachowania się i co można a co nie.
Np.: pisze że trzeba zadzwonić po otrzymaniu numeru 2-3 dni i rozmawiać tyle i tyle czasu. Tylko po co? Nie lepiej  zadzwonić kiedy ma się ochotę i tyle czasu ile się chce rozmawiać, gadać na ludzie, zaproponować termin i ok? Po co się dodatkowo spinać i trzymać aptekarskich dokładności?
Nie chcę tutaj orzekać o winie, ale myślę że wina nie leży ani po jego stronie ani po jej. Porostu błąd zrobił że kurczowo się trzymał tego co przeczytał w tym poradniku. I spierdoliło się wszystko.
Przecież nie każda laska jest w ciemię bita i da sobą rządzić i ustawiać się. Są też takie które wiedzą ile są warte i nie pozwolą sobą pomiatać. Taka prawda panowie. Ale większość lasek to naiwne cipy i takim można wszystko wcisnąć:)

 

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

bledem bylo 'nie podoba mi sie' i traktowanie z gory oraz osaczenie w rozmowie.

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Ale powiem Ci że tak samo postąpiłbym jak on, bo uwierzyłbym w ten poradnik. I widzę że też zjebałbym akcje. Bo robiłbym ślepo to co tam pisze i wierzył że tak właśnie będzie dobrze. Przecież na kazdym kroku w tych poradnikach pisze że mamy my rządzić nimi od samego początku i narzucać swoją wolę. No to narzucił i se narobił bałaganu.
Myślę ze takie zachowanie wobec lasek, jak opisuje tu poradnik to można stosować, jak wiemy że ona jest w nas zakochana po uszy i zrobi wszystko żeby nas nie stracić, a nie na samym początku znajomości. Ja wyciągnąłem z jego błędu wnioski i postaram się takiego błędu nie popełnić. I na pewno nie będę się trzymał kurczowo tego poradnika, tylko traktował będę to poglądowo aby mieć ogólny zarys tego jak to wszystko ma wyglądać. A całą resztę bedę robił tak jak będę uważał to za stosowne, ewentualnie będę Was się radził i naprawiał to co zjebałem. Ale będę dzwonił wtedy kiedy będę miał ochotę, nawet na drugi dzień i będę rozmawiał tyle ile będę chciał. Będzie jak najbardziej naturalnie:)