
Spać nie mogę bo gorąco... Na wspominki mnie wzięło, a że głupoty jakie się w życiu wyrabiało wspominam dobrze to podzielę się z wami króciutką historyjką, której tutaj chyba jeszcze nie opisywałem.
To było jakiś czas temu... razem z Hektorem wybraliśmy się na jakąś uczelnianą imprezę. To znaczy to była impreza uczelni Hektora a ja robiłem za jego osobę towarzyszącą. Ha ha Lubię z nim chodzić na imprezy... zawsze dzieje się coś ciekawego. Poza tym wszystkie dziewczyny go znają z widzenia bo ma opinię casanowy więc jest chłopak popularny.
Łaziliśmy trochę po znajomych i nieznajomych dziewczynach. No i w pewnym momencie przyszła znajoma Hektora, której wcześniej nagadał jakiego to zajebistego przyjaciela Gracjana ma
Z tą dziewczyną spotkałem się wcześniej kilka razy, social proof jaki zrobił mi Hektor dział zajebiście.
Rozmowa z dziewczyną szła mi dobrze. Atrakcyjność, raport - to wszystko było zbudowane. Pora na budowanie pociągu fizycznego i podniecenia. Pamiętam jak dziś... Hektor siedzi z jakąś laską naprzeciwko na kanapie rozwalony. Ja siedzę po drugiej stronie z moją laską wygodnie oparty.... Pocałowałem ją tylko raz... a później ustami oddalonymi o kilka centymetrów od jej ucha szeptałem opowieści na temat jakieś mojej fantazji erotycznej...
Czy to nie cudowne, że barwną opowieścią możesz zabrać kobietę gdziekolwiek chcesz... sprawić, że wyobrazi sobie cokolwiek zechcesz... dodać romantyczną atmosferę a potem zamienić ją w ostrą i bardzo namiętną....
Gdy laska bujała już podniecona w obłokach dolewałem oliwy do ognia opowiadając o kolejnych pocałunkach zmierzchających w kierunku jej cipki. Gdy obrazowo opowiadałem jej w jaki sposób robił bym jej minetę... w tam samym czasie widziałem minę Hektora mówiącą mi " Ale ona się do Ciebie klei! ".
No i tu zwierzęca natura wzięła górę. Samiec Gracjan zaprowadził całkowicie łagodnie samicę do ubikacji...
Odpowiedzi
Samcza współpraca. Dwa lwy
śr., 2010-07-21 00:34 — rafciuuuSamcza współpraca. Dwa lwy zaatakowały antylopę. Musiało zakończyć się powodzeniem

Social robi swoje. Przypomniała mi się jedna sytuacja w klubie, ale opiszę ją może na blogu
Czekamy czekamy rafciuuu Co
śr., 2010-07-21 00:55 — AdminCzekamy czekamy rafciuuu
Co do social proof to naprawdę dużo daje. Tylko trzeba mieć życzliwych kolegów a nie jakiś zazdrośników. Czasami obserwuje jak koledzy sobie nawzajem dopierdalają w towarzystwie albo wyciągają słabe strony.... I jaki tutaj można zrobić social ?
Heh. U mnie w grupie niestety
śr., 2010-07-21 11:27 — salubHeh. U mnie w grupie niestety nie da sie pomoc w zbudowaniu dobrego sociala. Muszę sam to robić, bo inni są zazdrośni jak mnie atrakcyjne znajome zaczepiaja na ulicy. Zdarza sie nawet, ze przy jakiejś lasce gość mi próbuje dopierdalac, kiedy trzeba to ripostuje, czasem milcze i po prostu odchodzę, dając do zrozumienia ze mam wyjebane, a swoją wartość znam - on najwidoczniej swojej nie zna.
Może napisze kiedyś blog jak odbierany jest social proof w męskim towarzystwie.
Gracjan - fajna, dobra historia. Jak dobrze ze istnieje ten dział zaawansowanych.. Jest tu tak cicho i spokojnie, niczym na polanie pełnej zieleni, gdzie słychać śpiew ptaków a słońce przebija sie przez korony drzew...
Pamiętam tę imprezę- była
czw., 2010-08-05 19:39 — HektorPamiętam tę imprezę- była kosmiczna, jak wszystkie nasze wypady Gracjanku;D I pamiętam jak dziś jak wróciłeś z tego kibla mając na sobie oczy wszystkich w klubie, taki byłem szczęśliwy Twoim szczęściem;D dziewczyna trochę potargane włosy miała ale wyglądała uroczo przyklejona do Ciebie i te jej błyszczące oczka- Ty to potrafisz dziwczynę zabrać do raju fizycznych i emocjonalnych doznań gdzie wszystkie erotyczne marzenia stają sie jawą:D