Witam wszystkich.
Na wstępie pragnę zaznaczyć ,że mam dopiero 16 lat i całe zdarzenie zaczęło się w szkole. Mimo młodego wieku proszę o wyrozumiałość i szczere rady. Działo się to pod koniec roku szkolnego.
Więc, spodobała mi się pewna dziewczyna. A właściwie zakochałem się. Niefortunnie ,spora liczba osób dowiedziała się o tym razem z nią. Ale miałem szczęście - ona również zakochała się we mnie. Tzn. spodobałem się jej. Zaczęła się uśmiechać ,patrzyć na mnie itp. Ok, początek zapowiadał się świetnie. Jednak zaczęły się wakacje. Zapytacie pewnie dlaczego nie załatwiłem tego wcześniej. Otóż mam OGROMNĄ wadę osobowości - jestem BARDZO NIEŚMIAŁY. Z desperacji postanowiłem coś z tym zrobić.Chciałem dostać jej numer telefonu. Jednakże nikt z moich znajomych nie posiadał do niej numeru. Wtedy wpadłem na BARDZO głupi pomysł napisania do niej listu na nk. Ale nie takiego zwykłego tylko miłosnego. Ok, napisałem list, który wyglądał jak połączenie dwóch styli - poetyckiego i naukowego. Przyznam się ,że zaryzykowałem. Chciałem być fajny ,postrzegany jako osoba z wyobraźnią i humorem. Nic nie odpisywała. Wysłałem zaproszenie do listy znajomych - odrzuciła je. Wtedy omal nie spadłem z krzesła... Nie wiedziałem jeszcze ,że popełniłem wielki błąd. Pośrednio dowiedziałem się ,że ona chce ,abym się od niej odczepił. Omg...uświadomiłem sobie,że zrobiłem najgłupszą rzecz w życiu. Osoba ,która traktowała mnie na poważnie zaczęła uważać mnie za DEBILA oraz za osobę ,która robiła sobie z niej jaja... A ja zastanawiam się jak to odkręcić. Boję się ,że dostane w twarz ,albo zrówna mnie z błotem kiedy się do niej odezwę. Nie wiem co robić. Jestem zdezorientowany. Bardzo mi na niej załeży. Za wszelką pomoc z góry dziękuję.
Wydaje mi się że powinieneś się z nią spotkać, na pewno gdzieś ja spotkasz. Pokażesz jej że nie jesteś "ciotą" i wtedy będziesz mógł zwalczyć tą swoją nieśmiałość.
Ale poczekaj na rady od innych, bardziej doświadczonych.
Werter , werter - tylko sobie w łeb nie strzel czasami.
sneak Ci napisał praktycznie wszystko co i jak - dosłownie.
Odpuść sobie nk , romatyczne ideały, eski etc - w twarz też nie dostaniesz , a jak Cię zmiesza z błotem - to wyślij mi jej numer telefonu.
A czym ty się załamałeś - bo nie czaję trochę?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Posłuchaj rady chłopaków i będzie git
. Przeczytaj sobie "wszystko" co jest po lewej stronie, pomyśl, zastanów sie i wtedy zrozumiesz swoje błędy... Nie przejmuj się, każdy co tu przebywa na tej stronie przechodził przez to co Ty
. Pozdro i bierz sie do roboty.
Jezu... ja rozumiem że masz 16 lat ale to co teraz przeczytałem to łapałem się za głowę i nie wierzyłem w to co czytałem...
w dodatku poetycko-naukowy... wtf ??? Stary tutaj pokazałeś jej że jesteś mega mega mega frajerem - bez urazy. Taki czyn to chyba najgorsza rzecz jaką w życiu słyszałem aby poderwać "nieznaną Ci laskę".
na kobiety będziesz miał czas. Pamiętaj narazie być SOBĄ i olewaj laski które ona mają też na Ciebie wyje..ane.
Dam Ci kilka rad:
-jak podoba Ci się dziewczyna to NIGDY nie bierz jej numeru od ZNAJOMYCH !!!!!!! Pokazujesz wtedy że jesteś cipą do kwadratu.
-list miłosny na nk - tutaj mnie rozjebałeś na łopatki
Jesteś jeszcze młody więc skup się naprawdę na nauce
Podejdź do niej na przerwie i na cały głos powiedz "nie myślałem, że zachowasz się jak prawdziwa suka, na razie!".. i odejdź
Dzięki za rady. Zdecydowałem się z nią spotkać. Jutro idę jej poszukać. Nawet jak da mi kosza to nie będę się tym przejmował. Dorosnę to wtedy poszukam kogoś innego. Temat do zamknięcia/usunięcia.