Witam, nie kasujcie tego postu przeczytajcie dalej. zaglądam tutaj od jakiegoś miesiąca, teraz już bardzo żadko. Przeczytałem wszystkie arty, umiem rozmawiać z kobietami, jestem dość pewny siebie. Umiem podejść spytać się ogodzinę nawet shb, ale jeżli chodzi o zagadanie do laski to jest katastrofa.Chodzę ciągle po tej jebanej galerii i nie moge, wkurwiam się tylko.
Nie patrze już nawet na ludzi, co oni powiedzą itd.. mam to w dupie.
Jak laska powie zebym spierdalał to też nic się nie stanie... więć moje pytanie CO ROBIĘ ŹLE?
Wejdź na stronę, którą zrobił marso . Znajdziesz tam poradnik "Jak przełamać strach".
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Nie chodź do galerii specjalnie w celu podrywu tylko flirtuj w każdej możliwej sytuacji gdy w pobliżu jest kobieta. Pogadaj z ekspedientką w sklepie, ze "lodziarką", z barmanką. Wtrącaj pojedyncze zdania przechodząc obok kobiety, albo gdy sytuacja pozwoli dorzucić zabawny komentarz.
Poszło. Dzisiaj to zrobiłem po raz pierwszy, oczywiście zjebałem. Strasznie ściśniety głos miałem, i wogóle laska powiedziała od razu że ma chłopaka i zaczęła mówić "nie,nie, nie chcę";D
Powiedzcie mi jeszcze jak uspokoić kobietę, bo ta była wystraszona i speszona...
Wszystko tkwi w mowie niewerbalnej.
-odpowiednie podejście
-uśmiech
-postawa
etc.
Jeśli podchodząc do dziewczyny, będziesz wyglądał na skradającego się zboczeńca, to nie dziw się że będzie wystraszona i speszona.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."