Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Taniec - jak się zachować i ogólnie

Witam.

Blog ten powstał po ostatniej dyskusji na forum w której jeden z użytkowników podzielił się swoimi problemami natury wewnętrznej dotyczącej podbijania do dziewczyn w tańcu.
Temat może i był poruszany ale postanowiłem streścić i zamieścić to co tam jest zawarte w tzw. pigułce na blogu.

Temat trzeba zacząć od tego że musimy sobie uświadomić czy potrafimy tańczyć czy nie. Jeżeli tak to chwała wam za to a jeżeli macie z tym problem lub niedowierzacie swoim możliwościom to zachęcam was do ćwiczenia w domu. Pomocne mogą się okazać tu materiały zawarte w/na Google lub Youtube. Wystarczy wpisać frazę „nauka tańca” najlepiej po angielsku (dance lessons, dance tutorials). Dodatkowo zachęcam do wyjść do klubu samemu jeżeli masz problem z tym że nie chcesz wyjść na idiotę przed znajomymi ale przecież powinieneś mieć na to wyjebane i obserwowanie innych na parkiecie i później próba naśladowania w przeznaczonym do tego miejscu. Jeżeli powyższe metody zawiodą pozostaje Ci kiwanie się na boki z jak najmniejszą gestykulacją tak żeby nie poobijać innych wokół siebie.
Mi pomogło to że sam wychodziłem do klubów. To było na początku mojej pracy nad sobą i nie chciałem się ośmieszać przed znajomymi. Ale do rzeczy. Trochę czasu to trwało ale opanowałem tą sztukę i teraz słyszę dość często od płci pięknej i nie tylko (choć ta mnie nie interesuje) że fajnie tańczę, i w ogóle daje rade Laughing out loud A więc do pracy i nie załamywać się a z czasem będzie już tylko lepiej.

Wracając do meritum sprawy. W jaki sposób podejść i zacząć tańczyć z naszym targetem? Ja robie to w niżej opisany sposób i to z dobrymi rezultatami.
Wchodząc na parkiet zaczynam tańczyć i rozglądać się po okolicy w celu wyłapania jakiegokolwiek kontaktu z płcią przeciwną. Po chwili podchodzę do dziewczyny z którą złapałem jakikolwiek kontakt, choćby wzrokowy na ułamek sekundy. Łapię ją za rękę, obracam lub nie i zaczynam tańczyć. Jak dziewczyna się opiera (co raczej rzadko się zdarza albo ja mam takie szczęście) to idę do następnej żegnając uśmiechem tą która odmówiła. Z dziewczyną tańczę jeden/dwa utwory i albo ją później zabieram w cichsze miejsce w celu poprowadzenia dalszego podrywu lub zostawiam i zaczynam tańczyć sam, biorę się za następną lub idę usiąść odpocząć.

Co zrobić jeżeli dziewczyna tańczy z koleżanką/ami zapytacie? Ja robię tak że nie podbijam bezpośrednio do swojego targetu tylko dołączam się i staram się bawić z grupą poświęcając chwilę każdej trochę uwagi i na końcu biorąc się za tą co mnie interesuje. Później trochę izolacji tak żeby było miło i dalsza gra jak wyżej opisałem. Chodzi o to żeby dziewczyna nie poczuła się że przyszedłeś ją ukraść od jej znajomych zostawiając ich „na lodzie”. Jeżeli zachowasz się tak jak opisałem to pokażesz że jesteś osobą towarzyską, lubiącą dobrą zabawę i na pewno będziesz miał plusa u niej i jej koleżanek za to że poświęciłeś każdej trochę uwagi. W większości wypadków to wszystko działa ale wiadomo życie lubi płatać figle i mogą wystąpić wyjątki od reguły.

Jeżeli ktoś zapyta dlaczego za rękę? Bo uważam że podchodzenie do panienki od tyłu i ocieranie się fiutem o jej dupe jest lekko mówiąc nieodpowiednie a dosadniej uważam to za szczyt wieśniactwa (nie obrażając nikogo) i brak szacunku. Postaw się na jej miejscu i jak Ty byś się poczuł na jej miejscu jakby ktoś do Ciebie podszedł i zaczął obmacywać. Takie zabawy to nie dla mnie. Oczywiście często można spotkać się z takimi sytuacjami w klubach i czasami facetom udaje się wyrwać w ten sposób dziewczyne. Ale powiedzmy sobie szczerze co ona tak naprawdę sobą reprezentuje skoro daje się obmacywać facetowi którego nawet nie widziała bo przecież podszedł do niej od tyłu. Druga strona medalu jest taka że czasami jest na odwrót że dziewczyna ocierając się o Ciebie stara się zwrócić na siebie uwagę. Sam miałem tak parę razy ale temat kończyłem po jednym/dwóch tańcach.

Jeżeli chodzi o wymówki z którymi można się spotkać podczas prób wyciągnięcia dziewczyny do tańca to moim zdaniem należy je olać. Przykład:
Podbijasz w opisany przeze mnie sposób. Dziewczyna zabiera swoją rękę i mówi „nie dzięki”. Ja na taką reakcję dziękuję jej mówiąc „OK” i idę do następnej.
To nie ulica że słyszycie ST w stylu mam chłopaka i wypada wam go odbić. Trzeba pokazać że przyszliście się dobrze bawić a dziewczyny które będą dookoła zauważą to i same włączą się do zabawy z wami. Takie są moje doświadczenia osobiste z wyjść do klubów.

I najważniejsza rzecz. NIGDY ale to przenigdy nie pytacie się dziewczyny „Czy zatańczysz ze mną”. Jesteś facet czy dupa że prosisz o pozwolenie. Bierzesz to co chcesz i jak się spotkasz z oporem to masz wokół dużo innych dziewczyn do wyboru.

Podczas tańca pamiętajcie żeby patrzeć się dziewczynie w oczy. Głęboko w oczy. Ja tak robię i działa to naprawdę piorunująco na płeć piękną. Oczka robią się maślane i zalotne uśmieszki pojawiają się na twarzy. Kontakt wzrokowy to podstawa podczas tańca.

To na tyle koniec bo jednak chyba nie wyszło krótko. Życzę wszystkim powodzenia w podrywie na parkiecie i jak najwięcej udanej zabawy w dobrym towarzystwie.

Pozdrawiam
Luke

Odpowiedzi

Portret użytkownika Capone

I niech moc będzie z Tobą.

I niech moc będzie z Tobą.

Portret użytkownika kusmi19

"Kontakt wzrokowy to podstawa

"Kontakt wzrokowy to podstawa podczas tańca."


nie przeczytałem tego tylko spojrzałem ogólnie i wybrałem jedno zdanie z całego tekstu, które wystarczy..

Portret użytkownika młodyA

Cieszę się, że mój wpis na

Cieszę się, że mój wpis na forum zmotywował Cię do napisania wpisu na blogu. Smile

Dobry artykuł.

Właśnie wczoraj myślałem, że

Właśnie wczoraj myślałem, że by się coś takiego przydało. Smile

Dobry wpis.
Przydało by się jakoś, bardziej szczegółowo o tańcu wolnym z dziewczyną, bo ten wpis mi się kojarzy do szybszych, ale w sumie do wolnych też można zastosować.


Portret użytkownika dynek

Co do wolnych, ja jak mam

Co do wolnych, ja jak mam wolny to co... kładę ręcę na jej biodra, ona mi na barki ( chyba, że tańczycie inaczej, ale nvm.) Bujasz się z nogi na nogę w kółko i możesz przychylić głowę do jej ucha i przez opisany na stronie ton głosu i szybkość mowy zacząć jakoś zagadywać. Chociaż ja raczej nie tańczę pierwszego tańca wolnego... Ze trzy szybkie, a potem jak jest wolny to zatańczę.

Portret użytkownika AndrzejM

Jako naoczny świadek

Jako naoczny świadek stosowania przez Luke'a tych technik mogę śmiało powiedzieć, że to działa. Co więcej, sam z nim tańczyłem na parkiecie i o ile moja skuteczność z wyrwania do tańca dziewczyn wynosiła ok 80%, o tyle jego to była 100%. Tak, dziewczyny, które mi mówiły "nie dzięki", z Luke'm tańczyły bez problemu. Nie stosowałem długiego patrzenia w oczy, no i gorzej tańczę niż Luke. Muszę się podszkolić Smile