Witam wszystkich n forum.
To jest mój pierwszy post i zarazem w końcu jakieś początki z podrywaniem.
Zacznę od tego, że na pewnej imprezie w mieście - koncert, browarki itp. Poznałem fajną laskę taka HB 7, strasznie mi się spodobała, miałem takie szczęście, że spotkałem ją w ekipie 3 innych koleżanek, zacząłem z nimi budować kontakt, porozmawiałem z targetem, później przerzuciłem się na jej koleżanki. Żarty, żarcikami, mały flircik itd.
Nie będę się rozpisywał, bo to głownie mi zachodzi o zakończenie z którym nie wiem co zrobić.
No w końcu zająłem się targetem, siadła mi na kolana i zabawiłem się kinem, położyła się na mnie i już wiedziałem, że jest moja. Później pobawiłem się jej ciałem, następnie chodziliśmy już za ręce, dobrze się nam rozmawiało, byłem z nią około 6h wśród znajomych, później z 1h sam na sam, jak ją już odprowadzałem. Rozmawiało się nam bardzo dobrze, najważniejsze, że ona się sama rozgadała i ja ją tylko słuchałem
, ze wskazówkami z książki "Mężczyźni są z marsa, a Kobiety z wenus"
Zarzuciłem jej parę negów np. "że jak już zaczną schodzić mi promile to przestaniemy się sobą interesować i czar pryśnie i nie będzie mi się podobać, ona odpowiedziała takim słodkim głosikiem z uśmieszkiem 'dzięki' i zaśmiała się i przytuliła się do mnie.
Cały dzień minął mi bardzo przyjemnie z nią, od poznania przeszedłem do konkretów, myślę tak w ciągu 1h.
Na koniec pocałunek w policzek, chociaż widziałem, że chciała mnie pocałować prosto w usta, ale powiedziałem sobie że skoro ma przyjechać do mnie w góry, to tam dostanie więcej.
(W góry jechałem z kumplem i tam byliśmy całkowicie sami, chata wolna. To mówię zaprosimy tam te laseczki co je poznaliśmy. ja je wszystkie poznałem dopiero 1st time, ale kumpel znał jedną od jakoś roku , cz pól, ale i tak hardcorowy pomysł zapraszać tam nie znajome dupy)
I tu się już zaczyna problem, kiedy one dojechały do nas.
Pierwsze w ogóle się z moim targetem nie dogadywałem, zresztą sam zacząłem od taktyki PUSH, ale nie umiałem później z tego wybrnąć.
Z początku dosłownie olałem ją całkowicie, ale ona się tym nawet nie przejęła, później jak chciałem do niej zagadać ona odpowiadała prostymi słówkami, omijała rozmowy na mój temat, w końcu wyszliśmy na zewnątrz siadłem obok niej, objąłem ją ręką ( ona czytała książkę wtedy, po co jej ona tam w ogóle była potrzebna, nabrały te 3 laski jakiś czasopism, pierdół)
Nie chciała się przytulić, położyłem się obok niej jeszcze na chwile i pytam się, czy ta książka jest aż tak ciekawa i czy musi ją teraz czytać, odpowiedziała że tak, w końcu mój kumpel się wkurzył i poszedł grabić siano, ja poszedłem z nim bo też się zacząłem irytować ich (lasek) postawą. Jeszcze przez 3 dni wcześniej, ostro z nim piłem i w ogóle ciężko mi się wtedy myślało, szybko się wkurzałem.
Chciały zobaczyć jakieś strumienie, rzeczki, w końcu jak już się rozgościły w domu to im się odwidziało i powiedziały, że nie chcą, a wcześniej się tak prosiły żeby iść i truły dupy.
No to przy zbieraniu tego siana, mówię do kumpla, co tak się pluły o wycieczkę nad strumyk, a teraz się rozsiadły jak księżniczki, no to wracamy do nich i mówię, niech się zbierają i idziemy nad strumyk.
Spakowałem się i poszliśmy w końcu, trochę pogadaliśmy takimi krótkimi wymianami komentarzy sugestii, czy jak to nazwać.
Zatrzymaliśmy się nad tym strumykiem i chciałem się tam do targetu przytulić, ale przesiadła się po 30s do koleżanek ;/ później poszła z moim kumplem pogadać.
Później byłem już całkowicie wkurzony i olałem ją, pogadałem trochę z kumplem i jej koleżankami.
W domu też je już olałem, zrobiłem sobie coś do picia i jedzenia i wypaliłem całą paczkę fajek, myślę że alkohol mi buzował jeszcze w mózgu, ale nie byłem ani razu pijany. Łapy mi się zaczęły część, czułem, że łapie mnie śmieszny potok słów, nie zwracałem uwagi na to co mówię i co robię, więc już wolałem za dużo z laskami nie siedzieć.
Później jedna laska wymyśliła, że ma chorego psa (ale nie wiem od kiedy rodzice w takich sprawach wysyłają sms do dzieci, ale ok, później ta ich rozmowa miedzy sobą na piętrze na głos, jak to ona kocha tego psa, ile go ma już lat, od razu wiedziałem że coś kręcą) i musi jechać wcześniej, w końcu wszystkie zabrały dupę w troki i poszły, jeszcze taka lipa, bo miałem targetowi oddać kasę, ale wyleciało mi to z głowy, jak już złapały stopa bo busa miały późno, to mi o tym przypomniała w locie, ale nie skojarzyłem o co jej chodziło i powiedziałem że nie mam kasy rozmienionej, ale szczerze nie wziąłem portfela i nawet nie miałem grosza złamanego. Zrobiło mi się głupio to po 1h zadzwoniłem do niej i zapytałem się, czy wsiadły do pociągu całe i zdrowe, a później przeprosiłem za tą wpadkę z kasą, bo na prawdę głupio mi się zrobiło.
Powiedziała że wszystko OK, odpowiedziałem jej spokojnym głosem na razie i tyle, później rozkminiałem o co chodzi, czy to ja coś źle robiłem, czy to ona mnie sprawdzała i grała w jakieś gierki, ale nie doszedłem do tego więc proszę was o pomoc.
Po tym wszystkim zaczęło mi zależeć jakoś na tej dziewczynie, ale teraz nie wiem jak i co robić, teraz bym do niej zadzwonił i się umówił, ale co jej wtedy powiem, jak się zachowywać i co w ogóle o tym myśleć? 
P.S. Porady, komentarze na poziomie mile widziane.
Odpowiedzi
Podrywaj na trzeźwo i
ndz., 2010-07-04 20:20 — kusmi19Podrywaj na trzeźwo i trzeźwe...
No właśnie nie byłem pijany,
ndz., 2010-07-04 20:26 — Adam92No właśnie nie byłem pijany, od poprzedniego wieczoru przed ich przyjazdem, czyli prawie 24h mieliśmy na wytrzeźwienie, ale kac chyba trzymał, zresztą nie byliśmy nawet pewni że przyjadą, ale taki zamiar już wbiłem sobie w głowę i rzucam alkohol i fajki, najwyżej jedno jakieś piwko wśród znajomych i tyle.
zrobiłeś taką masę błędów,
ndz., 2010-07-04 20:29 — kokoskopzrobiłeś taką masę błędów, poczytaj artykuły po lewej i napisz do jakich wniosków doszedłeś
"Zacznę od tego, że na pewnej
ndz., 2010-07-04 20:30 — kusmi19"Zacznę od tego, że na pewnej imprezie w mieście - koncert, browarki itp.
Poznałem fajną laskę taka HB 7,"
o to mi chodzi
Jestem początkujący, ale
ndz., 2010-07-04 20:35 — poczatkujacyJestem początkujący, ale nawet i ja widzę tutaj masę błędów... P&P gołym okiem widać ;]
Właśnie z początku nie było
ndz., 2010-07-04 21:02 — Adam92Właśnie z początku nie było needy, mogłem napisać wszystko w szczegółach ;/ Ona praktycznie sama się kleiła, jeszcze kumple za mną chodzili i mówili żebym ją wziął za rękę lub przytulił, to im powiedziałem niech się uspokójom i dadzą sobie spokój, nie byłem z nią cały czas.
A może idzie to jakoś podreperować, zresztą i tak się muszę z nią spotkać, żeby oddać jej pieniądze.
"A może idzie to jakoś
ndz., 2010-07-04 21:27 — Daniel18"A może idzie to jakoś podreperować, zresztą i tak się muszę z
nią spotkać, żeby oddać jej pieniądze."
Reperować to możesz samochód, a te laski przyjechały nie po to żeby sobie pogadać, czy też poczytać czasopisma, jak nie umieliście dobrze zagaić to dostaliście to co wam się należało: czyli nic.
Po alkoholu to, każdy jest rozmowny i wielki kozak, potem wyszło szydło z worka... Że pogadać bez dopalacza nie umiesz/umiecie.
Szczera rada na przyszłość: nie pić, nie palić nałogowo i ostro za relacje damsko-męskie się wziąć.
'grabić siano - dobra faza'
ndz., 2010-07-04 21:29 — monteR'grabić siano - dobra faza' ;D
Kurwa czasami nie mogę na tym forum, naprawdę. I za to je uwielbiam ;D
No i przynajmniej dzięki
ndz., 2010-07-04 21:53 — LloydNo i przynajmniej dzięki dziewczynom za grabienie siana się wzięliście
Staraj się wszystko na trzeźwo następnym razem robić...
Zjebałeś całkowicie tym że
pon., 2010-07-05 06:31 — -XYZ-Zjebałeś całkowicie tym że jej nie pocałowałeś za pierwszym razem, ja tak to widze. Pewnie jakbyś to wtedy zrobił to zabawiłbyś się z nią na 99% w tym domku, o ile na siłę sam byś nie zjebał.
A tak poza tym ja nie wiem, chyba jakiś inny jestem, jak wypije to nie chce mi się gadać z laską, muli mnie, język się plącze itd. A na trzeźwego pełen luz i jak panna ma cokolwiek pod kopułą to można godzinami nawijać a jak jest sposobność to przejść do rzeczy. Moim zdaniem alkohol w podrywie totalnie przeszkadza.
Racja, alkohol może dodaje
pon., 2010-07-05 07:33 — hopsiuppwnRacja, alkohol może dodaje pewności siebie, ale nauczyłem się, że tak niczego się nie nauczę ^^

Dlatego jak podryw to bez alkoholu!
No umówiłem się z nią, ale z
pon., 2010-07-05 17:50 — Adam92No umówiłem się z nią, ale z powodu kiepskiej pogody odwołałem i powiedziałem, że jak się pogoda poprawi to się odezwę, postaram się to naprawić, ale jak nie, to będę miał przynajmniej fajną koleżankę
Przeczytam jeszcze raz te poradniki i nie wiem dlaczego, ale nie chcą mi do łba wejść ;/ czytam to już 3 raz i wszystko ulatuje.
No, ale przynajmniej dzięki za jakąś pomoc, a może powie mi ktoś, jakie błędy jeszcze popełniłem ?
XYZ dobrze pisze.Trzeba było
śr., 2010-07-07 18:15 — DilXYZ dobrze pisze.Trzeba było ją całować to teraz byś kłopotów nie miał.