Ogarniam temat z ważną dla mnie kobietą; nie wiem czy jest wyjątkowa, czy nie jest, czy jest bystra czy tępa, czy to HB 2 czy może aż HB 4. Wiem tylko że nie spotkałem jeszcze nigdy tak bezczelnej, wyuzdanej, agresywnej, a przy tym romantycznej kobiety- a taki melanż charakterologiczny mnie rajcuje. Ale do meritum; zapoznałem się z nią przypadkowo bo ma dużo fajnych koleżanek i też ze zwykłej ciekawości dlaczego tak piękna kobieta kręciła ostatnio z typem co wygląda jak przygłup. Może dobrze jebie? Dziś kobiety nie interesują się niczym innym. Zresztą od czasów życia na sawannie nic się w tej kwestii zmieniło. Tak czy siak w pewnym momencie złapałem się na myślach że mam ochotę na środku miasta z tej laski zedrzeć ubranie, stanik, i zębami roztargać majtki. Więc spróbowałem żeby skosztować czegoś nowego, bo negi mnie już nudzą. Więc dostałem serie ciosów w klate i wówczas uświadomiłem sobie że ta znajomość mogłaby stać się czymś sensownym.
Tu wiadomo włączyły sie "zasady gry", nie będę opisywał co i jak. Moge już przystąpić do uczty, ale mam jakieś dziwne opory. Tamten typ - nie wiem ile to trwało, nie pytałem - rozkochał i porzucił, czyli krótko mówiąc dziewczyną owładnął. Jeśli jakiś człowiek potrzebuje pomocy, chce znaleźć nową drogę, zmienić swoje życie na lepsze - spoko, jestem altruistą. Chętnie pomogę, szczególnie jeśli ten człowiek ma taką figurę że raj dla oczu i rąk. Więc co zrobiłem? W ciągu ostatnich dni popełniłem największą chyba głupotę - krótko wyjaśniłem jej że nie toleruje marudzenia, że ma się szanować i mieć wyjebane na typa z którym niedawno kręciła. HAHA, wiecie jaki efekt? Odezwały się zasady gry, typ zobaczył mnie z nią na mieście, zobaczył że go olewa i się ocknął. Myślał że ma koleżanke do jebania ale zobaczył że Alf Cannabi przejmuje teryrorium. Zrobił się zazdrosny i myślę że jej nie odpuści. Krótko mówiąc zapętliłem się! Jak idiota perswadowałem lasce moj sposób bycia i to podziałało. Haha, oto kurwa paradoks w obrębie schematu; jeśli będziecie ogarniali porzkwydzoną/zakochaną dziewczyne to pochopnie nie uczcie jej "pokaż że masz wyjebane" bo efekty mogą być kuriozalne.
Tak na marginesie chwilami mam ochotę ją odstawić bo zupełnie nie kręci mnie zabawa "dziewczyno wybierz jednego z 2". Z drugiej strony po alko odrobinkę nachodzą mnie chęci by na pełnej petardzie wjebać w tego jej niedoszłego chłopaka. Troche ciężka sprawa bo jeśli zaczne z nią "chodzić" a na dniach miała by do niego wrócić, to wtedy mu już na pewno wpierdole, a układy są takie że to było by towarzyskie faux pas. Gdzie ja tam galimatias, hehe, chciałbym jak większość z was mieć zajawki na porządne dziewczyny.
Ale dlaczego chcesz mu wpierdolić? bo Twoja dziewczyna go woli? Plebsowe zachowanie. Nie potrafi laski zakęcić i jeszcze chce się wyżyć na typie, patologia.
alf cannabi - emocje które Tobą targają (ZAZDROŚĆ) są Twoją największą przeszkodą do zdobycia tej kobiety. I to co Tobą targa w środku jest odczuwalne instynktownie przez kobietę. Agresja jest objawem frustracji, braku pewności siebie i poczucia zagrożenia. OGARNIJ SIĘ
semper fidelis
A ja lubię taką walkę.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Przynajmniej koleś ma jaja.
Pierdolnie na full contact to chociaż mu ulży.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
no super ale se nie porucha. w woli ścisłości też nie jestem miękkim hujem robiony, ale nigdy nie napierdalam się już o żadną dupę, bo to zbyt duży komplement dla niej. Chyba że ktoś przesadzi z obrażeniem kobiety w mojej obecności wtedy mogę zajebać KROPKA
semper fidelis