Najkrócej i zwięźle mam pytanie :
Napisałem do targetu na maila propozycje spotkania wg poradnika z tej strony (tak wyszlo ze nr tel nie mam do niej i trochę juz sie znamy nie ważne) a ona odpowiada że ma lepszy pomysł - że zgada się ze swoimi koleżankami i da mi znać kiedy pujdziemy na piwo bla bla bla...
Wiem że to oznacza że przez czas nieczęstej znajomości nie zrobiłem na niej wrażenia i coś mi nie poszło
ale teraz pytanie bo nie chcem jej tak łatwo odpuścić :
Iść i spróbować przy jej koleżankach zrobić jakieś wrażenie tak żeby poczuła się zazdrosna czy nalegać na spotkanie w cztery oczy najlepiej przez telefon?
A może bramka nr 3 czyli daruj sobie - wpadłeś w złą ramę i lepiej będzie dla Ciebie jak wyjdziesz na łowy 
Proszę o rady.
masz iść i zdobyć u koleżanek social proof. Najlepiej weź przystojnego kolegę. Z nią gadaj jak najmniej na początku, koleżanki rozśmieszaj, opowiadaj historyjki. Niech ona zgłupieje czemu się NIĄ nie interesujesz. Rzuć parę negów typu "nie przerywaj mi", albo "ona zawsze tyle gada diewczyny? :)". Ogólnie musisz zdominować najpierw towarzystwo a nie siedzieć i słuchać co pierdolą i gapić się na nią jak w pizde szpak. następnym krokiem będzie wyciągnięcie od nij numeru telefonu pod koniec spotkania, co ją zaskoczy bo wcześniej pomyśli "kurwa, nie mam szans chyba u niego". Oczywiście da. Następnie czekasz ok tygodnia, DZWONISZ, i mówisz że chcesz się spotkać tu i tu o tej i o tej. koniec
semper fidelis
Amen, idź w pokoju:)
dzięki
no krzemek dobrze mówi zazdrość to potężna broń a jak zrobisz tak jak było pisane to bądź pewny że na drugie spotkanie koleżanek nie weźmie haha