
Witam, witam,
Dzisiejszy blog, ma na celu pokazanie na moim przykładzie - jak pięknie można wykorzystać...
Ania - tak jej na imię, rok starsza poznana trochę czasu temu na imprezie blondynka, odpowiednia figura i uśmiech 1 klasa
.
Nie zrobiłem na niej piorunującego wrażenia, pogadaliśmy, potańczyliśmy i bye bye. Bodajże po 2 dniach znalazłem ją w sieci, nawiązałem kontakt i zorganizowałem spotkanie. Jak się tam zachowywałem? OBOJĘTNIE względem niej. 0 komplementów, 0 wypytywania o szczegóły z życia, oto jaka jest - nic.O sobie też opowiadałem jak pytała ,,tajemniczo". Przemawiała przeze mnie pewność siebie i odważne poczucie humoru, jednak nie wredne.Zakończyłem to pierwszy, dając buziaka w policzek i odchodząc bez słowa. Nie odzywała się. Upłynął tydzień - patrzę a tu wiadomość, co u mnie, dlaczego się nie odzywam bla bla. Olałem ją. Z racji tego, że moja miasto nie jest wielkie - spotkałem ją na dyskotece -cholera nie chciała się odczepić.
Po dyskotece zaczęła mi pisać, że powinniśmy się spotkać bla bla, ja miałem to w dupie - nie chciało mi się. W końcu dała sobie spokój...
Minął rok..
Ja przez ten czas miałem parę związków - rozpadały się z mojej winy.
Teraz, dzisiaj po roku czasu, w dzień wyjazdu nad morze kumpel wystawił mnie do wiatru. Wkurwiłem się. Szybko postanowiłem kogoś ogarnąć, by jechał ze mną. Za kolejnym podejściem, zagadałem do niej - a ona? cała w skowronkach, że zagadałem, i mówi, że chciałaby jechać, ale rodzice jej nie puszczą - z obcym facetem. To dobra dziewczyna, nie cygani - jest grzeczna i posłuszna starym.
Myślę cholera - waha się, trzeba to wykorzystać.
Pojechałem do niej i ... efekt jest taki, że jedziemy razem za jakąś godzinę
Panowie, ograniczcie napięcie w gaciach - za nic, za nic nie pokazywać zbyt dużego zainteresowania - można delikatne na początku i w trakcie, lecz trzymać to blisko strzałki ,,minimum", to cholernie ważne.
Chcę zwrócić też uwagę na częsty błąd moich kumpli - nie obgadujcie. Broń Boże gadać o kimś innym, chyba, że w formie sympatycznej historii i anonimowo. Nie wierćcie też lasce dziury w brzuchu - nie prowadźcie wywiadu - to szkodzi. Są to porady, których nie ma tutaj bezpośrednio na stronce, bo są ukryte pod hasłem pewność siebie.
Powodzenia!
Odpowiedzi
Powodzenia to my ci
pt., 2010-07-02 20:51 — Bad-boyPowodzenia to my ci powinniśmy życzyć
masz chyba zajebisty dar przekonywania że po roku czasu laska była zainteresowana no i przekonałeś rodziców w jeden dzień do takiego wypadu
Też mam taką koleżankę,
sob., 2010-07-03 10:09 — kusmi19Też mam taką koleżankę, której gdybym powiedział "jedziesz ze mną jutro do wypiździajewa" to by pojechała bez chwili namysłu;)
ale chyba jest niegrzeczna
sob., 2010-07-03 11:05 — Bad-boyale chyba jest niegrzeczna
awesome_player ma doczynienia z poukładaną dziunią która słucha rodziców ;]