Na pewno się jej podobasz. A spytasz się skąd u niej taka reakcja? Kobiety nie lubią by o nic proszone ,,na kolanach". Czas abyś ty przejął inicjatywę. Niech ona się o ciebie trochę postara. Nie bądź nachalny. Nie bądź proszącym frajerem.
Jest jeszcze kwestia tego, że dała mi do zrozumienia, że mnie nie kocha ale chce poznawać. Że z innymi szło jej szybciej. Zastanawiam się na ile jej zachowanie - dystansowanie się - wynika z wieku, może doświadczeń, ostrożności, a na ile z tego że po prostu jestem dla niej na wszelki wypadek i kogoś ma albo czeka aż się trafi ten właściwy. No i pytanie czy da się to odkręcić. Pisać do niej czy nie?? A jeśli pisać to jakby nigdy nic??
Jak pisze 1 sms dziennie to rób tak samo ... traktuj ją tak jak ona cię traktuje (ale ogólnie staraj się je ograniczać) Nie potrzebnie zaczynałeś czy jesteście ze sobą to widać po zachowaniu w danych sytuacjach .Wydaje mi się że powinieneś lekko ochłodzić wasze relacje bo pokazujesz że zaczyna ci na niej zależeć Masz swobodę możesz się bawić , pić , palić i czego dusza zapragnie zanim nie wróci nie każdy ma taką okazje także wyjdź na miasto z kumplami i poznawaj nowe panny i ćwicz na nich gdy jak target wróci do kraju mógłbyś jej pokazać ze ty też się świetnie bawiłeś . A jak wróci powoli bez pośpiechu znów zacznij przyciągać ją do siebie
Na smsy nie odpisuj od razu czekaj niech ona też się pomartwi i pomyśli co się może dziać ...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dzięki za wszystkie opinie. Właśnie tego w tym wszystkim nie lubię, że związek to jakaś niby gra i kto kogo przechytrzy. Dla mnie gdy jest się ze sobą, to obie osoby powinny się starać i okazywać uczucia. Mam nadzieję, że może ona miała na tyle złych doświadczeń, że naprawdę boi się "dać siebie całą", zaangażować się w 100 %. Ograniczę moje zainteresowanie nią, ale na razie nie zacznę traktować jej jak każdej innej. W końcu niby jesteśmy razem, więc "prawnie" mam do niej większe prawa, a jeśli będzie się długo opierać zmienię "target" jak to mówicie - bo już powoli zaczyna mnie to męczyć.
jak dla mnie to jest to totalna zamiana ról. To ona w tym zwiazku zachowuje się jak facet. I musisz to zmienic. Rady j.w.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mam jeszcze jedno pytanie. Jak w związku z tym umawiać się z nią na spotkania. Do tej pory zawsze wiedziałem, że ja chcę spotkania z kimś i że ten ktoś chce i było ok, ale z nią jest inaczej. Jestem facetem, do mnie należy inicjatywa i co, mam jej nie proponować spotkań?? Czekać aż ona to zrobi?? A wtedy podać jej jedną datę i godzinę i niech się ona dostosuje, mam proponować spotkania, ale od razu konkretny termin - jest duża szansa że wtedy powie że nie ma czasu, że ma juz inne wcześniej ustalone plany - praca, rodzice, koleżanki... zawsze tak się tłumaczy. Czy czekać aż ona zaproponuje spotkanie i spytać kiedy może, czy samemu proponować ... Wiem że głupie pytania, ale naprawdę czuję że się w niej zabujałem i wiem że ona ma przewagę, więc wolę wszystko tutaj uzgodnić na spokojnie.
Nie zdziwię się, gdy wyprowadzi mnie z błędu Ja pisałem ostatni, a ona w sumie nie odzywa sie już od trzech dni. Sądzę że gdyby miała się odezwać to już by to zrobiła, gdyby jej zależało, więc albo kogos tam poznała, kto lepiej i szybciej się za nia zabrał, albo po prostu uznała, że to nie to. W sumie liczyłem na to, że się odezwie w czwartek lub piątek, milczy, więc Wasze rady Panowie przydadzą się na przyszłość z inną. Ją niestety z krwawiącym sercem muszę odpuścić, bo to bezcelowe. Jeśli jej nie zależy, to ja nie będę nie robił z siebie magika, bo tylko się pogrążę jeszcze bardziej w jej oczach.
Wiesz dlaczego "wymusiłem" na niej deklarację - pierwszy raz w moim życiu. Bo za cholerę nie wiedziałem o co jej chodzi. Z jednej strony czułem, że jest zainteresowana, a z drugiej nie do końca wszystko było ok. Uznałem że dość tej zabawy i niech się decyduje. A co do odpuszczenia, to po prostu czuję że w tym Egipcie sobie mnie odpuściła więc nie będzie czego ciągnąć, po prostu przeczucie, 3 dni ciszy. Ja będę milczał. Poinformuję czy się odezwie czy nie. Prosiłbym jeszcze o odpowiedź jak aranżować spotkania - pytałem wyżej. Czekać az ona zaproponuje?? Zgadzać się na jej terminy, podawać swoje niezależnie od tego czy jej pasują?? ..
To Ty zrobiłeś poważny błąd dążąc od razu do związku. Przeczytaj sobie to co napisał gen. Zjebałeś , teraz chuj Ci dadzą te wszystkie niby sztuczki, albo zadziałają ale tylko na chwile
wróc do początku. ona traktuje Cię jak każdego innego, tylko że z tobą ma wiecej kontaktu :)
Teraz zapomnij o wszystkim co było, przestan robić z siebie wyposzczonego psa, nie pisz (cenzura) dzeicinnych smskow, zal Ci na telefon ? no cóż, jesli piszesz sms to ona ma długo czasu na wymyslenie najlepszej dla niej odpowiedzi.
I dlaczego po jednym zdaniu wyobrażasz sobie nie wiadomo co ? może uczestniczyła w jakiejś orgii a może siedziała całą noc na dupie. I co, powiedziałaby Ci o jednym lub o drugim ? Może gdybys zadzwonił to wszytsko by Ci opowiedziała od poczatku do konca.
Ale masz chujowe podejscie
Teraz wróc do początku, napraw swój obraz. Może warto jej powiedzieć wprost że źle do tego podchodziłeś ale teraz to zmienisz ? może trzeba więcej spokoju i usmiechu ? Sam wymysl coś , Ty częsciej z nią rozmawiasz
milcz, poczekaj az wroci z tego Egiptu. Zadzwoń do niej i podaj termin spotkania. Jeżeli jej nie pasuje, zmień o 1-2 dni, ew. dostosuj godzuinę. Jeżeli mimo to nie ma czasu, nie dopytuj się, dlaczego. Po prostu zwykłe "ok, na razie". Nie kontaktuj się z nią. Ponów zaproszenie po tygodniu. jeżeli nadal nie chce się spotkać - bye bye! I koniec definitywnie i nieodwołalnie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak na szybko to pewnie powiedziałbym, że jestem zupełnie taki sam i udałbym że nie wiem o co jej chodzi, albo spytałbym: było inaczej, tzn?? No a gdyby ona wtedy powiedziała, że częściej dzwoniłem i pisałem, to nie wiem co miałbym powiedzieć. Możliwości jest dużo. Można dać jej jakoś do zrozumienia, że to przez jej zachowanie albo olać tą kwestię jakby nigdy nic, nie wiem. A co powinienem wtedy powiedzieć??
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Na pewno się jej podobasz. A spytasz się skąd u niej taka reakcja?
Kobiety nie lubią by o nic proszone ,,na kolanach". Czas abyś ty przejął inicjatywę. Niech ona się o ciebie trochę postara. Nie bądź nachalny. Nie bądź proszącym frajerem.
Jest jeszcze kwestia tego, że dała mi do zrozumienia, że mnie nie kocha ale chce poznawać. Że z innymi szło jej szybciej. Zastanawiam się na ile jej zachowanie - dystansowanie się - wynika z wieku, może doświadczeń, ostrożności, a na ile z tego że po prostu jestem dla niej na wszelki wypadek i kogoś ma albo czeka aż się trafi ten właściwy. No i pytanie czy da się to odkręcić. Pisać do niej czy nie?? A jeśli pisać to jakby nigdy nic??
pokazujesz się od strony cipy i dodatkowo zazdrośnik i kontroler, poczytaj ziom co i jak bo długo nie pociągniesz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jak pisze 1 sms dziennie to rób tak samo ... traktuj ją tak jak ona cię traktuje (ale ogólnie staraj się je ograniczać)
Nie potrzebnie zaczynałeś czy jesteście ze sobą to widać po zachowaniu w danych sytuacjach .Wydaje mi się że powinieneś lekko ochłodzić wasze relacje bo pokazujesz że zaczyna ci na niej zależeć
Masz swobodę możesz się bawić , pić , palić i czego dusza zapragnie zanim nie wróci nie każdy ma taką okazje także wyjdź na miasto z kumplami i poznawaj nowe panny i ćwicz na nich gdy jak target wróci do kraju mógłbyś jej pokazać ze ty też się świetnie bawiłeś .
A jak wróci powoli bez pośpiechu znów zacznij przyciągać ją do siebie
Na smsy nie odpisuj od razu czekaj niech ona też się pomartwi i pomyśli co się może dziać ...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dzięki za wszystkie opinie. Właśnie tego w tym wszystkim nie lubię, że związek to jakaś niby gra i kto kogo przechytrzy. Dla mnie gdy jest się ze sobą, to obie osoby powinny się starać i okazywać uczucia. Mam nadzieję, że może ona miała na tyle złych doświadczeń, że naprawdę boi się "dać siebie całą", zaangażować się w 100 %. Ograniczę moje zainteresowanie nią, ale na razie nie zacznę traktować jej jak każdej innej. W końcu niby jesteśmy razem, więc "prawnie" mam do niej większe prawa, a jeśli będzie się długo opierać zmienię "target" jak to mówicie - bo już powoli zaczyna mnie to męczyć.
jak dla mnie to jest to totalna zamiana ról. To ona w tym zwiazku zachowuje się jak facet. I musisz to zmienic. Rady j.w.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mam jeszcze jedno pytanie. Jak w związku z tym umawiać się z nią na spotkania. Do tej pory zawsze wiedziałem, że ja chcę spotkania z kimś i że ten ktoś chce i było ok, ale z nią jest inaczej. Jestem facetem, do mnie należy inicjatywa i co, mam jej nie proponować spotkań?? Czekać aż ona to zrobi?? A wtedy podać jej jedną datę i godzinę i niech się ona dostosuje, mam proponować spotkania, ale od razu konkretny termin - jest duża szansa że wtedy powie że nie ma czasu, że ma juz inne wcześniej ustalone plany - praca, rodzice, koleżanki... zawsze tak się tłumaczy. Czy czekać aż ona zaproponuje spotkanie i spytać kiedy może, czy samemu proponować ... Wiem że głupie pytania, ale naprawdę czuję że się w niej zabujałem i wiem że ona ma przewagę, więc wolę wszystko tutaj uzgodnić na spokojnie.
Nie zdziwię się, gdy wyprowadzi mnie z błędu
Ja pisałem ostatni, a ona w sumie nie odzywa sie już od trzech dni. Sądzę że gdyby miała się odezwać to już by to zrobiła, gdyby jej zależało, więc albo kogos tam poznała, kto lepiej i szybciej się za nia zabrał, albo po prostu uznała, że to nie to. W sumie liczyłem na to, że się odezwie w czwartek lub piątek, milczy, więc Wasze rady Panowie przydadzą się na przyszłość z inną. Ją niestety z krwawiącym sercem muszę odpuścić, bo to bezcelowe. Jeśli jej nie zależy, to ja nie będę nie robił z siebie magika, bo tylko się pogrążę jeszcze bardziej w jej oczach.
Wiesz dlaczego "wymusiłem" na niej deklarację - pierwszy raz w moim życiu. Bo za cholerę nie wiedziałem o co jej chodzi. Z jednej strony czułem, że jest zainteresowana, a z drugiej nie do końca wszystko było ok. Uznałem że dość tej zabawy i niech się decyduje. A co do odpuszczenia, to po prostu czuję że w tym Egipcie sobie mnie odpuściła więc nie będzie czego ciągnąć, po prostu przeczucie, 3 dni ciszy. Ja będę milczał. Poinformuję czy się odezwie czy nie. Prosiłbym jeszcze o odpowiedź jak aranżować spotkania - pytałem wyżej. Czekać az ona zaproponuje?? Zgadzać się na jej terminy, podawać swoje niezależnie od tego czy jej pasują?? ..
To Ty zrobiłeś poważny błąd dążąc od razu do związku. Przeczytaj sobie to co napisał gen. Zjebałeś , teraz chuj Ci dadzą te wszystkie niby sztuczki, albo zadziałają ale tylko na chwile
wróc do początku. ona traktuje Cię jak każdego innego, tylko że z tobą ma wiecej kontaktu :)
Teraz zapomnij o wszystkim co było, przestan robić z siebie wyposzczonego psa, nie pisz (cenzura) dzeicinnych smskow, zal Ci na telefon ? no cóż, jesli piszesz sms to ona ma długo czasu na wymyslenie najlepszej dla niej odpowiedzi.
I dlaczego po jednym zdaniu wyobrażasz sobie nie wiadomo co ? może uczestniczyła w jakiejś orgii a może siedziała całą noc na dupie. I co, powiedziałaby Ci o jednym lub o drugim ? Może gdybys zadzwonił to wszytsko by Ci opowiedziała od poczatku do konca.
Ale masz chujowe podejscie
Teraz wróc do początku, napraw swój obraz. Może warto jej powiedzieć wprost że źle do tego podchodziłeś ale teraz to zmienisz ? może trzeba więcej spokoju i usmiechu ? Sam wymysl coś , Ty częsciej z nią rozmawiasz
milcz, poczekaj az wroci z tego Egiptu. Zadzwoń do niej i podaj termin spotkania. Jeżeli jej nie pasuje, zmień o 1-2 dni, ew. dostosuj godzuinę. Jeżeli mimo to nie ma czasu, nie dopytuj się, dlaczego. Po prostu zwykłe "ok, na razie". Nie kontaktuj się z nią. Ponów zaproszenie po tygodniu. jeżeli nadal nie chce się spotkać - bye bye! I koniec definitywnie i nieodwołalnie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak na szybko to pewnie powiedziałbym, że jestem zupełnie taki sam i udałbym że nie wiem o co jej chodzi, albo spytałbym: było inaczej, tzn?? No a gdyby ona wtedy powiedziała, że częściej dzwoniłem i pisałem, to nie wiem co miałbym powiedzieć. Możliwości jest dużo. Można dać jej jakoś do zrozumienia, że to przez jej zachowanie albo olać tą kwestię jakby nigdy nic, nie wiem. A co powinienem wtedy powiedzieć??