
Witam,
Pora na raport. Jak już wczoraj powiedziałem postanowiłem, że podejdę do dziewczyny i zacznę z nią gadać. Pojechałem do centrum i wszedłem do empiku mając nadzieję, że spotkam jakąś wartościową dziewczynę. Widzę jedną, ale średnią to sobie darowałem i całe szczęscie bo potem przyszła już ładna w obcisłych ciuszkach brunetka z ładnym tyłkiem i średniej wielkości cyckami. Jak zwykle mózg zaczął marudzić i szukać wymówek, ale powiedziałem mu "Pierdol się". Wymyśliłem, że szukam prezentu dla przyjaciólki, a że ona czytała jakieś przewodniki po krajach to wymyśliłem, że przyjaciółka lubi podróże. W końcu odliczam: raz,dwa,trzy i pewnym krokiem ruszam i mówię zdecydowanie lecz trochę cicho "Przepraszam, czy mogłabyś mi w czymś pomóc?". Przedstawiłem jej problem i zaczeliśmy szukać jakiejś ksiązki o podróżach. Po jakiś 5 minutach koleżanka zeszła boczny tor bo dziewczyna okazało się studiuje na moim wydziale to zaczeliśmy trochę gadać o architekturze, ale nie o szkole chociaż ona na to schodziła to starałem się zmieniać temat na jakiś o wakacjach, jak spędza czas itd. Gadaliśmy o książkach, muzyce, filmach, rodzinie jej itd. Starałem się ją o dużo rzeczy wypytać(co najlepsze zapomniałem o imieniu :
. Początkowo prowadziłem rozmowe, ale ona się zczasem tak rozkręciła, że nie dawała mi dojść do głosu. Popełniłem błąd chcąc coś czasem wtrącić od siebie ale pod koniec już przestałem tylko słuchałem i dopiero na koniec mówiłem coś a ona znów zaczynała. Muszę nad tym popracować. Słuchałem uważnie, stosowałem kino z kilka razy dotykając ją za ramię itp. Ogólnie aż się zaskoczyłem bo dziewczyna miała masę zainteresowań, które i ja podzielam.Starałem się opowiadać jakieś historie o mojej spontaniczności.Nie wiem czy opowieść, że kiedyś uratowałem tonącą dziewczynę była na miejscu, ale akurat gadaliśmy o morzu i pływaniu to chciałem wyjść na gościa co umie się zająć dziewczyną w potrzebie. Czasami jednak były chwile ciszy, no ale po jakimś czasie przechodziły. Pierw je zbywałem pytaniem czy ma jeszcze jakiś pomysł,a potem to ona już coś zaczeła nawijać. W końcu postanowiliśmy, że pójdziemy już i poszliśmy na przystanek, a że mieliśmy w tą samą stronę to razem i sobie gadaliśmy dalej. Na przystanku przystanąłem z nią no i kolejny raz się trochę wahałem bo nie wiedziałęm czy prosić o nr. No, ale poprosiłem oczywiście to mi podała na gg bo wolę się tak z nią umówić niż na telefonie bo to strata kasy jak nawet nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Powiedziałem jej na koniec komplement jeden, że jest nietuzinkową dziewczyną bo ma inne zainteresowania niż większość dziewczyn. Co do mojej postawy to starałem się gestykulować, patrzeć w oczy, uśmiechać się i mówić powoli i zdecydowanie, jednak jak na pierwszy raz niezbyt mi to wychodziło i czasami się zająkłem albo zapominałem o postawie, na co jestem zły. Numer oczywiście dała i teraz pytanie: zagadywać do niej skoro się miło gadało mi i chyba jej też bo w końcu z 3 h gadaliśmy, ale powiedzccie jak wy to oceniacie. Nie podobała mi się gadka o szkole, ale sama na ten temat wchodziła ;/ Czuję, że na pewno coś zjebałem, ale to mój pierwszy raz gdy podszedłem do obcej dziewczyny z pytaniem innym niż "która godzina". W końcu postawiłem ten krok i będę chyba już na większym luzie podchodził do dziewczyn i zagadywał je. Jednak do końca droga daleka!
Jak powiedział Winston Churchill: "Now this is not the end. It is not even the beginning of the end. But it is, perhaps, the end of the beginning."
I tym akcentem kończę notkę i proszę o opinie i pytania to oczywiście dopowiem. Co z tym robić? Jak mnie oceniacie i moją postawę.
Odpowiedzi
No dobra sam dostrzegasz
pt., 2010-07-16 16:24 — prezes17No dobra sam dostrzegasz swoje błędy to dobrze.Ważne że spróbowałeś
Jeżeli Ci się temat nie podoba to po prostu go zmieniasz.
wg mnie trochę za długo to trwało,ale skoro laska spędziła z Tobą tyle czasu tzn że ją zainteresowałeś.Błędy postawy o której mówisz wyeliminujesz z czasem,ważne że rozmowa się kleiła.Musisz dać lasce się wygadać
Dostałeś nr telefonu więc po 2-3 dniach dzwonisz i się umawiasz,tylko nie pytaj jak bo jest o tym wiele i w blogach i na forum.
Pozdro
Gratuluje. Akcja dobra, z
pt., 2010-07-16 16:29 — LukeGratuluje. Akcja dobra, z małymi potknięciami ale z dobrym skutkiem. Dobrze że zwracasz uwagę na swoje ruchy itd. i że wiesz nad czym musisz popracować. Końcowe pytanie jest nie na miejscu i patrząc na historie z lekka mówiąc głupie. Dlaczego nie miałbyś kontynuować dalej tej znajomości? Bo nie rozumiem w czym problem? W tym że rozmawialiście 3h? W tym że schodziła na temat szkoły? Dziwisz się? Ja szczerze nie bo miałem podobnie na studiach szczególnie jak z tego samego wydziału. Poprostu jest ciekawa Twoich opini i spostrzeżeń i jeżeli jesteś starszy od niej to chce się dowiedzieć czegoś więcej co ją czeka. Nie masz się co tym przejmować.
Dzięki za miłe słowa:)
pt., 2010-07-16 17:05 — KisexDzięki za miłe słowa:) Oczywiście będę do innych podchodził. Faktycznie troche długo to zajeło ale kompletnie zapomniałem o czasie. Przez to jedna akcja już mnie zmęczyła i pojechałem do domu. Numer gg ona zaproponowała a ja na to przystałem bo chcę się z nią tylko umówić tam na spotkanie ewntualnie jeśli będzie chciała. Nie zamierzam przecież z nią tam gadać bo przecież chodzi by się poznać na żywo zresztą gg jest do dupy jeśli chodzi o tą sprawę bo dużo rzeczy może pozostać niezrozumianych jeśli brak kontaktu wzrokowego. Będe ciągle ćwiczył chociaż niezbyt czaję jak wychwycić te kobiece gierki jeszcze. Muszę nad tym popracować. Tzn. konkretny przykład rozumiem ale jakby ona coś mi rzuciła czego nie słyszałem to bym musiał się zastanowić zanim bym to odbił.
Moim zdaniem temat szkoły nie
pt., 2010-07-16 16:36 — JacekDrwalMoim zdaniem temat szkoły nie jest taki zły, zwłaszcza, ze studiujecie na tym samym wydziale, a ona do tego nawiązywała. Nie uciekaj od tego tematu, bo może to być temat na wiele ciekawych i smiesznych historii związanych z życiem szkolnym i studenckim, trza tylko odpowiednio temat wykorzystać.
A tak to gratuluję kroku, i w sumie dzięki za pomysł, bo nie wpadł mi do głowy pomysł zagadywania dziewczyn w empikach (teżem jest początkujący).
Pozdrawiam i kontynuuj dążenia
Może masz rację, ale wolę nie
pt., 2010-07-16 17:08 — KisexMoże masz rację, ale wolę nie przeginać z tym tematem by nie wyjśc na nudziarza. Poza tym było o wiele ciekawszych tematów do rozmowy np. ona i jej życie, które zapewne jest o niebo ciekawsze od szkoły:D
Btw. Piszesz, że działałeś w
pt., 2010-07-16 17:16 — JacekDrwalBtw. Piszesz, że działałeś w centrum miasta, w empiku. Domyślam się, ze wiele miast ma empiki w swych centrach, ale jeśli jesteś z Wawy, to fajnie byłoby wyskoczyć kiedyś na grę miejską
Niestety, mieszkam spory
pt., 2010-07-16 22:47 — KisexNiestety, mieszkam spory kawał od stolicy - na pomorzu.