Witam wszystkich. Mimo iż dopiero dzisiaj założyłem konto na stronę zaglądam już od jakiegoś miesiąca więc taki zupełnie nowy nie jestem
To teraz tak streszczając: z laską widuje się ponad miesiąc, było mizianie i ogólnie zainteresowanie obustronne. Z tym jednym wyjątkiem, że jak przychodziło się umówić na spotkanie A. zawsze miała jakieś wymówki (zazwyczaj bezsensowne...). No do spotkań oczywiście dochodziło i tak, ale nie wychodziłem na tym za dobrze (lekkie pieskowanie). No i tydzień temu zapraszam ją na spotkanie - odmówiła że gdzieś wyjeżdża... no to ja, że ok. 2 dni po jej powrocie, a 4 od ostatniej propozycji składam nową że chętnie bym się spotkał za 2 dni o 17. Ona oczywiście stare gierki, że nie wie czy będzie mogła (chociaż oboje mamy wakacje i już dawno żaliła mi się, że całymi dniami będzie siedzieć w domu), ale powiedziała, że raczej jest na tak. W dzień wyjścia dostaje esa (i tu pasuje zacytować
): "ej "imie" nie chcę cię martwić ale dzisiaj też nie mogę bo (chujowy powód) sory". No i tu tak jakbym się wkurwił... co ona sobie myśli? "nie chcę cie martwić"? wtf? tak jakby miało to dla mnie wagę życia i śmierci...odpisałem krótko, że ok, ale ja więcej narzucać się nie będę, jak będzie chciała się spotkać to niech napisze. No i od tamtego czasu chłodnik, zero pisania, na gadu jak jest dostępna to też nie pisze (zawsze to ona zaczynała). Dobra trochę nudne i i z tego co pamiętam była tu podoba sytuacja, ale nie mogę jej teraz znaleźć... Więc pytanie do Was: oczywiście do laski nie pisze i czekam na jej zaproszenie. Ale jak myślicie? Szukać sobie nowej dupy, czy poczekać chwilę aż ta zmieni zdanie ?(no bo w sumie to jej się tak nagle odwidziało, wcześniej była bardzo zainteresowana)
Jeżeli wykonałem coś źle to proszę o mocny opierdol, bo tylko tak to sobie zapamiętam 
Dopiero pierwszy raz Ci odmówiła spotkania? Jeśli tak, to odczekaj jeszcze kilka dni i ponów zaproszenie na jakieś spotkanie. Zgodzi się, fajnie. Nie zgodzi się, jej strata, to Ty masz być nagrodą. Ja bym się już zaczął za czymś rozglądać na Twoim miejscu. Zawsze warto mieć kogoś na "rezerwie"
Funter spotykaj się z innymi kobietami. Nie jesteś w żadnym związku tzn. że niczego żadnej nie obiecałeś. To nawet Tobie pomoże w podrywaniu kobiet, jak Ciebie zauważy jakaś z inną. Bądą walczyły o Ciebie.
chociaż oboje mamy wakacje i już dawno żaliła mi się, że całymi dniami będzie siedzieć w domu),
Jak zapraszałeś ją na spotkanie to jak odmówiła to trzeba było zrobić z tego użytek, tzn. np. powiedzieć że już nie siedzisz calymi dniami w domu. To opowiedz mi jak się bawisz.
Pamiętaj nie daj się manipulować kobietom.
Tak nawiasem mówiąc to może ona ma jakiegoś gościa na boku. Tak się tylko zastanawiam.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Hmm... no może i kogoś ma na boku, ale żadnych ST jak dotąd w tym kierunku nie było. Chociaż wiem, że nadal utrzymuje kontakt z byłym. A no i odezwała się dzisiaj na gadu. Coś tam napisała jak mi lecą wakacje itd. Zero mowy o tym ostatnim. Ale, że się śpieszyłem to taka rozmowa może15min. No nic na razie czekam i mam już plany co do nowej HB9
Ale w sumie mógłbym pociągnąć tą znajomość, tak nawet żeby nabyć doświadczenia, przetestować negi itd. Nie będę wam panowie po kilkanaście razy zawracał głowy więc może od razu się zapytam na przyszłość: Jak jednak będzie dalej tak skurwysyńsko uparta to może pogadać z nią tak na poważnie co ona myśli dalej czynić (bo widać było ewidentnie, że jest emocjonalnie bardzo zaangażowana w tą znajomość jak dotąd)? Co myślicie?
Ty kaszalocie jeden
pierw robisz z siebie pieska i namawiasz ją ciągle na spotkania to ona sobie myśli że takiego kundla to może sobie owinąć później wokół palca PEWNIE ŻE SZUKAĆ NOWEJ LASKI jak chcesz czekać na jej propozycje do spotkania to ok możesz ale nie zdziw się jak ci 80tka na kark wskoczy
PS: chciałeś ostro
ja ze swoja jestem 2 lata non stop sie z nia kluce ona ma 21 lat i jest dziewica dopiero zaczynamy sie calowac... wiem jak to brzmi ale nie jestem ani mlody ani tchorzem... co do ciebie jesli cos do niej poczules to pisz jej przez tydzien o tej samej godzinie sms-a nie pisz nic konkretnego najlepiej cos w stylu pustego albo ze sie pomyliles.. jak bedzie odpisywac to jeszcze z nia bedziesz
2 lata i doszedłeś do pocałunku ??? WTF
WTF!
To w takim tempie jak będziesz mieć 50 lat to możę jej cipke zobaczysz.
Co się porobiło na tym świecie. WTF
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
o kurwa hahahah szympek normalnie brak słów.Kolega wyżej idealnie odniósł się do tej sytuacji.
Funter:poznawaj nowe dziewczyny...w końcu nic na tym nie tracisz,tylko zyskujesz.A co do tej panny to albo chłodnik przez parę dni i koniec (zakładając że laska nie wykazuje inicjatywy) albo mówisz prosto z mostu o co Ci chodzi i że tak nie może być.
Przez weekend popróbuje swoich sił z nowymi laskami
Jak ta nie napisze, mógłbym w sumie spróbować jeszcze jedną opcje wykonać. Tak jak uczę się powoli z tej strony, na laski powiedzenie: "zostańmy przyjaciółmi" jest tak samo wkurwiające jak dla nas... Więc nie tracąc "honoru" czy jak to tam nazwać mogę ją wyciągną na 15 min i taki tekst zarzucić, że nie odzywa się to chociaż niech będzie po staremu... Jak coś ją ciągnie do mnie to powinno ją ruszyć, a jak nie to się zgodzi i sprawa jasna. No a dupe po weekendzie moze będę miał już wyrwaną
No jestem nowy więc pomysł może nie być pierwsza klasa... jak oceniacie? 
prubuj moze ci sie uda ale pamietaj ze jak bedziesz z nia rozmawial to sie nie smiej.. badz powazny jak na pogrzebie
^^ cipke widzialem lizalem doslownie wszystko z nia robilem ale ona chce byc jeszcze dziewica