Witam pisałem już o tym niedawno , ale nie wiem czemu mój post został usunięty lub chuj wie. Moja sytuacja wygląda następująco: Z kobietami radzę sobie nawet nieźle tylko z ta jedną na której mi zależy mam problem mianowicie w jej obecności staję się innym człowiekiem nie mogę nic sensownego wymyślić, nasze kontakty są bardzo rzadkie. Gdy parę razy próbowałem się z nią zgadać na piwko itd to pewnie ściemniała że nie wyrobi się. Pewnie ktoś powie żeby sobie odpuścić bo inne też mają... ale mi chodzi o wartościowy związek, nie problem jest znaleźć byle co a przecież mam ambicje. Dodam że ona jest starsza o rok.
Hoon w jakimś stopniu mógł byś przybliżyć, byłbym wdzięczny:)
nie sprawi ci problemu jeśli napiszesz wszystko?. Często neguję ale w moim obiekcie westchnień nie mogę się do niczego przyczepić. pewnie to przez jebane iluzje w głowie.
o, to bardzo częste. to jest taka blokada psychiczna, którą trzeba przełamać.
Dobrze o tym wiem, tylko myślę że czasami przychodzi prędzej czy później taki moment w życiu gdy chcesz być z kimś i budować fajny związek, wiem także że trzeba korzystać z życia ale czasami po prostu brak mi siły poznawanie nowych kobiet które nie sa zbyt przyszłościowe. Wiem że nie odpuszczę tylko brakuje mi pomysłu jak tym razem "zaatakować"
maximus, miałem to samo. 'syndrom jedynej'. mam dla Ciebie dobrą wiadomość: to jest uleczalne. DUŻO lepiej się działa bez tego.
co radzisz??
intensywna terapie
Myślę i to dosyć często ale odpuścić nie zamierzam.
dzięki za pomoc:)
Ja też myślę przed snem o kobietach, tzn. myślę o piersiach - łatwiej zasnąć, kiedyś próbowałem przed snem myśleć o tyłeczkach, ale nie sprzyjało to zaśnięciu, gdyż tyłeczki są trochę za duże, a piersi są takie w sam raz.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
ksks wiem
ale musiałem podzielić się tą moją małą myślą 
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.